Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nazywam je niebieskimi,

choć nie są niebem,

a brzegami pierzastych chmur 
niknących w turkusowych głębinach.

 

Mgliste, łagodne kontury
piętrzą się w moim zenicie,
i za każdym razem są inne, 
gdy tylko spojrzę do góry. 

 

Chcę podziwiać ich naturę,
nie rozpraszać mgielnych par,
błądzić w lnianych bielach,
nie nasycać siwych barw.

 

Choć gdy na mój widok

przysłania je miłosna źrenica,

wypełniają się światłocieniem.

 

Myślę wtedy - niebieskie! 
Wyraźnie widzę - są szare.
I szare są najpiękniejsze.

Edytowane przez Myszolak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Myszolak

Mieć swoje niebo...

...

zniknęła piękna zorza 

budzi zawsze zachwyt 

spoglądam na swoje niebo  

widzę jutro 

wiele obiecuje 

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego wieczoru 

Ladny woersz,

czytelnicy już senni

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...