Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyszedł staruszek na szpitalny oddział ratunkowy :

mam od dziecka reumatyzm, świnkę i zespół Aspergera
epilepsję, chory pęcherz, Parkinsona i chyba Alzheimera
szumy w uszach, nieżyt jelit i ten koszmarny ucisk głowy
alergię na kurz i jedzenie, depresję oraz mukowiscydozę

mam kaszel, grypę i dur brzuszny i uczulenie na narkozę
do tego nudności, łamie w stawach i te fusowate wymioty
ręce spuchnięte, sztywne całe nogi, cały czas głowy zawroty
w kościach łamie, plecy łupią, w krzyżu i miednicy strzyka

włosy wypadają, paznokcie łamią i swędzi czubek języka
cierpię na niedosłuch, nie widzę na to oko a na drugie
ledwie co, sny mam płytkie i przerywane a dni długie
co kwartał mam koklusz, anginę i wszystkie typy Covida

w domu jak to w domu jedna wielka doktorze bida
pies sąsiadki mnie pogryzł potem kleszcz koło niedzieli
tak mnie jeden i drugi pogryzł, jeszcze mam o tu… bliznę
teraz mam brucelozę, gorączkę i pewnie już wściekliznę

wrzody żołądka oraz żółtaczkę do tego nieżyt oskrzeli
wszawicę i zespół jelita, wzdęcia odbijanie oraz boleści
brzucha i kręgosłupa, gardło ciągle czerwone i katary
od miesiąca mam zaparcie a jedzenia tyle się  mieści

skoki ciśnienia i chore serce, puchną palce do opuszek
wszystko już mnie boli,ktoś na mnie chyba rzucił czary

a czego pan nie ma? lekarz jeszcze pyta
ten za fartuch czym prędzej już chwyta
nie mam już zdrowia… do tych chorób
rzekł staruszek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jacku, daje się ubrać, tylko trzeba mieć oczy, które to widzą. Trwa to chwileńkę, tyle co zachwyt. Dobrej nocy :)  
    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...