Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

“Wyjdźmy już, proszę, nie chcę tu być

Za dużo hałasu i ludzi — jest mi źle”

 

Odkąd mam ciebie

Miasto zbrzydło i zbrukało

Wyobrażenie o nocnym życiu kontuarów

 

Za dużo wszystkiego

Twojego ciała za mało

 

Wiele tu mar i koszmarów

Brzydkich ludzi, wybrakowanych baraków

Zdradzieckich kochanków

 

Szukają wzrokiem nowej ofiary

Zdejmuje obrączkę — pełen wiary

 

Ona mówi, że sama

Konsumując kolejną lampkę szampana

 

Wielu smutnych tułaczy

Szczęścia znaleźć nie pozwala

 

Kłamców wierutnych, ludzi obłudnych

To jak krąg piekielnych zdążeń okrutnych…

 

Mgła dymu spowiera jak wojenne okopy 

Zapach spirytusu jak szwedzkie potopy 

 

Nie jestem zwykłym żołnierzem

Wielu tu zbrojnych w słowne karabiny

Strzelają śmiechem — pękają witryny

Pod stopami lepki dywan win od wina i winyli

 

Każdy tu walczy o chwilę znaczenia

Wśród brudnych świateł i ludzkiego cierpienia

 

Krzyki, nie spełnione marzenia 

Krzyki, nie mają znaczenia

Krzyki, przykrywają pragnienia 

Krzyki, zagłuszają sumienia 

Krzyki, cichną wierzenia 

 

Krzyki rodzą zwątpienia…

 

Wyjdźmy już — tu brakuje mi tlenu…

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...