Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Czerwień: szkarłatne róże, które dumnie zakwitają z każdym tanecznym krokiem, postawionym w trawach ogrodu.

Pomarańczowy: idealnie okrągły szklany owoc, w którym smak oraz aromat stały się płynnym blaskiem.

Żółty: światło latarenek, zawieszonych przez smukłe dłonie hamadriad wśród spowitych seledynową poświatą dębów i buków.

Zieleń: odbicia liści w cyrkoniach udających rosę.

Błękit: ach, niebo!

Różowy: gładkie policzki bez skazy i przysiadające na nich fosforyzujące motyle. W zasadzie to jedno i to samo - identyczna delikatność zakazanego.

Fiolet: klejnoty, w które czarodziejski dotyk zmienia wszystko, co żywe.

Nad miejscem, gdzie przed chwilą tkwiłem jak bezużyteczny artefakt, a może nad jednym z moich nieobutych i nieodzianych wierszy, unosi się i jarzy jaskrawymi barwami magiczny brokat. Wiatr kołysze rozwieszonymi nad horyzontem dzwonkami z przezroczystej landrynkowej masy.

 

A gdyby tak opowiedzieć tę bajkę inaczej?

Czerwień: kubek. Przez cały dzień popijam z niego kawę.

Pomarańczowy: przyklejona do drzwi lodówki samoprzylepna karteczka, na której zanotowałem tamtą pamiętną datę oraz godzinę. Po raz pierwszy wtedy odważyłem się wyznać miłość.

Żółty: lampka nad biurkiem; krąg światła padający na stertę zakurzonych almanachów, słowników, tomików pokonkursowych.

Zieleń: prawie na każdej mojej fotografii wyrasta nieśmiałymi, niepozornymi kępkami ze spękań chodnika, ze szczelin w murach, spod śniegu, z gruzowisk.

Błękit: ach, niebo!

Różowy: kostka glicerynowego mydła w łazience.

Fiolet: wzorek na moim ulubionym swetrze.

W miejscu, gdzie znalazłem się obecnie, nic się nie dzieje. A niektóre wiersze i myśli nauczyłem się przemilczać z większą zapewne niż trzeba, nieprzemakalną przezornością.

Mój świat i moje serce też mają swoje tęcze. Może kiedyś ktoś to zauważy.

Edytowane przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Autor ukazuje dwie perspektywy widzenia świata , jakby naturalną wysokiej klasy ludzką i chemiczno-przemysłową trochę śmietnikową, punktem zbiegu jest tylko niebo ale i to jest inne bo inne jest światło i pogoda , można powiedzieć że tak było a jak będzie to już zależy od nas.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...