Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie wiem jakie skręty przez kwartał podupadły

Dziwnych dróg morskich ścieżką do domu były mi,

Lecz na mym ganku drżałem, z pośpiechu pobladły

By wejść do środka i zaryglować ciężkie drzwi.

 

Miałem księgę mówiącą o ukrytym szlaku

Przez próżnię, oraz dzielące kosmos zasłony,

Trzymające bezwymiarowe światy w saku

I w ich własnych włościach zaginione eony.

 

Mój wreszcie był klucz do tamtych niejasnych wizji

Iglic o zmierzchu i puszcz knujących w ciemności.

Mglistych w otchłaniach o ponadziemskiej precyzji,

Przyczajonych jak wspomnienia nieskończoności.

Klucz był mój, lecz gdy mamrocząc siedziałem spięty,

Lufcik na strychu zadrżał nieporadnie pchnięty.

 

I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet III.):

I do not know what windings in the waste

Of those strange sea-lanes brought me home once more,

But on my porch I trembled, white with haste

To get inside and bolt the heavy door.

 

I had the book that told the hidden way

Across the void and through the space-hung screens

That hold the undimensioned worlds at bay,

And keep lost aeons to their own demesnes.

 

At last the key was mine to those vague visions

Of sunset spires and twilight woods that brood.

Dim in the gulfs beyond this earth’s precisions,

Lurking as memories of infinitude.

The key was mine, but as I sat there mumbling,

The attic window shook with a faint fumbling.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. ja też bardzo lubię a najbardziej czerwone porzeczki

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Krąg życia.  Pomyśl czasami przez chwilę, gdy strach zagląda ci w oczy, Nie sądź, że jesteś herosem, co ponad losem kroczy. Życie nikogo nie omija, każdemu wyznacza swój czas, Bo jeden jest krąg istnienia, który prowadzi nas. Rodzisz się- jesteś skarbem długo wyczekiwanym, Najbardziej przez matkę i ojca na świecie kochanym. Prowadzili cię przez życie, bezbronne, małe dziecię, Chcąc uchylić ci nieba w tym niełatwym świecie. Ich miłość jest pierwszą drogą, którą podążasz przez lata.. A dziś spójrz, też jesteś rodzicem i dla swoich dzieci żyjesz. Ten sam blask wielkiej troski w swoich oczach kryjesz. Chcesz odsunąć od nich smutek, rozproszyć każdy cień, Oddajesz im swoje serce, swój czas i każdy dzień. Zerknij czasem na rodziców, których lata pochylają: Na matkę, której czas plecy ugina , na ojca, któremu kroki zwalniają. Kiedyś tak silni i hardzi, dziś sami wsparcia szukają, Oni nie proszą o cuda, lecz o obecność, gdy życie boli. To oni cię nieśli, gdy świat był zbyt ciężki dla twoich dłoni. Tak właśnie krąg życia się toczy, niezmienny od zarania lat. Dziecko, rodzic, dziadek i babcia, każdy sam przemierza ten świat. Przyjdzie jednak dzień, gdy staniesz w tym samym rzędzie, Gdy wiek odbierze ci siły i drżenie w dłoniach przybędzie. Nie bot ani robot ogrzeją cię w chłodzie samotności, Lecz ludzkie serce, które pamięta dar prawdziwej miłości. Bo nie algorytm daje życie, lecz rodziców oddanie i trud. To ich miłość jest ziarnem rzuconym w ziemię ludzkich dni, Z którego wyrasta człowiek, co kocha, pamięta i śni.To ona zamyka krąg życia i trwa, gdy wszystko inne przemija.  
    • @Whisper of loves rainFajnie zgrzyta i z sensem :)
    • @LessLove, dziękuję :)
    • @andrew Dziękuję. Być może właśnie dlatego próbujemy ten kod odczytać – bo każdy nosi w sobie jego fragment. Pozdrawiam serdecznie! :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...