Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Patrzę na klasę moją zabawną.
Jak bardzo przypominają mi moją dawną.

W myślach od razu wspomnienia się rodzą.
Teraźniejszości najwyraźniej szkodzą,
Bo złość i smutek się w sercu pojawia,
Że te wszystkie chwile za sobą zostawia.

Więc staję przed lustrem i patrzę,
Jak wiele mi brakuje zanim zacznę
Od nowa się uśmiechać.
Najpierw jednak muszę serce pocieszać.

Opublikowano

Piotrze...wybacz,że ja poetka niedoświadczona,ośmielam się krytykować!!!!
...rymy sąsiadujące dały mi obraz katarynki...nie czuję atmosfery;
choć mogę się domyślić o co tutaj chodzi.Odczucia przedstawiasz ogólnikowo i mieszasz czasy...

Pozdrawiam i nie gniewaj się na mnie!!!
Irena.

Opublikowano

witaj,

domyślam się, że jesteś nauczycielem :):):)

iężko było mi przebrnąć przez "teraźniejszości" - za długie i za "ostre" słowo, po nim następuje "najwyraźniej" - za ciężkie to "ź"

hmm... nie bardzo lubię dosłowność i te rymy...

ale cóż, nie przejmuj się to tylko moja dalece subiektywna opinia
pozdrawiam serdecznie
Piotr Mogri

Opublikowano

Nie Piotrze, nie jestem nauczycielem. Jestem (jeszcze) uczniem klasy 4aLO. Wiersz jest pisany tak od serca, dlatego może być ciężki do odczytania. Ale żeby ułatwić, to chodziło mi o moją byłą klasę z "podstawówki". Ten wiersz jest dość stary, dlatego nie dziwię się, że jest w nim mnóstwo błędów.
Dzięki za komentarze
Pozdrawiam

Opublikowano

Takiego rymujacego cie jeszcze nie znalam..Ale wiesz co..Pisz lepiej nierymowane wiersze( nie przypuszczalam ze kiedys to powiem), bo tak to niestety ci banal wyszedl..Musze to powiedziec

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...