Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Podałam Ci dłoń gdy tonąłeś w gównie
ręce w fekaliach aż po same łokcie
i choć ciągnęłam najmocniej jak umiem
wbiłeś mi w serce brudne swe paznokcie

 

Po moich ramionach wspiąłeś się do nieba
zostawiłeś syf co z Ciebie opadał
Brudna moja dusza brudne moje trzewia
a Ty kłamiesz że ktoś inny Ciebie tak poskładał

 

Dziś wielkie panisko dziś książę z bajeczki
Co w życiu nie rzygał w rynsztoku na bruku
I dajesz mi rady mądrości wycieczki
mówiąc że we mnie za dużo jest mroku

 

Że to czarcie moce że to już przesada
Że tak kobiecie nie przystoi wcale
A ja pierdolę to co komu wypada
Spowiadaj się ze mnie przy konfesjonale

 

I oby szatan co się go boisz
nie przyszedł po Twoją duszę święconą
bo piekło jest już tam gdzie stoisz
gdy patrzysz w lustro w twarz zakłamaną

 

Ja mam odwagę zajrzeć w swoją duszę
nawet jeśli będzie wbrew ludzkiej naturze
Ty nie umiesz prawdy znieść gdy się maski kruszą
co Ty wiesz o życiu co wiesz o kulturze

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...