Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Anna wtłoczona w gwar miasta
próbuje odnaleźć siebie sprzed lat
przemierza tę samą drogę wzdłóż
Kaszownika mijającego ogródki działkowe

spokój odnajduje w grubych murach
Jakubowych
tam gdzie odlany w srebrze dogorywa średniowieczny Jezus

pamięta zapach piernikowych karet
i kruche księżniczki
łamiące pion w niebotyczne wysokich szpilkach
stukot kocich łbów zagłusza wyrzuty sumienia

na miejscu stokrotkowego pola wyrosła galeria
pot ciał zmieszany z Dolce & Gabbana
tłok i klimatyzowany chłód
gęsią skórką wita cywilizację

kusi ołówkowa spódnica na wyposzczonym manekinie
szarością wabi

 tylko te cieniutkie żyłki po wewnętrznej stronie łydki jakby krzyczą

Zostaw

Edytowane przez Gosława (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Gosława

Piękny, choć gorzki spacer po Toruniu.

Niezwykłe zderzenie sacrum i profanum oraz przeszłości z nowoczesnością. Przejmujący jest obraz "srebrnego Jezusa" kontrastujący z "klimatyzowanym chłodem" galerii handlowej. Metafora "cieniutkich żyłek", które krzyczą "zostaw", to mocne zakończenie. Wiersz o próbie odnalezienia tożsamości w świecie, który na miejscu stokrotek stawia beton i luksusowe marki.

Pozdrawiam. 

 

  Ps." jakbym" - to zapewne literówka. 


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...