Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie byłem dziś w najlepszym nastroju 

coś mi w głowie wibrowało 

zatrzymałem się zaniepokojony 

pojawił się przy mnie obłok 

spojrzałem na niego 

otoczył mnie i porwał 

 

znalazłem się w przestworzach 

 

zamknąłem oczy 

nie 

nie światło mnie oślepiło 

ale obrazy jakie zobaczyłem 

oswajałem myśli 

 

przesunięcie czasu było 

o minimum dwadzieścia lat 

to tam zobaczyłem JĄ 

nie 

nie ze mną 

czy to możliwe przecież ... 

bałem się otworzyć oczy 

 

stałem oparty o drzewo w parku 

przechodnie nie zwracali uwagi 

a ja 

ja rozważałem w myślach 

czy można coś zmienić 

postanowiłem to zrobić 

siłą woli

nawet gdybym miał nie wrócić 

do rzeczywistości  

 

powoli otworzyłem oczy 

poczułem że moja jaźń 

przenosi mnie w inny wymiar 

zauważyłem moje drugie JA 

stojące obok

nie tylko potrafi się przemieszczać

ale sterować urządzeniami 

zapisu czasu

 

podeszło do najbliższego transmitera 

skasowało malutką sekwencję

 niechcianych obrazów 

i wróciło do mnie

myślę że te sceny 

zniknęły z przeszłości 

 

wróciłem do parku 

postanowiłem opuścić to miejsce 

pomyślałem o NAS 

nie wspomnę o tym 

będę…

starał się być jeszcze bliżej 

Ona jest taka …

 

 

1.2026 andrew 

Sobota, już weekend 

 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dopóki wystarczy sił.

A co potem?

Opublikowano

@andrew

 

Dla mnie to wiersz o potędze miłości i chęci ochrony relacji. To zapis walki z własnymi wspomnieniami i próba „nadpisania” bolesnej przeszłości nowym, lepszym nastawieniem. Sugeruje, że choć nie możemy cofnąć czasu fizycznie, nasza siła woli i jaźń pozwalają nam zmienić sposób, w jaki patrzymy na to, co było, by móc w pełni kochać w teraźniejszości.

Opublikowano

jako mini proza jest super - brakuje mi środków poetyckich

Berenika sporo powiedziała; to się nazywa idealizowanie przeszłości -zjawisko powszechne

"Panie, dawniej to było lepiej ... a przed wojną to jak było?....." (już nie ważne którą)

to jest temat na super wiersz ale napisz go jeszcze raz okrasiwszy metaforami jak żurek skwarkami (rymy nie muszą być)

:)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. Skoro lubisz Tartę z grzybami, mogę Ci (wszystko)wiele wybaczyć... jest cudowna... A prawdziwki posadziłem sam, z grzybni z Allegro. Po 3 latach wyrosły i nigdy się nie wyprowadziły. Przeciwnie - wytworzyły środowisko, w którym pojawiły się inne regionalne grzyby szlachetne :-) Chcesz, żebym przyznał, że jestem równie okropny jak Ty?! Na pewno?! Przyznaję :-)) Faktycznie jesteśmy "spokrewnieni". Dobranoc "PannoPana". Do klasztoru Ci nie wolno wstępować (2 dzieci), ale to Ty będziesz kiedyś zadziwiała siłą wiary, "Siostro". Mnie też to dziwi teraz, naprawdę. Dobranoc.
    • :))) Meta. Zyta rano, ta dam!!! Raki ma. Mami karma. Da to na raty, zatem?
    • @Poet Ka   "lalka".   nie oglądałem.   może dwa, trzy odcinki.   jeden pamiętam, chyba końcówka serialu kiedy Kamas z Braunek jechali pociągiem ..... gdzieś tam. jechał z nimi jakiś jej kuzyn.   Kamas czyli Wokulski się zdrzemnął a bodajże Łapicki pieścił Łęcką i nęcił ją miłosnymi słowami.   Wokulski się obudził . słyszał ich westchnienia i chyba widział ich pieszczoty w odbiciu szyby.   na najbliższej stacji, w Częstochowie, wysiadł i oświadczył zdumionej Łęckiej, że za cholerę dalej nie pojedzie.   i pamiętam dramatyczne jego słowa:   "Farewell Miss Iza farewell".   ona bodajże zemdlała z wrażenia.     jeszcze jeden odcinek:    Wokulski strzelał się z jakimś hrabią i wybił mu ostatniego zdrowego zęba.   był tam też Rzecki to znaczy Pawlik - świetny aktor!   to tyle z Lalki.   bikiniarzem nie byłem bo moja mama była chyba była za mała żeby urodzić takiego chłopa jak ja.   ale znam te czasy - amerykański sen w Polsce kiedy jeszcze Stalin z Bierutem mordowali kogo chcieli.   Bieruta otruli w Moskwie. Stalina chyba też.     dzisiaj kolorowe skarpety......to obciach trochę jest.   ale jazz ......dalej cudnie brzmi.   szczególnie dark jazz. noir jazz.   tylko, że ludzie tacy jacyś, jakby ich pogięło.   nie tylko fizycznie.     ale się nagadałem!       a ten serial opowiadam jak w audycji - 60 minut na godzinę.   "fajny film wczoraj widziałem. - momenty były? - no masz! - najlepiej jak ona wyszła z wanny..... - jędruś, nie mów! ........"     
    • @LessLove   Lubię ! Robię kruchą tartę z grzybami i cheddarem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      coś mi się wydaje, że chcesz mnie zatrzymać na rancho do zimy prawdziwki u Ciebie? Hmm   oj @LessLove … i Ty właśnie mnie o prowokacyjność oskarżasz… czysta projekcja! spoglądasz czasami w swoje lustro? Co dostrzegasz?
    • @FaLcorN   Dobranoc

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...