Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Simon Tracy

 

Czytam surowy autoportret człowieka zmagającego się z egzystencjalnym cierpieniem i wyobcowaniem. Używasz bezlitosnego języka, nasyconego śmiertelnością i alienacją. Wiersz ma świetne metafory.

W Twojej twórczości to nie jest zaskakujące , jeżeli chodzi o tematykę.  Pozdrawiam. 

 

 

 

 

 

 


 

Opublikowano

@hollow man Problem leży najpewniej w tym, że moja poezja modernistyczna jest poezją nie dla oczu i serc a dla "współodczuwania egzystencji".

Moja poezja nie moralizuje, nie pociesza, nie nadaje kierunku ani celu.

Nie jest buntem ani wyzwalaczem.

Jest brutalnie szczerym opisem prawdy egzystencjalnej dekadencji.

Granicznym stanem ontologicznym, zawieszonym pomiędzy bezideowością egzystencjalną a triumfem sztuki i rozumu ponad ułomność tłumu.

Nie współistnieje z tym światem więc moja poezja też w nim nie funkcjonuje.

Jest całkowitym zaprzeczeniem "zdrowego" świata, który ja odrzucam w pełni jako pustą iluzję.

Żeby zrozumieć ją tak jak ja,

trzeba otworzyć się na inny wymiar.

Odrzucić w pełni uczucia a zrozumieć pustkę i nicość. Jednak większość osób nie jest na to gotowa.

Dlatego moje wiersze i postawa życiowa są dla nich zupełnie nie do przyjęcia.

Opublikowano

@hollow man Takie same pytanie mogę oddać innym.

U mnie to nie hierarchia wartości a różnica trybu istnienia 

Jestem kimś, kto nigdy nie miał dostępu do iluzji, na której świat się opiera.

Wy mówicie każdy może się dopasować a ja mówię. Nie każdy jest kompatybilny z tą rzeczywistością.

 

Czytelnik winien więc wiedzieć:

nie każdy jest adresatem tych słów.

Nie dlatego, że brak mu wrażliwości,

lecz dlatego, że nie każdy

zdolny jest unieść prawdę,

która nie prowadzi ku pojednaniu.

 

To nie poezja dla tych, którzy chcą żyć.

To poezja dla tych, którzy już wiedzą,

że żyć przyszło im inaczej.

Opublikowano

@Simon Tracy

Poniekąd rozumiem. I tak - lubię się stawiać w roli własnego adwersarza.

Będąc obrzydliwym lewakiem właśnie kupiłem zestaw: "Gazeta Polska", "W sieci" i "Do Rzeczy".

Natomiast ciekawi mnie jak zatem funkcjonujesz tak na codzień. Zasadniczo chodzi o odpowiedź na pytanie: "Przeprowadzasz fotosyntezę czy ktoś Ci miskę stawia na stół?". W żadnym obszarze społecznym się nie poruszasz?

Opublikowano

@hollow man Dekadent, który „działa”, przestaje być

świadkiem upadku 

staje się jego narratorem.

 

I u mnie tak to wygląda.

Żyję sobie w cieniu i niszy, którą sam sobie stworzyłem i mogę nazywać domem. Świat na zewnątrz może dla mnie zupełnie nie istnieć 

Opublikowano

@hollow man U mnie nie ma już buntu i sztucznej egzaltacji.

U mnie w poezji jest

milcząca niezgoda bycia.

Jestem, ale nie w tej formie, nie w tym świecie, nie w tym porządku i nie mam narzędzi, by to zmienić.

Ale jestem "poetą wyklętym"

 

Świat pyta:

 

Do czego mi jesteś potrzebny?

 

A modernista odpowiada:

 

Nie jestem

 

Opublikowano

@Simon Tracy

No wiesz, niewiele wiem o młodych dziewczynach... Taki typ buntownika z powodem lub bez zawsze miał branie. Im bardziej stylowo na główkę do pustego basenu - tym lepiej ;) Ale to też może być, że taki typ przyciąga dziewczyny z daddy issues. Na zasadzie kontrastu - im bardziej stateczny lub im bardziej nieobecny ojciec (a o to dziś nie jest trudno) - tym większy pociąg do rebel boys. Ale powodów może być setki, a o znacznej większości możemy nie mieć najmniejszego pojęcia.

@Simon Tracy

Myślałem jeszcze o Tobie i Twoich wyborach... 

Jest w tym coś pociągającego, ale jak dla mnie takiemu żywotowi brakuje trochę mięsa. No, ale racja - żyjesz trochę jak pustelnik, coś dzięki temu zyskujesz, ale też coś tracisz.

