Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

 

Nie chcę się patrzeć przez okno
wspominać najlepsze lata
nie chcę obrazów już widzieć
na litość czekać od Świata.

Nie chcę też razem dryfować
trzymać płomiennie za ręce
nie chcę byś była jak mlecze
w wianku uwiędłym po lecie.

Przenieś poza świadomość
zlikwiduj niedołężności
tam gdzie nikt po nas nie płacze
gdzie smutek więcej nie gości.

Gotowy jestem już odejść
nawet otchłanie przemierzyć
lecz jak mam przekonać rozum
by w tą sielankę uwierzyć.

 

 

 

Edytowane przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

dobrze 

może pierwszy wers:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

tu wiary żadnej nie trzeba

rozum Ci wszystko wyjaśni

pomyśl: ludziom uchylił

Bóg nieba posłuchaj i 

                                  myśleć zacznij

 

Przecież nie jesteś od małpy

Darwin się w grobie przewraca

po swoich durnych teoriach

do dziś ma wielkiego kaca

 

...

Pozdrawiam

Opublikowano

Zacznę od końca, rozum kieruje się danymi, faktami i trzyma nas tutaj, starając się, żeby życie, mimo wiekowych obsuwek, jednak cenić i nie robić głupstw, które popełnia 5 tysięcy ludzi w Polsce, przeważnie mężczyzn. Co do wieku, to nie gra roli, jak nic nie boli, a na bóle stawowe polecam, jako aktywny sportowiec, diclofenak i znowu jest pięknie, Nie przeniosę się poza świadomość z własnego wyboru, bo tam może być lepiej, ale też gorzej. Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Pewien amerykański wynalazca, Tom Haywood, w 1937 skonstruował i opatentował maszynę do kopania się (samodzielnie) w tylną część ciała.

Może, drogi Peelu, zanim dopadną Cię jeszcze kiedyś takie myśli, zaaplikuj sobie kurację wstrząsową przy jej pomocy. ;)

I trzymaj się wiatru w polu :)

Edytowane przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

 

To jeden z tych wierszy, które zostawiają ciszę po przeczytaniu. Jest bolesny. Ten wiersz to portret kogoś na krawędzi. "Gotowy jestem już odejść, nawet otchłanie przemierzyć" - ta deklaracja brzmi jak testament. Ale ostatni wers to pęknięcie w tej pewności - "jak mam przekonać rozum by w tą sielankę uwierzyć". I tutaj jest cały dramat. Bo "sielanka" to pewnie obietnica spokoju, nirwany, końca cierpienia - ale rozum wie, że to może być tylko iluzja. Że decyzja jest nieodwracalna. Widzę w tym tekście kogoś, kto jest zmęczony do granic wytrzymałości, ale którego rozum - ten ostatni, uparty strażnik - wciąż zadaje pytania. I właśnie to pytanie na końcu jest najważniejsze. Bo dopóki ktoś pyta, dopóty jeszcze szuka. Dopóki wątpi, dopóty nie podjął ostatecznej decyzji.


Przejmujący jest wiersz.


 

Opublikowano

@Berenika97 Trafna diagnoza to tekst o moich sąsiadach ponad dziewięćdziesięcioletnich rolnikach zniedołężniałych i samotnych. Czasem uda mi się z nimi porozmawiać ich słowa są gorzkie. Natomiast przemyślenia nad wyraz trafne. Pan ukończył studia w Moskwie na kierunku Fizyki.

@Berenika97 Często widzę ją w oknie godzinami czekającą na nic...

@vioara stelelor dobrze jak na mnie przyjdzie pora kupię tą maszynę.

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski Mam nadzieję, że nie uraziłam Cię; chciałam tylko powiedzieć, że w mojej ocenie wycofywanie się z życia nie prowadzi do niczego dobrego. Nawet, gdy wszystko wydaje się stracone, przytłaczające - mamy, odnośnie swojej własnej drogi, ogromną władzę.

