Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@iwonaroma 

Ja ten wiersz zrozumiałam w ten sposób, że martwe strony to relacje, które zakończyły się z powodu konfliktów, nieporozumień etc. 

I myślę, że często jest tak, że kiedy te martwe strony naprawdę umierają, wtedy stają się martwymi ludźmi...

Pozdrawiam 

Edytowane przez Myszolak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Myszolak :) Bardzo ciekawie to zintepretowałaś. Każdy czyta po swojemu. Dlatego w wierszach są niedopowiedzenia, byśmy mogli po swojemu.

 

Źródło moich martwych stron z tego wierszyka są prozaiczne: martwe strony internetowe :) Ale oczywiście można szerzej, co też uczyniłaś.

 

Dzięki:)

 

 

 

 

@Marek.zak1 @Leszczym @Robert Witold Gorzkowski

Podziękowania:)

 

 

Opublikowano

Przeczytałam i pomyślałam o książkach, poupychanych po antykwariatach, książkach które nie biorą udziału w plebiscytach na książki roku, często uśmierconych z premedytacją, starych, zapomnianych... takich które nie zmieściły się w jakieś kanony epok.

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@iwonaroma

Aż żal się robi martwych stron.

Albo takie martwe blogi...

Setki tysięcy poetyckich blogów - martwych, z duchami wierszy bez komentarzy, zapomniane przez twórców, zaginione fora poetyckie niegdyś tętniące życiem jak hotele z Lśnienia... po których błąkają się podmioty liryczne mamrocząc pod nosem: All work and no play makes Jack a dull boy".

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

@Berenika97 :) dziękuję 

 

 

 

@Natuskaa :) Ciekawie... Fakt, naprodukowaliśmy tych książek że ho ho. W tej ogromnej masie nie wszystkie są nam potrzebne, jednak rzeczywiście są perły w tych starych zapomnianych, a w najnowszych - niekoniecznie. Co nie znaczy oczywiście, że się nie zdarzają i w nowych. Ogrom literatury zmusza nas niekiedy do szukania igły w stogu siana ;) A niekiedy nam coś wpadnie cudownego przed oczy "przypadkiem" ;)

Dzięki, również pozdrawiam:)

 

 

 

 

@hollow man Dokładnie. A masa tego internetowego martwego rośnie w zatrważającym tempie. Zdecydowanie szybszym, niż stare książki, o których wspomniała Natuuska. 

Pocieszające jest to, że martwe internetowe zajmują mniej miejsca (o ile nie zagnieżdżą się nam w głowach ;))

Dzięki 

 

 

@Rafael Marius :) dzięki 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... niekoniecznie suche i bez.. zapachu... szczególnie starodruki.

Czytam treść podobnie jak Natuska, nie myślałam o sieci.. a o książkach różnego rodzaju i tak mi do podpasowało.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Nata_Kruk No tak, prawdziwe książki mają zapach. I te stare - lepszy :) Niektóre obecne farby drukarskie i to co siedzi w papierze - błeee.... Nie wiem, co oni tam dodają, dotyczy to zwłaszcza kolorowych gazet, książek że zdjęciami, ilustracjami. Niestety książki dla dzieci często gęsto brzydko pachną :(

Dzięki :)

 

 

@MIROSŁAW C. Podziękowania 

 

 

 

Opublikowano

@iwonaromatani papier to i zapach ma specyficzny i jakość. Czasami miałam okazję ciąć papier, który w rękach się darł, a pod dociskiem gilotyny pierwsze kartki szły na straty. Te ekologiczne pod wpływem światła żółkną pozostawione na słońcu w jeden weekend . Taki po sobie świat zostawimy. Może książki z kiedyś nie były idealne, bo i strony miały zdublowane i brak stron, ale były trwałe.

 

Miłej niedzieli :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...