@Simon Tracy
Twój wiersz to instrukcja tworzenia i obsługi sekty. Napisana tak dobrze, że czuję się obserwowana przez narratora. Są małe sekty i wielkie - pewnie masz na myśli tę największą. Ale to tylko moje podejrzenie. :)
1. Podoba mi się, że pod świątynią Melkarta, gdy widzi się płonące okręty, pojawia się komentarz: "płoną jak kadzidła". Bardzo obrazowe.
2. Obrazowanie morza – tutaj i w poprzedniej części – nie przypada mi do gustu, bo bezgranicznie kocham morze. Rozumiem jednak, dlaczego tak jest.
3. "Zbyt stara krew, by ktoś pamiętał" – słowa godne mędrca.
4. Świetna obserwacja. Chociaż istnieje psychologia tłumu, pokazujesz, że tłum nadal składa się z ludzi.
5. Doskonałe. Przypuszczam, że w ogólnej panice nawet Melkart chciał uciec z miasta.
6. Przypomniały mi się walki w Stalingradzie, gdzie dzieci przynosiły Niemcom wodę za czekoladę, bo dostęp do rzeki był pilnowany.
7. Dać z siebie wszystko.
8. To jest ulotne, ale sens jest w zasięgu ręki. Niech tak zostanie.
Pozdrawiam serdecznie!
@Simon Tracy
Nie ma tu litości. Nie ma nadziei. Jest tylko pewność końca i iluzja czasu. Memento mori w najczarniejszym wydaniu. Świetny warsztat literacki. Niezmiennie podziwiam Twoją wyobraźnię.
Szara mysz w kącie siedzi
przygląda się innym, bawiącym
Marzy by szaleć
by tańczyć
lecz coś ją tłumi i dławi
Boi się szaleć
by się w tym szle nie zapomnieć
Koszmary z przeszłości wciąż siedzą
choć głęboko ukryte przed resztą
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się