Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dłoń boskości, dłoń człowieka

Pracą dłoni świat ten stoi

Dłonią twarz zakrywa śmiałek

Co się drugiej dłoni boi

 

Dłoń otwarta, dłoń zamknięta 

Zaciśnięta złością w pięści

Dłoń pokoju, dłoń zwycięstwa

W dłoń horyzont kraniec zmieści

 

W pieniądz dłoń przyozdobiona

Pęta w krawat naszą duszę

Zamieniając życia - mogę

Na wytarte śmiercią - muszę

 

Ileż jeszcze serc uścisków

Stłumi dłoń żelaznym chłodem

Ileż pragnień zgasi, zdusi

Ileż oczu przymknie grobem

Nim się wreszcie w lot rozbudzą

marzeń skrzydła Ikarowe... ?

 

Póki życie ogniem płonie

Zatrzymajmy dłoni trwogę,

Choćby zdały się wysiłki 

Niczym prace syzyfowe

Wzywam Was do zewu życia!

Niech przymusy w każdej głowie

Tłamszą muszę narzucone

Rezonując serca - mogę!

 

Porzuć lęki i zwątpienia,

Nadwolności trudu trwogę

Właśnie życie się zaczyna

Krzyknij mogę! Głośniej, MOGĘ!!!

Opublikowano

@Papierowy Lis

 

Podróż od dłoni Boga do zaciśniętej pięści, od Ikara do Syzyfa - i mimo wszystko nie rozpacz, lecz bunt w stronę życia. Wiersz niesie ciężar, ale nie gniecie.

Tyle rąk w tym wierszu – a najbardziej zapamiętałam tę wyciągniętą ku czytelnikowi na końcu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   Uwielbiam
    • Kiedy czuję ostrosłup wbijający się w moje plecy, Czuję się… Dziwnie. Bo jest idealny. Proporcjonalnie rozkłada ból I dotyk. Ma też matematyczny kolec, Który przebija mi skórę. Czuję, jak kropla krwi spływa po nodze i spada w otchłań. Spada tak przez… Lata, Dekady, Wieki, Tysiąclecia, Eony, Aż w końcu dochodzi do nowej myśli. Co to jest? Wygląda jak chmurka, Ale nie ma jednoznacznego miejsca. To w zasadzie na co kapnęła kropla? Nie mam pojęcia. Jednak nagle wyparowała. Dokąd? Po chwili coś się materializuje. Ma kształt kuli, Choć nią nie jest. Jej krawędzie i ściany chcą zmienić kształt. Dlaczego nie mogą? Kula zaczyna się szarpać, Trząść. Aż imploduje W zerowy punkt. W perfekcyjny punkt. W sumie nie wiem czemu wydaje się doskonały. Może dlatego, że jestem w swojej głowie, Czyż nie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @viola arvensis :) Miło  Dziękuję, również ciepło pozdrawiam:)       @Berenika97 Fakt, szamoczemy się. Już zdaje się jesteśmy na górze, a tu ... spadek (samopoczucia, zdrowia, okoliczności życiowych etc.) Nic to, trzeba znów do Góry:) Dziękuję        @Nata_Kruk No nie, ostatni musi być, bo dolny szczebelek to też np.drugi, trzeci od dołu, a przecież chodzi tylko o ostatni. Mnie powtórzenia nie przeszkadzają, jak również słowo 'owszem' - które dodaje trochę sarkazmu co akurat niekiedy lubię. Natomiast rzeczywiście końcówka może nie za bardzo, lecz Violi Arvensis się podobała to już tak zostawię. Dzięki za uwagi i pomyślunek nad tekstem oraz za serduszko (mimo wszystko:)) Również pozdrowienia            @Annna2 :) To prawda, odważni ciągną resztę. Oczywiście, nie chodzi o głupią brawurę, lecz odwagę przekraczania  Dziękuję:)    
    • @FaLcorN ale jeden słodki rodzynek:) żartuję oczywiście:) lubisz jak się ktoś opowie z czymś:)
    • @piąteprzezdziesiąte :) dzięki     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...