Byłaś blisko
Ja też byłem blisko
Miałaś wszystko
Ja też miałem wszystko
A teraz masz mnie za nic?
Czy tylko mi się tak wydaje
Gdy patrzę na ciebie
Przez różowe okulary
Au clair de la lune, ilustracja: Lorentz Frølich, ok. 1860. Zbiory Bibliothèque nationale de France / Gallica.
W świetle księżyca
(kontrafaktum)
"Au clair de la Lune
Mon ami Pierrot
Prête-moi ta plume
Pour écrire un mot"
W poświacie luny
Nie potrzeba piór
I ognia krzesać,
Towarzyszu mój.
Oto cyferblat
Tu zdarzy się dziw:
Tu wpisz rząd liter,
W nowoczesny tryb.
To fonautograf -
Tchnął w ciebie swą moc,
Śpiewaj balladę
W tę kwietniową noc.
Tysiąc osiemset
I sześćdziesiąty
Powstania przeddzień -
Dzieło rąk ludzkich.
Dziewiąty kwietnia
Tak zadziwia mnie:
To fonautograf,
Piękny sadzy dźwięk.
Czarna ta perła,
Napis nad nutą...
Dla historyka,
Przed stycznia walką.
Nie mogę wierzyć,
Że słyszę dźwięki
Sprzed stycznia walki -
Cud niepojęty!
Śpiewaj z Pierrotem
Dawną piosnkę ty:
Rok ten sześćdziesiąt,
Anno Domini.
"Au clair de la Lune
Mon ami Pierrot
Prête-moi ta plume
Pour écrire un mot"
(Forma wiersza i rymy to archaizacja.)
Śpiewaj na melodię Au clair de la lune - zarejestrowanej przez Édouarda-Léona Scotta de Martinville’a w 1860 roku piosenki.
Przebiegły jak lis polujący na kurę.
Fałszywy niczym skazany, któremu grozi dożywocie.
Piękny — letni poranek w estońskim lesie, w szwajcarskich Alpach.
Pyszny i soczysty jakby jabłko z najlepszego sadu.
Jak piękny byłby świat,
gdyby ludzkie oko widziało więcej niż płaskie horyzonty,
gdyby kwiaty naprawdę były czerwone,
a nocą można było zobaczyć zorzę polarną.
Gdyby każdy widział, kto jest wilkiem,
a kto tylko małym ptakiem.
Gdyby ludzie nie tylko chcieli —
ale też czuli.
@Jacek_Suchowicz
od strony tamtej
ciekawsza ta
więc zanim odjadę
chciałbym poznać
wniosek jest taki:
nie jestem pewien
tego co mówią ludzie
czasami gadam
trochę za dużo
prawda jest milczeniem