Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

*Afíste aftí tin prodosía

na sas férei ton pio potapó thánato

(gr) - Mam nadzieję, że ta zdrada

przyniesie Ci najpodlejszą śmierć.

 

 

Zapatrzeni jak w obraz.

Wybraliście ją na swoje zbawienie.

Na swoją najpiękniejsza, jedyną miss. Przeżyłem lot

w dziesięciopiętrową otchłań.

Od dachu po bruk.

Przez nią, lecz nie dla niej.

W niej nie ma nic z kobiety.

We mnie, nie ma nic z człowieka.

Ja wierzę w moc zemsty.

Więc proszę Cię o pomoc Eris. Zazdrość jest paliwem,

najgorszych tragedii.

Ten nóż jeszcze nie gardło

a twarz Ci rozsieka.

 

Na Twoim ciele plugawym,

wszelkie diabły spełniały

swe dzikie żądzę.

A ogary piekieł

zostawiły ślady pazurów i zębów.

A ja chcę wrócić w spokoju

do swoich dzieł.

Gdzie znam każdą literę.

Gdzie obraz słowem maluję.

Spokojna i pewna jest każda kreska.

Gdzie znam wszystkich

marsowych i posępnych królów.

Proś ich o wybaczenie.

Choć obca im jest litość i łaska.

 

 

Edytowane przez Simon Tracy (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Simon Tracy

To mocny, pełen bólu i gniewu wiersz. Rozumiem, że piszesz z miejsca głębokiej rany. Ten ból jest namacalny w każdym wersie. Najpiękniejszy fragment to koniec - "chcę wrócić w spokoju do swoich dzieł". Tu jest prawdziwa moc. Twoje prawdziwe królestwo to słowa, obrazy, tworzenie. Nie "ona", nie zemsta. Eris nigdy nie przyniosła nikomu spokoju. Twój spokój jest tam, gdzie go szukasz na końcu wiersza - w twórczości, w słowach, w tym, co naprawdę twoje.

Opublikowano

@Simon Tracy Rozumiem, że poczucie sprawczości i zamknięcia pewnych spraw może przynosić ulgę. Ciekawe, jak wiersz stał się dla Ciebie przestrzenią tego dopełnienia - czasem twórczość rzeczywiście pozwala przetworzyć trudne emocje i odzyskać poczucie kontroli nad własną narracją. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zamierzona dominacja formy nad treścią wypowiedzi. Forma jest ważnym i samoistnym celem u ciebie - w tym wierszu.   1. Każda z 7 pierwszych linijek jest złożona z dwóch samodzielnych elementów.  2.W lewej kolumnie wiersza "połówki wierszy" wchodzą ze sobą w rymy i rytmy. 3. Dwie ostatnie linijki tworzą puentę, osobną całość, refleksję podmiotu lirycznego. Pzdr  
    • i nadchodzi ta wiosna w której słychać ptaków liryczny śpiew wiosna ta kolorem drzwi odmłodzi co otwiera na oścież wiesz niebem ona taka kobaltowo pycha taka schludnie całkiem miła a na powitanie ciebie mocno znowu radość w wiosny łyk w blask polubiła ta wiosna to zimy jak co roczne zapomnienie to czarodziejskie nowo to miłosne odmłodzenie wszystko kwitnie no i łąki też w końcu swą piersią zaśpiewają bo serduszkiem promienie słońca tudzież nas witają będzie piękny kwiecień no i rodny złoty maj dorodny w las kotek mi tu ładnie teraz proszę aby graj lecie głodny będzie dużo kwiatów naj tych nośnych ulic drzewach i ptaszyny co mi raj doraźnie dłoń podgrzewa a w marcu jak w garncu coś się jakby poruszy rzucimy marzannę no i sen o wiośnie się nam wzruszy to ten który nosiliśmy tej zimy ochłodzeni a on rodnym okiem bladym świtem świat nasz w końcu zmieni jeszcze kaczeńce się podniosą w tych młodych miłosnych glebach jeszcze wierzby zapłaczą w letnich podniebnych siewach jeszcze Krokusy i fiołki olśniewają swym dorodnym plonem wiosennie woń dobywają jeszcze Tatry pokażą swą złotą wiosny naturę co zboże blaknie miłości w lecie które zwierzyna odrodzi się z zimowego zapomnienia wszystko rozchodzi się bez trosk do życia i zwątpienia bo te liście które brodzą potem będą sobie ssać to co było deszczem co im można było latem grać na fortepianie i na mandolinie i akordeonie ta wiosna tak szybko nie minie ona płonie
    • @Charismafilos mam wierszyk ale się w jęzor ugryzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Idę spać bo mnie tu bałamucisz  Dobranoc Dawid i nie siedź za długo bo Cię oczy będą bolały
    • @Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła I tak miła dla mnie raczyć była Przyjmę i zapaskę i pantalony ale tylko od mej przyszłej żony ;)
    • @Charismafilos a że gosposia morowa baba była to do czyszczenia gacie poprosiła  W zamian zapaskę dała i pantalony  A malarz stał jak urzeczony

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...