Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

lubimy fikcję 

uprzejmości 

a prawdziwy świat 

mija nas

 

poszukiwanie siebie

w sobie 

odkrywanie tego

co życie pokazuje

enigmatycznie 

 

to droga do ...

...

bo życie

ty ja my

tyle się może zdarzyć 

 

a my

żyjemy tym co serwują 

 

czekamy

czekamy na 

 

już...

 

już się nie zdarzy

 

2.2026 andrew 

 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@andrew Tempus fugit.

Ważne, aby iść do przodu równym, pewnym krokiem. Nie zatrzymywać się zbyt długo w miejscu, tylko tyle, ile trzeba, ale też nie gonić wszystkich króliczków świata.

Poszukiwanie siebie też jest istotne, żeby nie okazało się, po przejściu iluś kilometrów, że to był zły kierunek, bo wtedy trzeba albo zawrócić i nadłożyć drogi, albo się dostosować do zmian, ale zawsze z poczuciem jakiejś duchowej straty.

 

 

 

Opublikowano

@andrew

 

Ten wiersz to gorzka diagnoza - wybieramy wygodne iluzje zamiast prawdziwego życia, biernie konsumujemy to, co nam serwują, i czekamy... aż będzie za późno.

Najmocniejszy jest koniec - to "czekamy , czekamy na" z przerwą buduje nadzieję, którą natychmiast kruszy - "już... już się nie zdarzy".

Wiersz o życiu przespanym w oczekiwaniu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gra-Budzi-ka   Skoro tak leczy smuga biała, to terapia się udała! Darmowy lekarz sunie po niebie - zdrówka z Bemowa życzę dla Ciebie!
    • @Alicja_Wysocka   Gdy słowo z duszą się splecie, łatwiej rozgościć się na świecie. Piszesz, by trwać, by czuć, by być - to piękny sposób, żeby żyć.
    • @MIROSŁAW C.    Czuć morze, czuć wiatr i  czuć, że coś się tu wydarzyło. Wiersz dynamiczny, pełen blasku i morskiej energii. Świetna metafora "rogu obfitości frontu atmosferycznego". Tekst, który płynie jak na pełnych żaglach”. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jest dokładnie na odwrót. To podświadomość nie może poradzić sobie z podmiotem, który zalewa ją kolejnymi betonowymi kopułami, jak dymiący reaktor. A tenże jest nie do ugaszenia i zawsze upomni się o swoje.     Nawiązanie do psychologii głębi pokazuje zdezorganizowanie podmiotu, któremu już pomieszały się maski i tarcze.     Przyroda nie jest w tym utworze źródłem poznania - ani własnych praw (praw natury), ani samego siebie (czyli człowieka przez człowieka). Jej przewidywalność nudzi i odbiera naturalną ciekawość świata oraz pragnienie rozwoju duchowego. Odkrywanie tajemnic nie sprawia radości, gdy nie ma już nic do odkrycia w rzeczywistości dawno rozszyfrowanych kuglarskich sztuczek.   To utwór o próbie zdefiniowania własnego statusu wobec wewnętrznego chaosu i zewnętrznej deprywacji poznawczej. Dwie ślepe uliczki - empiryzm i psychoanaliza nie dają jednoznacznej odpowiedzi na problemy ontologiczne (czyli o sens, prawdę, itd.)  Kluczem byłoby dotarcie do wspomnianego przeze mnie na wstępie reaktora, do samego jądra ciemności. Junga poczytaj.   AH  
    • „Złośliwa pamięć” Wpadłeś na pomysł, całkiem fajniutki, lecz go straciłeś — analiz skutki. Siedzisz i myślisz, przypomnieć nie możesz, myślami szukasz — no niech to! O, żeż! Prawie już masz, na końcu języka, prawie go trzymasz, lecz znów umyka! Wracasz do miejsca, w fotelu siadasz, „to tu go miałem” — do siebie gadasz. Patrzysz po ścianach, grzebiesz w pamięci, oczy przymrużasz, grymasy kręcisz. Pustka — uciekło, choć w głowie było, nie pierwszy raz się tak przytrafiło. Drobnostka — mówisz — czasem się zdarza, powróci samo, jak ksiądz do ołtarza. Ale nie wraca, całkiem przepadło, jak kamień w wodę, do studni wpadło. Na bok spoglądasz, lecz wciąż przyćmienie, zgubiłeś właśnie i całe myślenie. O czym myślałem? Przymrużasz oczy, ciężko przypomnieć — pustka mózg toczy. Znów mózg odpalasz, błądzisz myślami, do siebie gadasz, stukasz palcami. Mija czasami godzina namysłu, nim wreszcie nastąpi nawrót pomysłu. Chociaż i bywa, że już nie wraca — pamięć złośliwa na zawsze go straca. Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...