Zanim pogodzisz się ze śmiercią, najpierw pogódź się ze swoim życiem :)

Opublikowano

@vioara stelelor nic się nie stało, przeczytałem twój teks sąsiadowi gorzko się uśmiał. Chociaż przez chwilę miał rozrywkę.

@Berenika97 tak jak przejmujące jest ich starzenie. Znam ich ponad 40 lat i bardzo lubią słuchać jak im czytam wiersze niekoniecznie tylko moje, bardzo lubią wiersze Bereniki, Annny2 i Migreny. Zaskoczył mnie ostatnio Roman po przeczytaniu ostatniego wiersza Bereniki powiedział że czuje go bardziej niż ja sobie wyobrażam. I że jest bardzo mądrą i zmysłową kobietą. Myślę że jednak warto pisać bo gdy nie ma się już ochoty oglądać telewizji to jest jedyna wartość o której można myśleć wpatrując się godzinami w sufit.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Arturze... jw. jest możliwość wyrównania. "Ustalone.. biegnie", aż proszą się o jedną sylabę więcej... a gdyby dać.. rozdane.. podąża.. (?) Czytałam.. na tle lasu starego.. wg mnie byłoby lepiej w rytmice. Ogólnie, sympatyczna treść.
    • @Gosława Uderzający jest w tym wierszu kontrast pomiędzy rzeczywistością tańca, a rzeczywistością życia. Przypomniało mi się, tak w klimacie szkolnych lektur - "Wesele", gdzie taniec odgrywa istotną rolę dla zbudowania sensu tekstu. Z początku to po prostu ludyczny element wiejskiej zabawy, ale stopniowo jego ciężar gatunkowy zmienia się i taniec staje się pojemną, sugestywną metaforą. W pewnym momencie zaczyna on odzwierciedlać duszę człowieka ze wszystkim, co w niej mroczne, trudne, niebezpieczne, graniczne. Podobnie i u Ciebie mogę zaobserwować to przejście od swojskiego, radosnego tańcowania do egzystencjalnych dusznych przestrzeni, które ono otwiera. Chwila zapomnienia jeszcze bardziej, paradoksalnie eksponuje to, przed czym się w nią ucieka - przytłaczającą codzienność, troski, kłopoty, niezrozumienie, desperację, bezradność. W "Weselu" mamy chocholi krąg - tutaj wisielca w stodole - zasadniczo to jedno i to samo - chodzi o ostateczny upadek nadziei i wiary. Upadek, który sobie człowiek -  spróbuję połączyć moją myśl z leitmotivem utworu - sam wytańczył.  
    • @Lenore Grey... urocza gra słów.
    • Mój dom w środku lasu  jest położony wokoło panuje cisza  otulony jest zielenią.    Gałęzie drzew zaglądają w okno  wokoło rosną kwiaty  i mieszkają kolorowe ptaki.    Dusza ludzka która za życia  była złym człowiekiem  odwiedza stare piwnice.   Człowiek u schyłku życia się nawrócił  jego zbrodnie w pamięci pozostały  nie wiem czy mu wybaczono.    W jesienne dni w fotelu przed  kominkiem zasiadam wpatruje się  w świece które na nim stoją.    Ogień płonie ciągle w niego patrzę  nic w nim nie widzę tylko trzask  płonącego drewna słychać.    Ci którzy złymi byli po śmierci  złymi pozostali nikt im nie wybaczy  i ich czynów nie zapomni.    Stoję oparty o kolumnę patrzę  w las zwierzak który tam mieszka  między drzewami stoi.    Podzielę się miejscem w swoim domu niech przyjdą bezdomni  jedzenie na stole stoi.    Porozmawiam ze zbrodniarzem o wojnie niech nie prosi o wybaczenie  bo ja nie wybaczam.
    • Wspominki... każdy ma dobre i złe.. tutaj, należałoby poprawić interpunkcję oraz wersyfikację, sposób wyrażenia myśli pominę, na mini można by coś wybrać. Próbuj... tyle naszego.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...