Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@APM Poruszający wiersz.

To są trudne wybory - między własnym komfortem, a poświęceniem w imię - mam nadzieję - miłości a nie poczucia obowiązku,

A rodzice na pewno - przypuszczam - nie chcą być kulą u nogi.

No i to mogą być już jedne z ostatnich wakacji spędzonych jeszcze wspólnie.

Później pozostanie pustka - nawet po tym spisie leków i maści...

 

Opublikowano

Na Maderę zabiera się dzieci. Może pies gdzieś się zmieści. W luk kochanka.

Z narzeczonym pod derę, gdziekolwiek.

Z rodzicami się nie jeździ, boś nie niańka.

 

Chyba że Was stać, trzy razy w roku.

Pzdr :-) 

Opublikowano (edytowane)

@vioara stelelor Właściwie to nigdy nie spędzałam urlopu z rodzicami. Raz jako dziecko w Ustce. Potem tylko jako dorosła osoba odwiedzałam ich będąc na urlopie. Teraz mieszkają u mnie, a ich stan zdrowia ciągle się pogarsza, co wpływa też negatywnie na ich własne samopoczucie. 

Edytowane przez APM (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@APM

 

 "Spis leków, maści i lekarskie terminy"- te konkretne szczegóły budują obrazek, który jest dobrze znany wielu ludziom. Paradoksalnie, nawet na urlopie, nawet przy oceanie bez kresu, nie ma ucieczki od tego plecaka, który nosisz - rzeczywistego i mentalnego. 
A potem to finałowe,  "że nie zabrałam na urlop siebie" uderza jak fala. To wiersz, który powinien przeczytać każdy, kto myśli, że miłość i troska nie mają swojej ceny. Mają. I czasem tą ceną jesteś Ty sama. Bardzo prawdziwe. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...