Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@tie-break   W sumie to teraz, po pewnym doświadczeniu, też bym nie umiała pomóc. Rozmowa z rodzicem, który sam jest pod wpływem narcystycznego małżonka - czasami nie ma sensu - nawet gdy powołuje się na dobro dziecka.  Ta kobieta, o której wspominałam - zawsze rozkładała bezradnie ręce. 

Gość vioara stelelor
Opublikowano (edytowane)

@Berenika97O też znany temat, cała rodzina ustawiona, bo przecież na zewnątrz i wobec innych ludzi narcyz tworzy wrażenie idealnego partnera, zatroskanego o żonę, która świruje i ma ze sobą problem.

W środowiskach szerszych,  grupowych, taki typ zawsze ma wianuszek tzw. latających małp, które uważają go za guru.

Temat rzeka.

 

Oczywiście dotyczy to też kobiet - narcyzek, bo i takie się zdarzają.

Edytowane przez tie-break (wyświetl historię edycji)
Gość vioara stelelor
Opublikowano

Oni się chyba uczyli wszyscy w jednej szkole :)

Dużo jest bardzo dobrych kanałów z podcastami na youtube, i bardzo dobrze, że są, bo nie każdy może sobie sam poradzić z psychiką poszarpaną przez kontakt z narcyzem, nawet przelotny.

Opublikowano

@Berenika97 Cieszę się, a z Michałem lubię podyskutować. Nie tak dawno spotkaliśmy się i wymieniliśmy naszymi książkami:).  No dobrze, nie planowałem tego, ale zdradzę, że clue puenty jest wyborem mojej. Pokazałem jej kilka opcji i wskazała na "nie pytaj....":).  

Pozdrawiam wieczornie i pędzę na mecz Barcelony:). 

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97 Podejdę do tematu z odrobiną humoru. W wierszu jest tak jak z ziarnem i kurą. Uzdrowione ziarno wychodzi do domu z psychiatryka. Lekarze gratulują wyzdrowienia i życzą powodzenia. Pacjent już wie, że nie jest ziarnem i kura go nie zje. Za moment pacjent wraca w stresie do szpitala.
Lekarz tłumaczy pacjentowi, że przecież on wie, że nie jest ziarnem i wiec kura nie stanowi zagrożenia. Na co pacjent odpowiada, że on wie, ale czy kura wie, że on nie jest ziarnem. A więc co należy zrobić? Należy zmienić kurę, partnera ,co oczywiście nie jest wcale proste.

Byłam w podobnej sytuacji, którą opisałaś w wierszu, ale zorientowałam się na czas, że kura znosi granaty.

 

Twój wiersz mistrzowsko uniósł temat. Ja dla przekory obróciłam temat w żart, który dla mnie ma sens. Pozdrawiam serdecznie:)

Edytowane przez Amber (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Marek.zak1  Czyli to małżonce należą się podziękowania za to, że zainicjowała najdłuższą dyskusję pod Twoim tekstem!  Super! Pozdrawiam. :)

@Amber

Ziarno i kura - rewelacyjne! I to "czy kura wie" to kwintesencja problemu.

A granaty... świetnie, że się zorientowałaś na czas.

Dziękuję za ten komentarz, uśmiechnęłam się. Pozdrawiam serdecznie! :)

@Christine  Bardzo dziękuję! Też spotkałam się z tym proplemem. Pozdrawiam.  

@lena2_  Serdecznie dziękuję! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski  lubię Heine'go, i tą balladę tylko nie wiem czy tam on się żali, wiem że zrobiłeś to dla rymu- żali- kochali   Es klingt so süß, es klingt so trüb!- (brzmi tak słodko, brzmi tak słodko, brzmi tak smutno!)   to trochę zmienia sens-
    • Już zajęte łomotaniem I kołatka tu się kłania A naprawdę trochę lania Czyli manta jak kto woli Nie mów że cię głowa boli Nie chce więcej słyszeć tego Wciry to najlepszym jest dla niego Omotanie też ciekawe Jednak wolę "te" stukanie Łomotania bicie się dobija Słyszę tylko zostaw kija Nie zawracaj Wisły nim Bo zaburzysz mi w tym rym I nie będę mógł nic zrobić Gdy zostanie tylko jedna Jak ten kotlet w ramki obić        
    • „Błękitne ptaki czerwieni”   I znowuż frunę jak ten ptak, — błękitne ptaki czerwieni! Z mojego umysłu prawrak kolorem świateł się mieni.   Ptaki słońca, ptaki ziemi, z biało-zamglonych, wąskich przejść, wiodą nad drgami wszemi korytarzem bez żadnych wejść.   Czas przychodzi, czas przechodzi, dziś jest, a jutro go nie ma. Zawsze ten koniec nadchodzi, czy potrzeba, czy nie trzeba.   Opłakać i pożałować, westchnienia myśli wspomnieniem, w czoło można pocałować pożegnanie z ukojeniem.   Lot kończy się wraz z ptakami, lądujesz i ty tym razem, wyruszasz dalej szlakami, malowanym twym obrazem.   Obrazem, który gdzieś utknął, nie wiedzieć jak i dlaczego. Błękitno-czerwone płótno rozważań siebie samego.   Błękitne ptaki czerwieni zawrócą, zabiorą ciebie. Twój los ci się tak odmieni, gdy wezmą cię tam — do siebie.   Leszek Piotr Laskowski  
    • @obywatel dualizm ciała i duży możliwym jest. Bo można kochać miłością siostrzaną i można kochać miłością cielesną, my tak możemy- my ludzie.   Czy ty wiesz, co to jest przyjaźń? – zapytał. – Tak – odrzekała Cyganka. – To kiedy się jest siostrą i bratem, to dwie dusze, co się dotykają nie zlewając się, to dwa palce u jednej ręki. – A miłość? – zapytał. – A miłość?... – odpowiedziała Cyganka, a całe jej ciało zadrżało, a twarz jej rozbłysła dziwnym blaskiem. – To być dwojgiem, co się w jedno zlewają. To mężczyzna i kobieta stopieni w jednego anioła. To niebo!   (W. Hugo)
    • @Robert Witold Gorzkowski od tytułu ( nawiązujący do poematu J. Słowackiego- jako odpowiedź dla A. Mickiewicza na "Księgi narodu polskiego")   Pesymistyczna prognoza dla nas, zarówno u Słowackiego jak i u Ciebie.   sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.   Nieuchronnie zbliżamy się do katastrofy- ta moralna(wartości) to już chyba jest.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...