Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

       Pod_szepty

 

 

ciszej... jeszcze usłyszą 
że my tu razem pod...
trochę gorąco i... za ciemno 
damy radę ale trzymaj dobrze w ręce 
i przysuń się do mnie no i żeby... 
nie... no nie... czujesz...
lody płyną po prześcieradle... 
a mama dzisiaj zmieniła pościel
dostanie nam się za to

 

ciszej... to dopiero jutro

 

 

 luty, 2026

 

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Twój wiersz jest intymny, pełen niedopowiedzeń i niemal „podsłuchany”. Ma w sobie urok zakazanego owocu. To, co dzieje się między słowami, buduje tutaj całe napięcie. "Pod_szepty" to świetny tytuł - idealnie oddaje ten moment, gdy liczy się tylko bliskość i to, co tu i teraz, w ciemności.

Czuć tu ten dreszcz konspiracji - kiedy świat kończy się na krawędzi kołdry, a najmniejszy szept brzmi jak wielkie wydarzenie. Ten strach przed czystą pościelą i reakcją mamy dodaje całości genialnego, autentycznego smaku. Każdy z nas miał kiedyś takie "to dopiero jutro", które sprawiało, że dzisiejsza chwila była warta każdej kary.

Podczas czytania starałam się ich nie spłoszyć - bardzo sugestywne!


 

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97... ... przede wszystkim dziękuję Ci za tak "intensywny", ciekawy,

acz nieco asekuracyjny - to nie zarzut -  komentarz. Czytelnik może dostrzec.. intymność..

na pewno da się wyczuć nutkę.. 'zakazanego owocu'.. pytanie, co nim jest.

Starałam się o niedopowiedzenie, lekkie napięcie i dreszczyk konspiracji oraz autentyczny smaczek "na krawędzi kołdry" - fajnie to określiłaś... :)

Tytuł, no tak, to.. szepty - pod.. więc 'zagrał' z treścią.
Nie spłoszyłaś ich.... :) to daaawna scenka z dzieciństwa, gdy z kuzynką wcinałyśmy lody pod kołdrą, był chyba środek nocy. Jasne, dostało nam się, ale błoga chwila watra jest każdej kary...

opiernicz był nazajutrz... :) Raz jeszcze wielkie dzięki.!. i... dopiszę ową.. 'tajemniczkę'.

Pozdrawiam.

 

 

@piąteprzezdziesiąte... @Leszczym... dziękuję.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Masz rację, że asekuracyjnie podeszłam do tekstu, bo miałam na myśli dwie sytuacje. Ale wspomnienie "mamy" i czystej pościeli sugerowało, że to dzieje się w rodzinnym domu. Więc nie końca byłam przekonana o intymnym zbliżeniu. :) 

Opublikowano

           @Jacek_Suchowicz... dziękuję za kolejną strofkę... :)

dobre lodziki chętnie skosztuję
wybiorę "dlaSię" całe wiadro........ ; )
a żagle z wnukiem na Mazurach
już Was zapraszam na...  Kisajno

 

 

@Berenika97... ok. nie ma sprawy... :)

 

@Wiechu J. K.... cyt. Igraszki dzieci pod kołdrą. Piękne to były czasy dzieciństwa i również tamte kołdrowe. :)))

                             Ano... były...:) ale są wspomnienia, niech pamięć działa..;)

 

Dziękuję Wam.. pozdrawiam.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poezja to życie   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @beta_b   Prawdy o tym, co jest po śmierci, nie zna nikt.  Ale intensywność takich przeżyć sprawia, że zaczynamy pytać o coś więcej. Czasami wydaje się, że granica między światami staje się cienka, a to, co czujemy, może to nie tylko nasza wyobraźnia, ale echo tęsknoty tych, którzy odeszli. Taka myśl mi się nasunęła. :) 
    • @Poet Ka   Zaczerwieniłam się na maxa. :)    Dobrze Ala napisała - bądź sobą!   Przeczytałam komentarz Jacka i Twój - i chyba zorientowałam się o co chodzi - Poświatowska powiedziała wiele. :)   Połączyłaś fizjologię z kosmiczną skalą, bo przechodzisz od biologicznego obrazu - tych "transparentnych drobnoustrojów" dostrzeganych pod powiekami - do metafizycznego "marzenia o wieczności". I to robi wrażenie.   No i oczywiście to mocne nawiązanie do Poświatowskiej i jej "opadniętych napięstków". To koresponduje z deklaracją "widzę - trwam" czyli dopóki moje oko łapie światło i widzi te drobinki, dopóty ja wciąż żyję. (przypomina - „myślę, więc jestem” )   Dla mnie to wiersz o tym, że dopóki potrafimy zachwycać się światłem (nawet jeśli to tylko powidoki), dopóty wygrywamy z przemijaniem.   Czy taka interpretacja może być dobra?   Pozdrawiam. 
    • radość z bycia skończonością: spryskany wodą toaletową Petrichor przyjmuję kolor ziemi i pachnę jak ona. mechanicy nieb ciągle nie mogą znaleźć usterki, fatalnie działająca slowmotioneria wypluwa jedną postać po drugiej, generuje rozbawione smoki, święte panny w słonecznych otokach (na szczęście każda ma twoją twarz, kochanie!). jeśli dobrze zamarzyć – wszystkie lustra okażą się urządzeniami działającymi na prąd, będą wyświetlać tylko słodką buzię mojego skarbu chcę być padłym na kolana nabożnisiem (i lizu, i lizu!), igłą w twoim krwiobiegu, która bezustannie płynie w stronę serca by musnąć, a nie spowodować śmierć.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...