Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Woli waleczność niż długowieczność. Są tacy, którzy są mu bardzo wdzięczni i opłacają te seanse do czasu bez sensu. Ale ale musi też mieć oponentów, choćby po to, by przeciwstawianie się miało to coś, to ktoś, to gdzieś i to po coś.

 

Warszawa – Stegny, 09.01.2026r.

 

 

Opublikowano

@Leszczym

 

To ciekawe - on potrzebuje przeciwników, żeby w ogóle istnieć jako wojownik. Waleczność bez oporu to tylko teatr. Trafna diagnoza. Bez oponentów zostaje tylko poza, a sponsorzy płacą za iluzję sensu. Waleczność na zlecenie. Nawet wrogowie są tu rekwizytem.


 

Opublikowano

@Charismafilos Sens jest taki, że ludzie naokoło chcą Ciebie widzieć w swoim sensie, lub w sensie im przeciwstawnym. Masz być w obozie ich sensu lub ich braku sensu, lub w obozie przeciwnym. Im więcej nabroisz na poezji.org tym bardziej chcą ciebie widzieć w swoim sensie lub po jego przeciwnej stronie. Świat wielu opowiedzeń tak już ma. I jest kłopot, bo jak nie bardzo tego chcesz to musisz wznieść się na wyżyny fizycznych i każdych innych umiejętności, a mianowicie udowodnić, że jest coś takiego jak szpagat na brzytwie. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @bronmus45 mam piosenkę, jest napisana przeze mnie, żadnych nawiązań do innych utworów   Fajrant z pawiem    Fajrant, fajerant, odbiór towaru. Korowód tirów zmierza do baru.   A bar zamknięty... Czy o tej porze głodny kierowca zje kawał schabu?   Schabu nie było, bo drzwi zamknięte. Złączyli w pięści sprawy mniej święte.   Że nie powinni? Bo żony, matki mają na smyczy takie gagatki.   A głód w żołądku doskwierał, siatka- ptak sobie chadzał,  wzięli gagatka.   Puszczali pawie, Tu chodził nowy! Łeb mu skręcili, na grill- gotowy!   Dobrym koniakiem mocno zapili. Dzień, noc i znów dzień Tam odpoczęli.   Fajrant, fajerant, odbiór towaru. Korowód tirów zmierza do baru.   Jeśli dodasz muzykę, autorów jest dwóch- ja i Ty! Bardzo, bardzo proszę, wstaw wtedy pod tekstem opublikowanym w dziale "Fraszki i miniatury poetyckie":)
    • @beta_b   czekamy zatem z Tobą na maleńkiego chłopczyka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      trzymamy kciuki !
    • @Berenika97Dziękuję pięknie 
    • Tak namiętnie do mnie milczysz widzę tylko słowa czy kochać to znaczy wierzyć jak nadzieja oswojona że dusza z duszą się dotyka w bez dźwięku rozmowie a jednak jest możliwa mowa zamknięta w niemowie przychodzisz lecz nie na nogach niewidomy patrzę codziennie na ciało kąpiące się w słowach tak namiętnie milczysz do mnie
    • @FaLcorN   Czy Ty uważasz Kornel, że ja komentuję bezrefleksyjnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...