Gość vioara stelelor Opublikowano 15 Marca Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Leszczym A im bardziej się ucieka od czegoś, tym bardziej to dopada :)
Tectosmith Opublikowano 15 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czasami się śmieję, to fakt. Pomimo tej całej otchłani potrafię się śmiać. Obecnie jednak zastanawiam się, jak zaostrzyć mój cutter, żeby wszystko szło gładko. 1
Leszczym Opublikowano 15 Marca Zgłoś Opublikowano 15 Marca @vioara stelelor Oczywiście jest i tak, życie to wielki paradoks. To banał, ale jest tak w istocie. @Tectosmith Masz na myśli pisanie? 1
Tectosmith Opublikowano 15 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Leszczym Nie przyjacielu - chodzi o narzędzie do cięcia różnych rzeczy. 1
Leszczym Opublikowano 15 Marca Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Tectosmith A co tak chcesz przycinać? Żywopłot? Kolację sobie zrobić :)) 1
Leszczym Opublikowano 15 Marca Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Tectosmith Zresztą może to Ciebie rozbawi, ale miałem kiedyś taką relację z agentką nie wiem czyją. Ale z pewnością z agentką. W sumie ją nawet lubiłem. Zapraszała mnie do domu czasem, bywało że nocowałem tam nawet. I ona wyobraź sobie bała się, że rzucę się na nią z nożem, a lubiła mnie wytrącać z równowagi, choć to ogólnie dosyć trudne. I normalnie nie miała w domu, kuchni, wszędzie, w całym domu jednorodzinnym ani jednego noża :))) Dosłownie. Ani jednego kierwa :)))) 1
Tectosmith Opublikowano 15 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Leszczym Dobre. To dobre. Ciekaw jestem czy faktycznie chciałeś się na nią rzucić z nożem? 1
Leszczym Opublikowano 15 Marca Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Tectosmith Słuchaj nie wiem, ale zdenerwowała mnie np. gdy rzucała we mnie butelką mineralną :)) 1
Tectosmith Opublikowano 15 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Leszczym Dobrze, że nie z zamrażarki. Mam nadzieję, że odrzuciłeś z powrotem? 1
Leszczym Opublikowano 15 Marca Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Tectosmith Akurat wtedy to zgłupiałem :)) @Tectosmith @Tectosmith Ale zmywania w zimnej wodzie miałem co niemiara :))) Notabene po nie swoim jedzeniu :))) Ale wiesz lubiłem ją i nawet chciałem pomóc i byłem nawet wdzięczny za te zaprosiny weekendowe do dziwnego domu :))) Także bywa, bywa naprawdę. 1
Tectosmith Opublikowano 15 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Leszczym Rozumiem jak najbardziej. Człowiek jest naprawdę w stanie zrobić, żeby mieć prawdziwego przyjaciela. Nie wszyscy jednak się do tego nadają. 1
Leszczym Opublikowano 15 Marca Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Tectosmith Wiesz co przyjaciół mam nie o to chodziło, umiała jak to agentka ze mną pogrywać, umiejętne to w sumie było, a druga sprawa, że dobrze mi było z tą weekendową odmianą. Wiesz, że robiłem sobie wypad na 2 dni. Wyrywałem się z tej mojej codzienności, która też do różowych nie należała i do dzisiaj nie należy. I to w sumie ciągnęło się długo bo prawie 5 lat, ustawicznej próby agenckiej notabene, notabene spowodowanej prawdopodobnie również agenctwem, tyle że mojej pierwszej żony i jak dotąd ostatniej. Osoby zwane uchami ustawicznie sprawdzają, przepytują, inwigilują, węszą i z takimi osobami z gruntu uczuciowej relacji, ani przyjacielskiej nie stworzysz. Kumplowską może się jeszcze da, ale nigdy nic ponad to. To niemożliwe jest nawet. To nie może się udać, a już z całą pewnością jak należysz do osób domyślnych. No tak to się układa. Układało się tak, układa się i będzie się układać. Tutaj nie mam jakichkolwiek złudzeń, że tego typu zagrywek systemowych nigdy nie będzie. Były, są i będą, to nieuniknione. Metody są też w gruncie rzeczy utrwalone i wypracowane od lat. Są coraz to nowe narzędzia, ale to ciągle ta sama jest w gruncie rzeczy historia.
Alicja_Wysocka Opublikowano 15 Marca Zgłoś Opublikowano 15 Marca @Tectosmith Ten wiersz oddycha ciężko - jak człowiek, który długo niósł w sobie kamień i wreszcie go położył na ziemi. To nie jest zwykłe przeproszenie. To raczej dług moralny, który bohater czuje w sobie od lat. Nie mówi o złej woli. Mówi o bezradności emocjonalnej. Ale, Przed nami cała przyszłość nawet jeśli nie łatwa to i tak pójdziemy ramię w ramię. To już nie jest przeproszenie. To obietnica. Po całym bólu pojawia się coś bardzo cichego: nadzieja na odbudowanie więzi. Czego życzę peelowi :)
Wiechu J. K. Opublikowano 16 Marca Zgłoś Opublikowano 16 Marca @Tectosmith Ten monolog brzmi jak pieśń. Przeprosiny to uzdrowienie dla obu stron. Pozdrawiam Cie serdecznie. 1
Tectosmith Opublikowano 16 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rzecz w tym, że od dzieciństwa jesteśmy programowani do konkretnych zachowań w tym do wyszukiwania partnerów i tutaj naprawdę niewiele da się zrobić. Nawet jeśli jest się świadomym tego systemu to trudno to zmienić bo na poziomie hormonalnym i emocjonalnym jest się uzależnionym od konkretnych zachowań - na przykład karania siebie nawet bezzasadnie. Ja, osobiście nie liczę już na zmiany. To już raczej niemożliwe. Pozdrawiam serdecznie. To bardzo ciężki kamień i nie da się od niego tak po prostu uwolnić - zostanie już na bardzo wiele lat. Dziękuję za pochylenie się nad wierszem i komentarz. Pozdrawiam serdecznie. 2
Tectosmith Opublikowano 16 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Taki był zamiar tego tekstu. Dziękuję Ci za obecność i komentarz, i pozdrawiam serdecznie. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się