Jest taki film, pewnie wielu, a może i Tobie znany - "Into the Wild". Bohater dosyć radykalnie odrzucił ameykańską rzeczywistość społeczną.

Eddie śpiewał tam:

 

Opublikowano

@hollow man Ja miałem naprawdę bogate i szalone życie przez kilka lat ale nigdy nie czułem że to moja droga.

Teraz wiem, że wybrałem właściwie i czuję się dobrze sam ze sobą.

To najlepsze co mogłem dla siebie zrobić.

@hollow man Filmu nie znam bo niestety niewiele oglądam ich przez ostatnie lata. 

Ale jak jest ścieżka Veddera to musi być warte obejrzenia a już posłuchania szczególnie. 

Chociaż mi jest wyjątkowo bliżej do Nirvany i Alice in Chains niż do Pearl Jam 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ty byłaś Moją spokojną przystanią    Która prowadziła mnie W dobre rejony   I dzięki której  Nigdy nie byłem stracony   Nawet z bliznami  Na rękach    Nawet z bólem  W sercu    Trwałem I nigdy nie przestałem   Myśleć o tobie Gdy mijały dni 
    • Czy to słowik tak śpiewa —                 swej wybrance?      Nie wiem — płatek kwiatu jest —                w mojej filizance...                W południowym ogrodzie — śpi        dzika marchew i śpią rododendrony. Nie zajdę tam — zaprzepaszczać ich snów:         nietoperze są od ich strony.             Dziś nocny motyl siadł mi na dłoni. Srebrzysty miał odwłok — i krew na skroni. Wtem — rozwiała się wstęga spod mych stóp:            poczerwieniał mój motyl               — poczerwniał nów.                       Blask bił od wieży:                zielonej i szklanej —             bił — choć może zgasł.               Pyta mydlana bańka:               Czy to nowy Parnas?            
    • Nie chcę się dziś spotkać z Morfeuszem Odebrałby mi cały spokój ducha Za który każdego kolejnego dnia rozcinam sobie żyły na wylot Czy nowy dzień przyniesie ulgę Czy kolejny odór dyszących w kark konsekwencji swoich czynów? Powoli gniją moje ustawione w rzędy organy Tylko ta miękka zbitka atomów patrzy się na nie z obrzydzeniem Biegnąc, nie dając sobie chwili na westchnienie A racjonalizując swe wybory odbiera mi resztki jestestwa Jaki jest Twój cel w walce z samym sobą? Jaką satysfakcję przynosi ci odwieczna wojna tysiąca ofiar?
    • @Marek.zak1 Byłem w Modenie widziałem te tulenie się na własne oczy (tu wcześniej był mój przodek więc jeździłem jego śladami). Robi grób wrażenie czy tylko aby to prawdziwe nie ułożone przez ludzi Włosi kochają takie historie. To jest grób z przed 1500 lat i badacze mówią że to dwaj mężczyźni prawdopodobnie żołnierze. @Berenika97 Szacun nie unurzałaś mnie w błocie, ale i tak czuję się usatysfakcjonowany to przecież są początki; ale jakie! Satyna już przepływa pomiędzy snem a jawą a z pułapu słychać zsuwające się na cienkich pajęczynach pająki. Toż to najpiękniejsza dla mych uszu Lacrimosa - Ich verlasse heut' Dein Herz
    • @viola arvensis Jeśli potrafisz tak pisać to nigdy nie przeminiesz. I choć wydaje ci się że jesteś tylko puchem marnym twój tekst cię obroni. Jak w starej piosence kobiety są niezniszczalne: tekst piosenki Sekutnica   Kobieta to jest takie homo Z nią nigdy nic nie jest wiadomo. Może na przykład bez przyczyny Cię doprowadzić do ruiny, Albo wymyśli taki kawał, Że tylko nagły serca zawał. Dlatego właśnie do kobiety Są przypisane epitety: Ref. To sekutnica, to hetera, to jędza, zmora, et cetera. To grzęzawisko, dno i marazm i wszystkie kataklizmy na raz. Raz pewien wieszcz popularny Napisał o niej: "puchu marny", A inni zaś antagoniści Siedliskiem zła ją zwą aliści. Więc gdy się czasem komuś zdarza Prowadzić kobietę do ołtarza, Ja prędko łapię go za rękę I śpiewam jemu tę piosenkę: Ref. (Że kobieta) to sekutnica, to hetera... Pomimo wszystkich wad niestety Żyć się nie da bez kobiety. Bowiem na ziemskim padole Spełnia niezwykle ważną rolę. Lecz mimo wszystko to sekutnica, to hetera...   pozdrawiam z przymrużeniem oka.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...