Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man

 

Wiersz ten można zinterpretować jako minimalistyczne wyznanie bezradności wobec potężnego uczucia lub powołania. Płomień niesiony w ręku to metafora czegoś, co jednocześnie rozświetla życie i zadaje ból. Może oznaczać gwałtowną miłość, talent, natchnienie lub bolesną prawdę. To dar, który jest trudny do udźwignięcia (dosłownie „parzy”). Zwrot do Luciusa i prośba o „odpowiedź” sugeruje relację uczeń-mistrz lub szukanie oparcia w kimś bliskim. Podmiot liryczny posiada już „ogień”, ale brakuje mu mądrości lub siły, by wiedzieć, co z nim zrobić. Pozdrawiam. 

Opublikowano

Dobre pytanie, trzeba zapytać olimpijczyków;) Wczoraj zapłonął... i nieśli, nieśli, aż donieśli:) Tak mi się pomyślało, ale miniaturka ma zapewne wiele twarzy. Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski Nie no, to nie jest dyskusja. Pytam Pana "skąd Pan wie, że ten Pan Bóg kilkanaście lat temu cierpiał razem z Andrzejem", a Pan mi wychodzi z kontrpytaniem, z jakąś Włoszką, z basenem i Pascalem. To jest szum, a nie argumenty. Pan nie potrafi dyskutować. Dlatego proponuję, by starał się Pan odpowiadać na pytania lapidarnie i logicznie. Pan stosuje taktykę rozmywania istoty zagadnienia. I w stosunku do mnie jest to niegrzeczne. Żaden Chrystus nie cierpiał wraz  z moim szwagrem, bo zginął 2000 lat temu.  Pisze Pan "To jest trudna <Miłość>, dla jednych łaskawsza, a dla drugich nie". ;) Pan powinien zająć się poezją ;) 
    • @Poet Ka ... wczoraj to ... piękny sen  zaglądam  sprawia radość  ... ale  ale maluję nowe jutro  mimo ... będzie się wspinać  do gwiazd  będzie przy mnie  blisko  bardzo blisko    jak morze które  obmywało nam stopy  a my fruneliśmy  nie tylko w myślach  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Achilles_Rasti Oj,   Ten wiersz dotyka bardzo uniwersalnego miejsca: tego, że człowiek potrafi jednocześnie ranić i chronić, być blisko i daleko. Dlatego tak łatwo „podkłada  mi się” pod konkretną osobę. 
    • @viola arvensis Dziękuję i wzajemnie ;)  @Wiechu J. K. Dziękuję ;) 
    • @Poet Ka Brzmi jak wspomnienie. Ale nie tylko sentymentalne. To wspomnienie o utracie subtelności. O tym, że coś kiedyś było bardziej „prawdziwe”, a teraz wszystko wpada w jeden beat, jeden schemat. I ta czarna orchidea… może do dziś jest gdzieś schowana. Jak coś, czego się nie chce oddać światu, żeby nie zostało spłycone, ale nie wiem czym była, czym jest. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...