Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wszechświat jest płaski jak pudło gitary
w naciągu strun i rąk gnących przestrzenie
próżnią wymiata lub ssie do cholery
oscylacyjne to oddziaływanie

i serca nie masz nad rezonans dziury
w której z energii tyle co i masy
próżnią mierzone załamanie wiary
rozlicza w tembrach wibracje gwiazd mgławic

do których z progów podmuchy wybuchu
odnoszą składnie spirali galaktyk
wieść o podróżach na krańce akordu
dudni harmonią w placebo zaradcze

jak z pieśni słowa kręgami rozmyślań
po sploty mięśni tak z hipotez wielu
jest kręgosłupem zakrzywienie próżni
z pudła gitary wygniecionym wiórem

że bóg skakanką a plecionką mniejsi
zwą chaotyczne spektrum pików świata
falochron bytu dualizmu myśli
wszechświat jest płaski jak pudło gitary

Opublikowano

Do odczytania ;)
Ale - nie wiem dlaczego - nie chce mnie wzruszać? ;(
Pola skojarzeniowe wymieszane odpowiednio, obrazowanie czytelne, tylko drobne niesmaki (np. "placebo zaradcze"), a nie rusza. Taka pora przedwakacyjna? No, sam nie wiem.
pozdrówko messa
b.

Opublikowano

skrzyżowanie fizyki/albo jej działu astronomi/ z poezją może nie wzrusza ale myślę, że wnosi coś nowatorskiego nie tyle do fizyki ale do poezji.Zdecydowanie wolę takie eksperymenty niż jakieś tam wulgaryzmy obliczone na tanią popularność.Przyszło mi do głowy, że messaskład w całości chętnie bym widział w wydaniu książkowym.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Stara kopiejka   Potoczyła się po bruku. Wracałem właśnie ze szkoły, bo ją zamknięto, gdy nagle zobaczyłem demonstrację: transparenty, krzyczący ludzie, machanie rękami. Czuć było, że zaraz będą strzelać. I wtedy ją dostrzegłem. Toczyła się – mała, miedziana kopiejka.   Schyliłem się i podniosłem ją z ziemi. Spojrzałem na ludzi. Ich twarze tworzyły wielość w jedności – tak dramatycznie do siebie podobne, złączone tymi samymi emocjami. Schowałem monetę do kieszeni i ruszyłem w stronę Alej.   Wiał ostry wiatr, a na głowę spadały wielkie płaty śniegu. Wszedłem w bramę, a potem na drewniane, kręte schody. W domu czekała już matka.   Moneta została ze mną na pamiątkę. Miedziana kopiejka z 1904 roku – dla późnego wnuka.
    • @Arsis cały czas ta sama klasa:)
    • @Somalija wspaniałości na długi czas:)
    • Troszkę dopracowałam drugą częś wiersza.   Dziękuję.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Wzajemnie, pogody ducha  :-)     Cieszę się, że ten wyszedł przyjemnie. Pozdrawiam i dziękuje  :-)     @Nata_Kruk @Natuskaa @piąteprzezdziesiąte @Waldemar_Talar_Talar @jjzielezinski Klaniam się dziękuję :-)  
    • @Charismafilos   Liryczny influencer to zdecydowanie najlepszy rodzaj influencera. :) Serio jednak - jeśli czujesz, że te wiersze mają wspólny język, to już jest fundament. Tworzenie własnego podgatunku zaczyna się dokładnie od tego -  od kilku wierszy, które mają coś wspólnego, i od pytania "co je łączy?". Trzymam kciuki za ramy i definicję!  I za realizację marzenia! :))) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...