vioara stelelor Opublikowano 2 godziny temu Zgłoś Opublikowano 2 godziny temu Zrzucam dziś z ramion zimę, jak zbyt ciężki kożuch, uczę się znów oddechu, co o nic nie prosi, lecz mi myśli wypełnia wiatrem ciepłym, miodnym, już nie muszę się błąkać wśród martwych ogrodów. Zasługuję na chwile gorące, spełnione; każda droga przede mną jest przejrzysta, jasna, każdy krok mnie przybliża do szczęścia i światła. Wstecz nie patrzę, a pewność jak talizman noszę. Zasługuję na miłość, w której będę wolny, i pójdę ufnym krokiem przez mórz wody błogie w ciepłe drżenie jutrzenki, w jej świetlistą słodycz. Wierzę sercu i drzewom. Już nie znikam - rosnę. I do chmur się uśmiecham - jakbym był znów młody. Życie dni mi powierza - a resztę - mam w sobie. 3
Alicja_Wysocka Opublikowano 1 godzinę temu Zgłoś Opublikowano 1 godzinę temu @vioara stelelor Szczęśliwy sonet - młody, bo też dopiero co narodzony. Wszystkiego dobrego temu, co w nim i przed Wami. A wszystko co młode, to: uczenie się oddechu jasne drogi jutrzenka uśmiech do chmur rosnę To wszystko buduje wrażenie wewnętrznej wiosny. Witaj na świecie :) 1
vioara stelelor Opublikowano 1 godzinę temu Autor Zgłoś Opublikowano 1 godzinę temu (edytowane) @Alicja_WysockaWiosna, zmiany... :) Zawsze warto włączyć się, duchowo, do cyklu natury wtedy, gdy coś się zaczyna, a nie kończy. Edytowane 1 godzinę temu przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji) 1
Alicja_Wysocka Opublikowano 1 godzinę temu Zgłoś Opublikowano 1 godzinę temu @vioara stelelorAle zimą też da się żyć, wystarczy trochę ciepła i wierszy, już nie mówię o chlebie, bo nie samym chlebem, przecież. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
Czarek Płatak Opublikowano 34 minuty temu Zgłoś Opublikowano 34 minuty temu To afirmacja dojrzałej siły — zamiast znikać, zaczyna rosnąć. 1
Berenika97 Opublikowano 6 minut temu Zgłoś Opublikowano 6 minut temu @vioara stelelor Ten wiersz oddycha. Czuć w nim moment, kiedy coś w środku odpuszcza - nie z rezygnacji, ale z gotowości. "Zrzucam zimę jak zbyt ciężki kożuch" - to zdanie nosi w sobie całą historię bez konieczności jej opowiadania. I ta pewność noszona jak talizman - nie krzykliwa, nie na pokaz, tylko wewnętrzna. Piękne też, że zaufanie kieruje się nie ku ludziom, lecz ku sercu i drzewom - jakby prawdziwe oparcie było zawsze gdzie indziej niż myśleliśmy.Najbardziej trafiło do mnie zakończenie - "Już nie znikam - rosnę." Trzy słowa, które mogłyby być całym wierszem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się