Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man
Te „warstwy” to wszystko, co da się nazwać, odsłonić, zdjąć:
role, maski, narracje o sobie, nawet emocje i przekonania.
Mandala to nie kolejna warstwa,
ale rdzeń, który nie jest podzielny.
Nie da się go rozłożyć na części, nie da się go oddzielić od reszty „ja”.

Jak wzór który porządkuje chaos 

Opublikowano

@tie-break @Alicja_Wysocka

Zapytałem 6-latka jak sądzi jak zbudowany jest Wszechświat.

Odpowiedział: "To musisz sobie wyobrazić taką ogromną kulę, której centrum jest wszędzie, a obwód - nigdzie" ;)

I teraz się zastanawiam czy tego samego nie możnaby powiedzieć o jaźni jako centrum i obwodzie psychiki.

Opublikowano

Pierwsza strofa na cebulę, ale inaczej nie dotrzesz:) 

Druga — Psychologiczno-filozoficznie. Jungowsko. 
Uporządkowanie wewnętrznego chaosu, a może nieskończony labirynt? Pozdrawiam. 

Opublikowano

@hollow man

Wiersz operuje na przecięciu psychologii głębi i metafizyki, tworząc obraz samopoznania jako niekończącej się podróży w dół.

Kluczowa jest ta świadomość -"ilekroć coś ujawnisz wiesz, że to nie wszystko nie cała prawda". Każde odkrycie własnej natury okazuje się tylko kolejną warstwą, nigdy rdzeniem. To pesymistyczna (lub realistyczna?) wizja introspekcji - nie ma dotarcia do "autentycznego ja", jest tylko nieskończone schodzenie.

Początek ("koncepcja warstwowej budowy osobowości") brzmi  psychoanalitycznie - przywołuje Freuda, Junga. Ale ruch wiersza prowadzi "do coraz niższych poziomów materii" - co sugeruje przekroczenie psychologizmu w stronę ontologii, fizyki, może nawet mistycyzmu.

Finał - "niepodzielna mandala" - jest wieloznaczny. Mandala to symbol całości, jedności, świętej geometrii. "Niepodzielna" sugeruje dotarcie do czegoś fundamentalnego, atomowego. Ale czy to triumf (znalezienie centrum), czy kolejna iluzja? Czy mandala to odpowiedź, czy może następny poziom złudzenia - schematyczny wzór zamiast żywej prawdy?

Opublikowano

@tetu

Albo labirynt wewnątrz niekończonego labiryntu?

Pozdrawiam

@Berenika97

Trochę docinałem pierwotną wersję, bo za dużo tej kwantówki chciałem wrzucić (której przecież nikt nie 'rozumie'). A gdy pojawia się mandala to musi być o Jungu. Tylko on chyba nie rozumiał mandali jako takiego po prostu obrazka.

Teraz Twoje pytanie... Na które odpowiedź może brzmieć tylko: Nie wiem.

Żywa prawda - to jest interesująca kategoria...

 

@Charismafilos

Może obie wersje są dopuszczalne jednocześnie? W końcu 'puste' nie istnieje bez 'pełnego'.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man Cytat: "Dobrze!!!!!!!!"
    • Król Wężów w mitologii słowiańskiej pojawiał się dosyć często. Można go było spotkać pod leszczyną, na której rosła jemioła. Strzegł skarbów co było przyczyną, że ludzi kusiła wyprawa na jego włości. Ale nie do końca... Bardziej pożądane było jego mięso. Po odpowiednim przygotowaniu miało właściwości magiczne. Wyzwalało młodość, pozwalało zrozumieć mowę zwierząt i było eliksirem na porost włosów, co doprowadziło, że dzisiaj już nie spotkamy tego pięknego zwierzęcia.   Wersja muzyczna dla leniwych: 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Wiosna blisko, śpiew ptaków dookoła, Na krzewie leszczyny kwitnie jemioła, Biały przebiśnieg, cieplejsze powietrze, Budzi się życie i słychać to w wietrze, I słychać syk węża, i jego braci, I tupot nóg – ludzie w szyk idą zwarci, Z orężem pod pachą, z pochodnią w ręku, Bez krzty szacunku, bez strachu, bez wdzięku.   Zaciekłe twarze, krew czerwona w oczach Po długich, czarnych, nieprzespanych nocach, Gdy plan knuli jak wzbogacić się szybko: Czy ukraść księżniczkę? Czy z złotą rybką? Czy trzy spełnione życzenia wystarczą? Czy lepiej iść z mieczem i twardą tarczą? Czy podstępem chytrym? Czy nic nie robić? By się wzbogacić i życie ozdobić.   A wiosna radośnie woła i śpiewa, Już pierwsze pąki wypuszczają drzewa, A tam, pod korzeniem młodej leszczyny, Żyje ostatni z wężowej rodziny: Król Wężów. Długi, trzech ludzi przerasta, Z diamentu korona głowę porasta, Która każdemu takiemu zwierzęciu Po lat upływie wyrośnie dziesięciu.   Srebrzysta łuska przyozdabia ciało Jednak korona i łuska za mało, Bo mięso tych zwierząt główną przyczyną Że śmiercią z rąk ludzi tak szybko giną. A ma ono właściwości magiczne Nie tylko dziwne, ale dość liczne, O które walki śmiałkowie toczą, I w krwi wężów swoje miecze moczą.   Nieugotowane i zjedzone, Sprawi tak, że słowa wyłożone Z zwierząt świergotu, pisku czy ryku, Brzmią jak z człowieka ust i przełyku. Zaś ugotowane na oliwie, To co ludzie pożądają chciwie: Młodość. Młody umysł, młode ciało – Jedno i drugie wciąż będzie trwało.   Na krawędzi drzewa zawieszone I jak mak starannie wysuszone, Maści składnikiem niezbędnym, która Sprawi, że wyrośnie włosów fura Jak traw dywany co wczesną wiosną, Łąki, pola zielenią porosną. Złoto strzeżone przez Króla Wężów, Tylko pretekstem dla chciwych mężów.
    • @Berenika97 Godność jako wyrok wraz ze słabym sercem i krótkim oddechem - to jest do medytacji.
    • @Magdalena Poprosimy o więcej poezji dziecięcej!
    • @hollow man Dzieci dziękują za uznanie, czterolat jest szczęśliwy że został przeczytany. Pozdrawiamy
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...