Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Na Zamek Książ zjechali się historycy,
Archeolodzy i różdżkarze, a każdy z nich
Do badań przystąpił z zapałem i nadzieją.
Jeden z lupą, inny ze starodawną mapą

 

Czy wahadełkiem na końskim włosiu.
Macali, krążyli po dziedzińcu, dokonując
Pomiarów, podkładali sobie nogi,
By tylko zerknąć na cudze notatki.

 

Liczny tłum gapiów zgromadzony
Za policyjną taśmą gały tylko wywalał.
Pawełek, szkolny rozrabiaka i dowcipniś,
Z gałęzi drzewa ogłosił radosną nowinę:

 

„Tam jest złoty pociąg, jeszcze parą bucha!”
Ruszyły wykopy aż szpadle świstały,
Pot się lał po plecach, dziesiątki ekip
Telewizyjnych słały w świat relacje.

 

Ksiądz z kropidłem się pojawił znienacka
Oraz szajka magików – kieszonkowców.
Gwar i zamęt im towarzyszył, a gdy nastała
Noc, księżyc zaświecił i aż się roześmiał.

 

Pan Antoni, kustosz, wyjął z kieszeni klucz,
Zardzewiały, ciężki, i mruknął pod wąsem:
„A chodźcie no za mną, cudaki – dziwaki.
To, czego szukacie na oślep i bezmyślnie,

 

Jest w bibliotece, w pożółkłych księgach.
Opisano piękno gór śląskich – prawdziwe złoto”
Badaczom zwiędły uszy, wzruszyli ramionami,
A gawiedź rozeszła się, szukając innych wrażeń.

 

Tylko Pawełek wciąż wierzył w legendę,
Że skarb gdzieś czeka głęboko na znalazcę.
Wystarczy ucho przyłożyć, poczuć tętno ziemi
I może kiedyś pociąg w tunelu zagwiżdże…

 

Edytowane przez infelia (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@infelia

Fajne połączenie ironii i ciepła! Świetnie pokazujesz ten cały cyrk wokół złotego pociągu - od poważnych naukowców przez różdżkarzy po kieszonkowców. Szczególnie trafia we mnie kontrast między gorączką poszukiwań a spokojną mądrością kustosza Antoniego, który przypomina, że prawdziwy skarb Śląska leży w jego historii i przyrodzie.

A zakończenie z Pawełkiem jest przepiękne - ta dziecięca wiara w legendę, która nie pozwala magii całkiem umrzeć. Pozdrawiam. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Słowem wstępu: Wiersz jest satyryczną i groteskową stylizacją rzeczywistości. Jego celem jest humorystyczne, ale możliwie jak najbardziej pozytywne przedstawienie -godnego do naśladowania- charakteru pana Prezydenta dr Karola Nawrockiego, któremu – jako moje skromne słowa wsparcia – dedykuję ten wiersz. Jan Jarosław Zieleziński *** "Po pierwsze Polska!"   Wysłuchajcie, kochani, me krótkie orędzie, Niechaj każdy z was na fotelu wygodnie usiędzie. A właściwie nie orędzie, a krótką historię W słowach moich czuć bowiem czasem alegorię. Do debaty prezydenckiej mi startować przyszło, Kandydantów niczym małe prezydenckie mrowisko. Hasło ułożyli mi, kochani Rodacy: "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!" W końcu przyszła debata... O Matko Jedyna! I lewackich massmediów fałszywa machina... Kamery w studiu niby nie działały, A mnie mimo to jakoś tam nagrały. Spójrzcie, jaka obłuda w naszej polityce... Jakie chamstwo i marność - co cechuje lewicę. U nich wiecznie jakieś przekręty pod stołem, A mnie się czepiają, że "snusa wciągnąłem". Znowu jakiś grubas mnie na sparing woła... Kogo chce ośmieszyć, czy też sprowokować? "W rękach mych złożone losy mej Ojczyzny!" Tłumaczę lewakowi, by wyleczyć z wścieklizny. Ale jak się uprze - to wywalę z basi! Aby raz a dobrze go do snu ugasić. Chcąc dobre z opozycją nawiązać relacje, O pokojową się zawsze ja staram narrację. Głową państwa być i wszystkim dogodzić, Gdy z każdej strony chętni chcą ugodzić. Polskę w świecie staram się godnie ukazywać, A lewactwo mnie stale w internecie wyzywa. A gdy Polskę z honorami godnie prezentuję, Lewactwo mnie za to w internecie piętnuje. Co za premier wstrętny! Mam ci ja udrękę... Projekty przedstawiam, wciąż wyciągam rękę. Nieudolnych rządów gospodarcze przestoje, Lecz ja się nie poddam, będę robił swoje. Zawsze wierny w to, w co wierzą Rodacy: "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!" Powiadam wam zaprawdę, Rodacy kochani: Kochajcie naszą Polskę! Bądźcie Polakami! *** Materiały wideo:            
    • Letnimi refleksami odbijają się zamglone już wspomnienia. Bezmierny smutek oparł dłoń o bezpowrotnie minione dni i goni kwiaty pędzone wiatrem nad łąkami. Kompozycjami z pocałunków i drżących przeźroczy łez tęsknotą skrzydeł w najcichsze noce i krystaliczne sny chcę dogonić tęczę bezmiernym lotem.   Autor fotografii: Mirela Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hollow man bracie! piękne pytanie o dom... na wielu płaszczyznach. Bliskie mi od kilku lat.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Alicja_Wysocka Czajnik zauroczył się księżycem. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • krzyk w nieznane    zapełnione pustką dyrdymały  szeleszcząc poszarpanymi  jak odłamki myślami niby to wrzeszczą  zupełny bezgłos  w takt cichej melancholii   snem wyciszone przeźroczyste  z letargu budzą się tęsknoty  wypalając marzenia lawą codziennego niespełnienia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...