Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dawniej tylko

wzniesieni mistrzowie

jogini medytujący latami

ci z ceremonii ayahuaski

lub grzybków amanita muscaria

peyotl’a Castanedy z nauk don Juana 

rytualnych transów szamanów 

unoszonych dźwiękami bębnów 

 

w tej rytualnej ciemności

Ich oddech stapiał się z eterem,

dotykał  zbiorowej świadomości,

poza czasem, poza słowem, poza ciałem.

 

Dziś wystarczy, co już każdy wie 

aplikacja Czat GPT 

Edytowane przez Annie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annie

Mam wrażenie, że problemem tego tekstu jest konstrukcja zdaniowa. Całość czyta się jak jedno bardzo długie zdanie, które nie domyka myśli rozpoczętej w pierwszym wersie „Dawniej tylko”. Brakuje wyraźnego zamknięcia tej frazy.

Tekst zyskałby na klarowności, gdyby był oparty na trzech zdaniach: pierwsza strofa z domknięciem, druga, która jest spójna i dobrze napisana oraz wyraźna puenta.

Wyliczenie w pierwszej części może być zaletą, ale przez nagromadzenie nazw obcych jest dość ciężkie w odbiorze. Puenta natomiast nie tyle domyka wiersz, co go rozmywa. 
Pozdrawiam. 

Opublikowano

@TectosmithDzięki za pochylenie sie nad tekstem. Właśnie, muszę nad nim jeszcze popracować, dlatego uwagi mile widziane, no i dlatego dałam do warsztatu :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Hmm, możliwe. Idea i pomysł na wiersz był taki, że AI staje się dla nas „polem zbiorowej świadomości” wirtualną Kroniką Akaszy. 

Pozdrawiam serdecznie

@Charismafilos oby nie za dużo :)

Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Ludzie od zarania dziejów próbowali, jak napisała Ewa Lipska, podglądać nogi świata.

Wymienione w pierwszej cząstce wiersza sposoby odnoszą się do eksploracji różnych form duchowości, czyli do poznania np. przez osiągnięcie alternatywnych stanów świadomości (narkotyki).

Obecnie duchową wędrówkę umysłu zastąpiła kognicja usytuowana w sieci neuronowej.

Czy jedno może być substytutem drugiego?

Ostatecznie szamani, medytujący mnisi, szukali czegoś, co wykraczało poza ludzki aparat pojęciowy i poznawczy, a AI jednak, choć przetwarza informacje w zaskakującym tempie, ma dostęp tylko do takich zasobów, do jakich człowiek ją dopuści.

 

Edytowane przez tie-break (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zamierzona dominacja formy nad treścią wypowiedzi. Forma jest ważnym i samoistnym celem u ciebie - w tym wierszu.   1. Każda z 7 pierwszych linijek jest złożona z dwóch samodzielnych elementów.  2.W lewej kolumnie wiersza "połówki wierszy" wchodzą ze sobą w rymy i rytmy. 3. Dwie ostatnie linijki tworzą puentę, osobną całość, refleksję podmiotu lirycznego. Pzdr  
    • i nadchodzi ta wiosna w której słychać ptaków liryczny śpiew wiosna ta kolorem drzwi odmłodzi co otwiera na oścież wiesz niebem ona taka kobaltowo pycha taka schludnie całkiem miła a na powitanie ciebie mocno znowu radość w wiosny łyk w blask polubiła ta wiosna to zimy jak co roczne zapomnienie to czarodziejskie nowo to miłosne odmłodzenie wszystko kwitnie no i łąki też w końcu swą piersią zaśpiewają bo serduszkiem promienie słońca tudzież nas witają będzie piękny kwiecień no i rodny złoty maj dorodny w las kotek mi tu ładnie teraz proszę aby graj lecie głodny będzie dużo kwiatów naj tych nośnych ulic drzewach i ptaszyny co mi raj doraźnie dłoń podgrzewa a w marcu jak w garncu coś się jakby poruszy rzucimy marzannę no i sen o wiośnie się nam wzruszy to ten który nosiliśmy tej zimy ochłodzeni a on rodnym okiem bladym świtem świat nasz w końcu zmieni jeszcze kaczeńce się podniosą w tych młodych miłosnych glebach jeszcze wierzby zapłaczą w letnich podniebnych siewach jeszcze Krokusy i fiołki olśniewają swym dorodnym plonem wiosennie woń dobywają jeszcze Tatry pokażą swą złotą wiosny naturę co zboże blaknie miłości w lecie które zwierzyna odrodzi się z zimowego zapomnienia wszystko rozchodzi się bez trosk do życia i zwątpienia bo te liście które brodzą potem będą sobie ssać to co było deszczem co im można było latem grać na fortepianie i na mandolinie i akordeonie ta wiosna tak szybko nie minie ona płonie
    • @Charismafilos mam wierszyk ale się w jęzor ugryzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Idę spać bo mnie tu bałamucisz  Dobranoc Dawid i nie siedź za długo bo Cię oczy będą bolały
    • @Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła I tak miła dla mnie raczyć była Przyjmę i zapaskę i pantalony ale tylko od mej przyszłej żony ;)
    • @Charismafilos a że gosposia morowa baba była to do czyszczenia gacie poprosiła  W zamian zapaskę dała i pantalony  A malarz stał jak urzeczony

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...