Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siadłam z trudem przy jeziorze,
cała mokra już od potu,
i topiłam się w ferworze
lepkich myśli, skutych w tłoku.

 

Głośno, duszno… Tonę w sobie!
Odpływałam – wodna zmora.
Nie chcąc skończyć w ciemnym grobie,
wpełzłam ciężko do jeziora.

 

Na dnie, w głębi, odetchęłam.
Chaos spłynął z mego ciała.
Leżąc w ciszy, pustki pełna,
swoje myśli przelewałam.

 

Zlały się te troski z wodą,
oczyszczając ranną duszę
Lecz co zrobić z tą swobodą,
skoro na brzeg znów wyjść muszę?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...