Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Ten wiersz oddycha erotyką natury - czerwiec całujący stopy dróżce, usta stulone kwiatem, zaczerwienione ślady patrzące makami. To miłość zmysłowa i niewinna jednocześnie, dzieje się "wśród dzikich rumianków", w zamgliszczonych porankach, pod dziurawym niebem. I ta pewność finału - "na pewno ze sobą razem spać chodzili" - jak konkluzja opowieści o miłości, która nie potrzebuje dowodów. Czarujący i śliczny wiersz. :)

Opublikowano

@Berenika97 Dziękuję Bereniko, Ty masz poetycką duszę, aż nie potrafię sobie wyobrazić Ciebie innej. Tylko mi nie przepadnij gdzieś w znojach i trudach prozy życia.

Ty się musisz koniecznie unosić lekko nad ziemią, a gdyby nie, to Ciebie trzeba nosić

Serdeczności i podziękowania :)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Myszolak, dziękuję :)

Opublikowano

Lecz zawsze to, co piękne - musi minąć kiedyś;

lato w jesień przechodzi, gdy podróżna pamięć

prowadzi przez chłód mgielny w stubarwne legendy,

a czerwiec dawno zniknął za siódmym zmierzchaniem.

 

Śpi samotnie; kołyszą go suche makówki

szelestem drobnych ziaren w czarno-siwym spleenie.

Tylko w wierszu się dzisiaj przytula do dróżki,

jeśli ktoś go przed nocą jeszcze raz napisze.

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Czerwiec jako kochanek przynoszący "zamgliszczone oczy" i całujący stopy dróżce - to personifikacja na najwyższym poziomie. Cały wiersz pachnie latem, makami, ciszą. A ten finał - "na pewno ze sobą razem spać chodzili" - ma w sobie taką pewność i niewinność jednocześnie.  Piękny wiersz. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...