Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@bazyl_prost Bardzo trudno jest mi to wszystko jednoznacznie stwierdzać. Myślę, że sprawy zdrowia i choroby, sztuki są złożonymi bardzo kwestiami. Widziałem też takich sportowców. Rzeczywiście oscylujących wokół wręcz jakichś zaburzeń osobowościowych. Ale pamiętam, że mnóstwo wnosili do drużyny i wygrywali. 

Opublikowano

@Leszczym

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem... Ale Dicka szanować należy. Tu przed chwilą rozmawiałem z kolegą @Simon Tracy. I też opowiada, że się wycofał ze świata na ile to możliwe. Taka wewnętrzna emigracja. Mnie akurat na ten moment nie stać na takie rozwiązanie, ale może kiedyś... Dzięki za podzielenie się swoją perspektywą.

@KOBIETA

No, różne są opcje.

Wiemy, że mamy narzędzia psychometryczne do mierzenia poziomu psychotyczności - solidnie zweryfikowane testy (Eysenck, Minnesota Inventory).

Są testy dotyczące kreatywności - pewnie korelują z tymi mierzącymi psychotyczność.

I też wypełnianie luk poznawczych własną treścią - w porządku - wszyscy to robimy na codzień funkcjonując w świecie bez pełnych danych. Niebezpieczeństwo jest tylko takie, że treści własne zaczną przeważać nad danymi.

Opublikowano

@hollow man Gros kapłanów uważa, zdecydowana większość, że życie jest grzeszne po całości, a nie święte, świętość jest gigantycznym wyjątkiem. Gros psychologów uważa, że jesteś chory, a prawdziwe zdrowie traktują jako mega wyjątek. Obie te grupy uważam za kapłanów, niczym się nie różnią i zajmują się dokładnie tym samym, czyli w zdecydowanej większości przypadków jednak formułowaniem pewnego rodzaju oskarżenia, z którego po czasie czasem tak a czasem nie dokonują rozgrzeszenia. 

Opublikowano (edytowane)

@KOBIETA

No cóż... Gdyby psychologia nie starała się ujmować zjawisk w mierzalne pęczki, przy zachowaniu zasad naukowości, to tym łatwiej zamienić mogłaby się w czary-mary, myśl pozytywnie, weź się w garść i nie marudź.

Ale co do zasady - zgadzam się. Psychologii nie da się uprawiać w oderwaniu od uwarunkowań kulturowo-społecznych, a to one tworzą te ramy. A wtedy mamy całą dyskusję co to jest "norma", a co "już nie". To widać, na przykład, w "Locie nad kukułczym gniazdem".

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@hollow man Tak, tylko w locie nad kukułczym gniazdem, opracowaniem jednak nie medycznym w dużym stopniu, głowny bohater, Indianin, narrator tej opowieści jest pisarzem, a nie pacjentem. Ja tak rozumiem tę książkę, a przeczytałem ją dwa razy. 

@KOBIETA Moja prywatna teoria jest taka, że poeta, człowiek zajmujący się językiem nieco bardziej zawodowo i częściej gorzej wypada w testach. Tak jak malarz inaczej rysuje tego typu rysunki. 

Opublikowano

@KOBIETA Mało tego robią ci różnorodne testy, ale myk polega na tym, że w ogóle nie mówią na co to jest test. Takich testów rozwiązałem w szpitalu już dwa i do dzisiaj nie wiem na co one były. Serio nawet tego nie wiem. I nie wiem, bo nie mówią wcale, jak w nich wypadłem. Naprawdę nie mam bladego pojęcia na temat. Kłopot też taki, że muszą w pewien sposób ci nie powiedzieć, bo inaczej test przestałby być testem. Ja nie widzę z tego wyjścia. Ale niech potem się nie dziwią, że nie wiem nic o sprawach medycznych i jestem w tym zakresie agnostykiem. I nie chcę tego wiedzieć, bo dla mnie tam za dużo jest zwyczajnie nakłamane. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×
×
  • Dodaj nową pozycję...