Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

W Poznaniu przy Grunwaldzkiej trzynaście stary Żyd miał sklep ze słodyczami

pachniało palonymi migdałami  i niedopalonym gazem z instalacji Zakładu Siły i Światła

z przeszklonych regałów spoglądały spode łba marcepanowe zwierzęta

karmelowe serca biły miarowo w przeźroczystym celofanie

 

nam  ciągle brakowało dwudziestu groszy na żółtego zająca z rozbieganymi oczami i

różowego prosiaka z klapniętym uchem na którego swędziały mleczaki

chudzielec z siwą brodą podnosił swój cienki palec niczym sfatygowany

starocerkiewny grzmot Teofanii i mówił że to naprawdę ostatni raz

w ogóle to mamy się cieplej ubierać bo zimno i drzwi zamykać bo gaz drogi

a od mrozu odpadają palce i będziemy pisać w szkole nosem

 

wtedy na tablicy świata ktoś napisał, że wszyscy mają iść w cholerę

przyszło pismo z Prezydium Miasta, że Żyd wędrowiec ma wędrować

a nie kombinować worki z cukrem i kleić krzywe mordy lukrowego zwierzyńca

w ogóle to niech bierze swoją starą żonę, która tylko ceruje skarpety

wielkie jak hebrajska gablota i jedzie ze swoim cukrowózkiem  gdzieś

gdzie jest jakieś coś czego nie ma tu, może tam będę chcieli figurki

z masy migdałowej i korzenne pierniki w kształcie pajaców które

głupio się uśmiechają i mają podejrzane kolory

 

mijały noce po dniach, świat schodził na ludzi, psy uciekały z miast nie oglądając się za siebie

południami słońce tańczyło na ścianach sklepiku  cieniami słodkiego zoo

ortalionowa kurtka z doszytym rękawem z włóczki miała starczyć

na podróż w każdą stronę,  na całe szczęście wielką skarpetą da się owinąć

dwoje ludzi gdy znów przyjdą zimne dni i spadnie pierwszy śnieg

 

kot zapakował do walizki żonę z kłębami włóczek i krokodyla z żółtą wstążeczką

na którego zawsze był mały popyt i bardzo rzadko się odzywał; różowe świniaki uradziły

że najwięcej kalorii jest w szynkach i da się przeżyć długo na tym wikcie

zielony zając wyjątkowo nie uciekał nigdzie i kupił bilety na pociąg z piernika

który bardzo łatwo się wykolejał z braku smarowania i niedostatku olejków eterycznych

których nigdy nie było dość w punktach sprzedaży i sklepach sieci Społem

wtedy zielona żaba z białymi wężami ustaliły że miejsce zbiórki będzie

niedaleko pieca, a krokodyl ze złamaną nogą zajmie się kartonowymi biletami

w końcu lepiej źle jechać niż dobrze iść

 

ostatnia szczapa drewna jak wiadomo daje najwięcej ciepła

w piecu znowu zapłonął ogień, siwy dym buchnął z komina, zaskrzypiały koła i

latarnia zamrugała żółtym światłem,  serca zaiskrzyły rumianym kolorem,

zapach karmelu i spalonego drewna rozniósł się na powrót, a na ścianach

zatańczyły cienie cukrowej menażerii, wszyscy byli gotowi do drogi

dalekich podróży z których nikomu nie śpieszno wracać

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Rafał Hille (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Rafał Hille... dzięki tetu zaszłam, bo pierwszym zerknięciem przeraziła mnie długość... a szkoda by było

odpuścić sobie. Nie ma nudy, świetna opowieść... który to raz świat schodzi na psy, znowu to mamy.

Uśmiechnęłam się do...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Całość czytałam z zaciekawieniem, do końca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • byli jak wszyscy  nie dostrzegali  że świat  jest dla nich  a nie odwrotnie    a ona i on  dla siebie    długo o tym myśleli    zbyt długo  przyglądali się życiu   teraz nie czekali już  na wschody zachody  chłonęli siebie  każdą chwilą   byli i ogniem i wodą  ziemią i powietrzem    byli cudem  którego szukali  ... 8.2026 andrew   
    • „Bajkowy świat”   Tak chciałoby się powrócić w beztroski dzieciństwa czas, o drabinie lat zapomnieć i znów zaczarować świat.   Uwierzyć w żabią królewnę w płaszczu z kaczeńców i ros, na głowę włożyć donicę, by rycerz odnalazł swój los.   Iść zgładzić smoka srogiego, dłoń swej wybranki odzyskać, nie lękać się żadnych zaklęć, różą w jej oczach rozbłysnąć.   Zbudować z krzeseł i koców piękny, podniebny żaglowiec, by kraść skarby z wysp piratów, gdzie nie dotarł żaden człowiek.   Nosić w kieszeni dwa świerszcze, z kotem pogadać na płocie i poczuć osiki dreszcze w słonecznym, sierpniowym złocie.   Gdy mama z progu zawoła na obiad pachnący latem, w złotym powozie powrócić, z wyglądu – groźnym piratem.   Wspiąć się na grzbiet wielkiej chmury, co płynie białym okrętem, spoglądać na ziemię z wysoka pomiędzy gwiazd firmamentem.   Patyk zamienić w różdżkę, co wszelki smutek odgania, i z dziecięcą, dziką odwagą zasiąść z mamą do śniadania.   Czas biegnie, świat się odmienia, w lustrach twarze coraz bledsze, lecz w sercu wciąż żyją baśnie i sny najmądrzejsze, najlepsze.   Bo kiedy gaśnie dzieciństwo, nie musi umierać marzenie – kto nosi je wiernie w sercu, ten je zamienia w spełnienie.   Leszek Piotr Laskowski
    • Żyję w ciągłym strachu, jak ten liść na wietrze, że mnie dziś opuścisz, że ktoś będzie lepszy.   Żyję przestraszona przy każdym konflikcie, że już sobie pójdziesz i co dobre zniknie.   Ref: Tyle we mnie strachu i tyle pragnienia, spróbujmy zawiązać nić porozumienia.   Tyle we mnie strachu, tyle niepewności. Jak spokój odzyskać i życie uprościć?   Jak masz pójść, to pójdziesz. Wpływu na to nie mam: czy mnie w środku kochasz, czy to są złudzenia.   Ref: Tyle we mnie strachu i tyle pragnienia, spróbujmy zawiązać nić porozumienia.   Ale potrzebuję, choć dziś drżę niepewnie: ufać więcej światu. wierzyć w samą siebie.   I to może po to los nas pokierował, żebym spróbowała stworzyć się od nowa.
    • @entracte Pozwolenie i rozkaz jednocześnie. Czasem warto pozwolić sobie na taki luksus ;) jak odłożenie obowiązków i otwarcie wyobraźni. Bardzo podoba mi się fraza " pomarnuj czas", który można w dosłowności zmarnować na marzenie, ciszę czy na przerwę spektaklu życia.
    • @Stukacz bardzo udana aranżacja i świetny tekst. Pozdrawiam z uśmiechem;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...