Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ja:
Chciałabym być drapieżnym ogniem,
co trawi bez pamięci -
dzikim pożarem, który bierze nie pytając,
zostawiającym na twojej skórze
żar i zapach.


Ty:
Będę wichrem,
co niesie twój płomień nad krawędzią -
nie pozwolę Ci zgasnąć,
dopóki nie spłoniemy w sobie do cna,
do ostatniej iskry.


Ja:
Chciałabym być wzburzonym morzem w godzinie sztormu,
słoną falą rozbijającą się o nagie skały,
głębią, co wciąga w mrok
i obiecuje rozkosz.


Ty:
Będę miejscem,

w którym burza cichnie.
Przyjmę napór,
każdy ciężar twojej fali,
aż w końcu zatonę
w tobie.


Ja:
Chciałabym być Twoim zmierzchem,
krótkim światłem między dniem a nocą,
chwilą, w której wszystko milknie
i można być bliżej,
nie troszcząc się o nic.


Ty:
Będę ciszą,
w której ten zmierzch odpoczywa,
cieniem, co kładzie się obok -
nie by zabrać światło,

lecz by je zatrzymać.
Będę twoim spokojem.


Ja:
Chciałabym być winem na twoich wargach,
grzechem smakującym najlepiej przed świtem,
gorącem i nienasyceniem.

Ty:
Będę pragnieniem, którego nie ugasi poranek.
Oddam ci każdą chwilę,
zamykając cię w moim ciele.


 

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97 No normalnie zaniemówiłam...

To jest idealna dynamika między dwojgiem ludzi, gdzie jedna strona jest burzą, a druga nie boi się zostać porażona przez piorun. Może nie jest to najlepsze porównanie, bo bycie porażonym przez piorun raczej nie jest pozytywnym doświadczeniem, więc na potrzeby tej metafory dopowiem, że człowiek w tej sytuacji nie jest człowiekiem, a polaną, po której energia spokojnie rozchodzi się po ziemi.

Przepiękny jest twój erotyk, bardzo mi się podoba i przemawia do mnie taki obraz relacji.

Nie spodziewałam się, że będzie mi dane przeczytać dzisiaj coś co będzie tak bliskie moim uczuciom :)

Dziękuję Bereniko :)

Opublikowano

@Berenika97

 

w Twoim wierszu nie chodzi o dwa ciała, lecz dwa byty pragnące przekroczyć własne granice.

 

"ja” chce stac się czystym żywiołem, siłą bez pamieci i bez   miary, 'ty” zaś odpowiada nie dominacją, lecz dopełnieniem  przestrzenią, która przyjmuje, podtrzymuje, pozwala wybrzmiec .

 


jest to dialog ognia i wiatru, morza i brzegu, światła i cienia ale w sensie ontologicznym to rozmowa między wolą a formą, między nienasyceniem a spokojem .

 

namiętność nie jest tu chaosem, lecz ruchem ku jednosci, w której przeciwieństwa nie znoszą się, lecz współistnieją.

 

filozoficznie powiedziałbym może, że eros w tym utworze nie jest tylko pragnieniem ciała, lecz tęsknotą bytu za przekroczeniem samotnosci  !!!

 

 

a Twoje " nienasycenie " okazuje się paradoksalnie nie brakiem   lecz siłą napędową istnienia .

 

a calkowite spełnienie to normalny koniec życia.

 

tak Twój Nika wiersz widzę.

 

do głębi swoich wierszy juz mnie przyzwyczaiłaś, ale zaskakujace przesunięcia metafizyczne.

 

bardzo subtelne, przyznaję.

 

super wiersz.

 

radości dużo dla Ciebie :)

 

Opublikowano

Nienasycenie jest stanem, który implikuje działanie, żeby to nasycenie, spełnienie, szczęście jednak osiągnąć.  Pokazujesz w wierszu różnego rodzaju sposoby, pomysły, jak tego dokonać, przez konfrontację, żywiołów, nie wykluczającą  ich  kompatybilności, kończąc miłosnym spełnieniem. Niech moc będzie z Wami. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...