Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 Twój wiersz przestaje być tylko opowieścią o stracie bliskiej osoby, ale staje się zapisem godzenia się z kresem. Poprawienie kamienia na ścieżce pokazuje, że nawet w obliczu ostateczności człowiek potrzebuje harmonii.

 

Niezwykle przejmujący i wyciszony  tekst!!!

 

Pozdrawiam 

Opublikowano

Wygląda na to, że ten Pan zostanie uśmiercony. A ja zdążyłam go polubić. Za co? Za spokój. Nie goni: bo obiad, bo pranie, bo inne takie doczesności. Słucha jak oddycha dom... 

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@KOBIETA Bardzo dziękuję! :))) Pozdrawiam.  

@Alicja_Wysocka  Pięknie to ujęłeś ująłaś - "widzieć więcej niż oczami". To chyba właśnie jest sens poezji - nadawać znaczenie tym prostym, ulotnym momentom.  Jesteś wspaniałą poetką! Bardzo dziękuję za te słowa. Pozdrawiam. 

@Czarek Płatak Bardzo dziękuję! Aż zajrzałam, aby zobaczyć tego aktora w filmie. Filmu nie znam, ale jego zdjęcie  może przypominać  Jana. :))  Pozdrawiam. 

@andrew

 

Twoje słowa dodały nowy wymiar temu, co napisałam.  "Nie muszą budować nowych mostów , przetrwały" - to piękne. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. :)

@huzarcBardzo dziękuję!  "...  i kochać ..."   Pozdrawiam. 

@Amber  Bardzo dziękuję! Ta magia nieważkości i spokój - dokładnie o to chodziło. Czasami warto mieć czworonożnego przyjaciela. Pozdrawiam. :)

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

Twoje słowa o godzeniu się z kresem trafiły prosto w sedno. Ten kamień na ścieżce to rzeczywiście było coś więcej niż gest - potrzeba ładu, kiedy wszystko się rozpada. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. 

@Natuskaa  Ja też go polubiłam. Ale rozumiem tę obawę - ludzie, którzy potrafią tak żyć, są rzadkością.

Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. 

@lena2_  Serdecznie dziękuję! :) Pozdrawiam.  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...