Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Król Wężów w mitologii słowiańskiej pojawiał się dosyć często. Można go było spotkać pod leszczyną, na której rosła jemioła. Strzegł skarbów co było przyczyną, że ludzi kusiła wyprawa na jego włości. Ale nie do końca... Bardziej pożądane było jego mięso. Po odpowiednim przygotowaniu miało właściwości magiczne. Wyzwalało młodość, pozwalało zrozumieć mowę zwierząt i było eliksirem na porost włosów, co doprowadziło, że dzisiaj już nie spotkamy tego pięknego zwierzęcia.

 

Wersja muzyczna dla leniwych:

 

 

Wiosna blisko, śpiew ptaków dookoła,

Na krzewie leszczyny kwitnie jemioła,

Biały przebiśnieg, cieplejsze powietrze,

Budzi się życie i słychać to w wietrze,

I słychać syk węża, i jego braci,

I tupot nóg – ludzie w szyk idą zwarci,

Z orężem pod pachą, z pochodnią w ręku,

Bez krzty szacunku, bez strachu, bez wdzięku.

 

Zaciekłe twarze, krew czerwona w oczach

Po długich, czarnych, nieprzespanych nocach,

Gdy plan knuli jak wzbogacić się szybko:

Czy ukraść księżniczkę? Czy z złotą rybką?

Czy trzy spełnione życzenia wystarczą?

Czy lepiej iść z mieczem i twardą tarczą?

Czy podstępem chytrym? Czy nic nie robić?

By się wzbogacić i życie ozdobić.

 

A wiosna radośnie woła i śpiewa,

Już pierwsze pąki wypuszczają drzewa,

A tam, pod korzeniem młodej leszczyny,

Żyje ostatni z wężowej rodziny:

Król Wężów. Długi, trzech ludzi przerasta,

Z diamentu korona głowę porasta,

Która każdemu takiemu zwierzęciu

Po lat upływie wyrośnie dziesięciu.

 

Srebrzysta łuska przyozdabia ciało

Jednak korona i łuska za mało,

Bo mięso tych zwierząt główną przyczyną

Że śmiercią z rąk ludzi tak szybko giną.

A ma ono właściwości magiczne

Nie tylko dziwne, ale dość liczne,

O które walki śmiałkowie toczą,

I w krwi wężów swoje miecze moczą.

 

Nieugotowane i zjedzone,

Sprawi tak, że słowa wyłożone

Z zwierząt świergotu, pisku czy ryku,

Brzmią jak z człowieka ust i przełyku.

Zaś ugotowane na oliwie,

To co ludzie pożądają chciwie:

Młodość. Młody umysł, młode ciało –

Jedno i drugie wciąż będzie trwało.

 

Na krawędzi drzewa zawieszone

I jak mak starannie wysuszone,

Maści składnikiem niezbędnym, która

Sprawi, że wyrośnie włosów fura

Jak traw dywany co wczesną wiosną,

Łąki, pola zielenią porosną.

Złoto strzeżone przez Króla Wężów,

Tylko pretekstem dla chciwych mężów.

Edytowane przez Stukacz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • trasa rowerowa    pobocza ubrane  jak na majówkę    mlecze niczym wojsko  rozsiadło się  na zboczach pagórkach  żółte dywany   ścigam się z nimi wszędzie wyprzedzają  wspinają się  aby mnie dojrzeć     podziwiam piękne  kobierce  nie straszne im  nocne mroziki  nie widać przeziębienia  nie kichają  buzie uśmiechnięte  małe słońca    odwzajemniam się  tym samym  koniec wyścigu  przemieszczamy się  w zgodzie  jest miło    niby takie zwykłe  a niezwykłe  będą jeszcze fruwać    krajobraz pieści duszę    4.2026 andrew   
    • @teresa943 , wiersz może się wydawać mało wyrafinowany, przy czym od razu zaznaczam, że nie oceniam, czy to dobrze, czy źle, jeżeli wiersz jest mało wyrafinowany. Różne wiersze mają różne zadania. Powyższy wiersz ma akurat tę zaletę, że dzięki swojej prostocie jego przekaz jest łatwy do odczytania.   Chciałbym jednak zwrócić uwagę na ambiwalentną symbolikę płyty chodnikowej. Można ją tutaj oceniać zarówno jako symbol dobra, kiedy kojarzy się z materiałem budowlanym, ale także jako symbol zła, kiedy kojarzy się z narzędziem przemocy.
    • @Poet Ka Wiesz, one siedzą u mnie, bo znalazły empatyczne miejsce i mam za dużo lokatorów, niezameldowanych oczywiście. Dzięki za odwiedziny, kawy czy herbaty?  :)  
    • @Annna2   metahistoria kołem się toczy, a autorka zdejmuje nam z oczu tiul belle époque, by pokazać że pod kazdą szerokoscią geograficzną - od zagros po nagasaki - niebo ma ten sam odcień popiołu.   brawurowa synteza sacrum antyfony z militarnym technicyzmem "bockscar”.   to nie jest tylko poezja, to sejsmograf sumienia, który w " absolucie ciszy” wyczuwa drżenie bezbronnych drzew.   erudycja, która nie przytłacza, lecz rani tam, gdzie jeszcze potrafimy czuć.   czapki z głów!!!   a dziś.     b-2spirit   b21raider   tu-160m   wyładowane bombami jądrowymi latają nad kołem podbiegunowym 24 godziny na dobę,    siedem dni w tygodniu.   cały czas.   historia zlała się z teraźniejzością i przyszłością.   teraz.   świetny tekst!!!!    
    • @Alicja_Wysocka   straż nocna i dzienna  przy niegasnącym ogniu poezji   podziwiam, że potrafisz smutki, bolączki, swoje refleksje przekuć w tak zgrabną formę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...