Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Od świtów rozbieganych

wstęgą mroźnego powietrza.

Czasem przeszytych

struną drżącej mgły.

 

Po noce spalone

mięsistą zorzą czerwieni,

Czasem zaspanych

siwym skrzypem deszczu.

 

Trwam,

mocując się ze zużyciem peryferii.

Jeszcze mi zależy.

Jeszcze próbuję.

Być funkcją władzy.

 

I rozczesać ciśnienie

w sumiennych drobiazgach,

tresowaniem gestów,

 

nim wojna domowa

unieważni wysiłek.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...