Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Nata_KrukNiezależność to bardzo ważna rzecz.

Człowiek musi czuć, że żyje w zgodzie ze sobą.

Musi mieć przestrzeń do tego, aby mógł nawiązać kontakt z własnymi potrzebami i z własnymi myślami.

To także wyswobodzenie się z kołowrotu ludzkich ocen, komentarzy, narzucanych wartości.

Natomiast - jak we wszystkim - dobrze jest zachować umiar.

Hiperniezależność nie jest już bowiem taka przyjemna.

Człowiek człowiekowi jednak powinien być potrzebny.

Choć czasem mamy ochotę na drobne sam na sam - z naturą, ze sztuką, z samym sobą. To taki powerbank dla psychiki.

Jednak nie warto się alienować.

To taka moja obserwacja, odnośnie tematyki wiersza :) 

Opublikowano

@vioara stelelor... zgadzam się z każdym słowem, które zapisałaś w komentarzu... także z tym, a może przede wszystkim z tym, że we wszystkim dobrze jest zachować umiar... :)

Dobrze jest pobyć.. sam na sam.. każdy to chyba lubi, ale ciągnie nas do drugiego ludzika, żeby pogadać itp..

Dziękuję Ci za to odniesienie, bardzo.

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Nata !

 

 sankcjonujesz swoją "tycią” niezależnosć jak prywatne państwo pod skórą .

 

bez hymnu, bez zgody świata.

 

 i w tej cichej, upartej dzikosci jest więcej prawdy niż w całych rejestrach wielkich słów !!!

 

wiosenne.......

 

Opublikowano

@Nata_Kruk

To jeden z najpiękniejszych manifestów małej wolności, jakie czytałam. Świetnie, że zaczyna się od pytania o Nią - "jaka Ona jest" - jakby obserwacja z dystansu, ale szybko staje się wyznaniem- "inaczej ze mną". I to "inaczej" to cała rewolucja. 

Ta "maleńka tycia nie_zależność" - te podkreślniki są genialne. Nie "niepodległa" i nie "niezależność" jako wielkie słowa-sztandary, ale rozbite, podkreślone, jakby trzeba było je na nowo zdefiniować, przywłaszczyć sobie. Bo to nie o wielką wolność chodzi, prawda? To o prawo do wyjścia, "gdy kaprys poniesie", do wdychania "chłodów świtów" bez tłumaczenia się. 

I potem dom - nie jako klatka, ale przestrzeń wolności- "pogłaszcze muzyka, zagada wersami kuchnia". Najważniejsze jest to, czego NIE ma- "nikt mi nie zamarudzi". Ta nieobecność komentarzy, ocen, pouczeń - to właśnie jest istota tej wolności. Nie robić nic albo robić co powinnam - ale na własnych warunkach.

"Bo to moja maleńka - tycia nie_zależność" - to zdrobnienie w kontraście z mocą przesłania. Jakby mówiła: wiem, że w skali świata to niewiele, ale to moje i będę tego bronić. Bo wolność nie musi być wielka, żeby była bezcenna. I nie musi się kojarzyć z samotnością. Pozdrawiam. 

Piękny wiersz! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...