Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bywa, że i w drugą stronę Lesiu.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zawsze znajdzie się większa rybka w stawie.

 

Pozdrawiam!

Opublikowano

@KOBIETA

Especially for you: Żyję z Bogiem i ludźmi. Nie nudzę się też ze sobą. Czytam, piszę, słucham, gram, uczę się.

Wierzę i medytuję na pozytywnych uczuciach... Niestety, w marcu "wywaliło mi bezpieczniki i piszę wierszyki". Sorry.

Na szczęście wkrótce rozpoczyna się sezon budowlany (rozbudowuję letnią chałupkę) i będę zajęty.

 

Z facetami utrzymuję kontakty rzeczowe - zawsze konkretne i przedmiotowe. Jeśli chcą konfrontacji, to jej nie unikam, ale nie pastwię się nad "poległymi", a własne rany goję natychmiast. 

Faceci są słabsi od was - mniej wytrwali i mniej metodyczni - z reguły prości jak kij od szczotki, co bywa często mylone z "męskością" i stanowi przedmiot kultu :-)

 

Dla kobiet mam tylko miłość i ciekawość, taka skaza rodzinna.

W korpo pozwalałem Im być kobietami, co notorycznie wkurzało przełożonych, którzy musieli nas doceniać.

Nauczyłem Je wygrywać z facetami i pozostawać kapryśnymi, niestabilnymi, uroczymi, tak jak chciały - ale w pracy były niesamowicie skuteczne - dla siebie i... dla mnie.

Pielęgnuję wolność w kontaktach z ludźmi. Nie we wszystkich "zawodach" startuję, ale daję z siebie wszystko. 

"Więcej grzechów nie pamiętam i..." za żaden nie żałuję. To koniec moich zeznań na zawsze, pamiętaj K. Teraz tylko o wiośnie i Księżycu...  :-)

Opublikowano

@KOBIETA

To cudowny wiersz. Tak trzeba pisać. Dziękuję i liczę na takie wiersze od Ciebie. A ten jest w dodatku/na razie  "dla mnie".

Mniam mniam, karmię duszę 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Czyli słusznie jestem zazdrosny. Lubisz zazdrość, zauważyłem. Biedni z Toba wielbiciele. Wiesz, ze to Go może boleć... w kilku miejscach?! Jesteś psotna, jak "moja" WIOSNA 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@KOBIETA A teraz wrzuciłem wierszyk dla Ciebie. Pamiętasz, jak w naszej psotnej zabawie - z Twojej inicjatywy, napisałem na pożegnanie  tę zwrotkę:

 

 

"To jednak przemyślę, wiadomość Ci przyślę:

Że zatem - na razie! - nie bądźmy już razem

I łączę wyrazy bez wszelkiej urazy

Boś miła KOBIETA lecz dla mnie już nie ta"

 

Później dopisałem wierszyk "KOBIETA, LECZ NIE TA" z myślą o Twojej psotnej naturze. Teraz jest, za przeproszeniem, publiczny.

Opublikowano

Czepiasz się słówek, bo jesteś poetką/ KOBIET(K)Ą.

 

Zainicjowałaś wtedy fajną zabawę, pewnie nie pierwszy raz. Chciałem jeszcze wrzucić miniaturkę ale, jak Ty, wyczerpałem limit do 24. To lepiej pójdę sobie coś przyśnić.

 

Dzisiaj rano zapisałem temat wiersza, narażając jajecznicę na przypalenie. Kwadrans później rozpisałem go - spontanicznie. Był fatalny, ale miał ciekawe "rafy". Ostatecznie urodziło się 5 miniatur, a główny temat pozostał niedopracowany. Miłych snów, miłych słów bez liku

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski dziękuję     
    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...