Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Koty, płoty, kłopoty oraz sympatie i antypatie na patio. No a potem... Dzisiejszy dzień jest bardzo bardzo. Nieswoje humory na szczęście zmokły zanim na dobre dotkły. Nawet przymilanie potrafi być niekiedy miłe. Woła się tu teraz - ależ ależ ależ.

 

 

Warszawa – Stegny, 18.02.2026r.

Opublikowano

@Leszczym

 

Mam ładny widok z okna, na patio i ogród.

Po zastanowieniu się, myślę, że najbardziej to wołają ptaki, koty, i każdy, kto jest częścią tej ogrodowej sceny - żywy i nieżywy, realny i wyobrażony. "Wołają" swoją obecnością, zapraszają do kontemplacji tego, co "bardzo bardzo" lub skoro dzień jest "bardzo bardzo", to woła się tam "ależ ależ ależ" - jak echo zdziwienia, zachwytu lub zniecierpliwienia. To może być wołanie do kogoś, kto ma przyjść, lub do samego ogrodu, który słucha.  Wiele możliwości - miałeś rację! Pozdrawiam. :)

Opublikowano

@Berenika97 W wołaniu niedopowiedzianym nieco ależ ależ ależ może zawierać się i gorycz. Trochę umyślnie tę frazę niedopowiedziałem :)) Wiesz cieszę się Twoją aktywnością, to bardzo budujące jest :)) To jakby taka mini kolej rzeczy, że no no są następcy i następczynie :)))) Ba, są jeszcze lepsi, bo naprawdę dobrze Ci idzie literatura :)) 

Opublikowano

@Berenika97 Nie chowaj się nigdzie tylko działaj :)) Komplementy różnią się od kadzenia. Nie lubię kadzić, ale dobrego słowa używam, uważam że należy się komuś. W pisaniu i ogólnie w byciu wzrastasz czasem i w gorycz. Ale to z czasem. Ja na przykład wzrastam we wrażeniu, że tutaj wiele rzeczy jest zupełnie tak jak nie powinno. Na wielu obszarach, gdzie spojrzę właściwie. To jakoś zupełnie inaczej wiele spraw powinno chodzić. Ale to zostawmy bo i radość z życia przydaje się czasem :)) I z tworzenia też !!

Opublikowano

@Leszczym

 

Nie chowam się - to raczej tak, że jeszcze szukam miejsca, z którego warto wyjść :)

Dziękuję za dobre słowo. A co do goryczy - ona przychodzi z czasem, jak zmarszczki, których się nie planowało.

Rozumiem to twoje wrażenie, że wiele rzeczy chodzi nie tak, jak powinno. Ja też to czuję - tylko nie zawsze wiem, jak powinno wyglądać to „inaczej". Czasem myślę, że po prostu nie mamy instrukcji obsługi do świata, a wszystko próbujemy poskładać na wyczucie.

Ale masz rację - radość się przydaje. I tworzenie też. Nawet jeśli to tylko próby, szkice, coś niedokończonego. :) 


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...