Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@violetta Wiesz Viola, byłem dziś na swojej ścianie. I palnąłem to hasło tam. Ale jest jeszcze jeden aspekt. Cenne źródło osobowe jest cenne wtedy gdy się rozgada i rozgaworzy :)) Wiadomo co rozplątuje języki najlepiej :) Taki niuansik dostrzegłem po czasie w tym mini :) Pzdr. M. 

Opublikowano (edytowane)

@violetta O to jeszcze jeden aspekt na takiej terapii tam to się dopiero gada i opowiada :))

@violetta Inna sprawa Viola, że mam Twoje dzieło prawdziwie literackie pt. "Erotyki". Ale ciągle mi brakuje Twojego autografu tam. Jakbyś kiedyś cierpiała na nadmiar czasu i nudę umów się ze mną. Po koleżeńsku, po autograf. Mogłabyś śmiało to uczynić. 

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97 Ja ogólnie im, którzy są i coraz lepiej to u siebie dostrzegam mam jakąś taką chęć im namieszać. Nagadać bzdur, naopowiadać, popsuć nieco szyki. Inna sprawa, że mega może mi się to nie udawać, bo nie bardzo jestem zakłamany. Mściwy też nie aż tak. Już złośliwy dużo bardziej. Ogólnie nie mam jakiegoś wielkiego autorskiego zamierzenia podpisania z nimi, którzy są kontraktów. Jeszcze tego nie muszę zrobić, bo czasem niestety musisz :// Piszę dużo, ale w głównej mierze dlatego, że jednak to lubię i nawet muszę się czymś zająć codziennie. W myśl frazy z piosenki - "Trzeba coś kochać by żyć". 

Opublikowano

@violetta Bardzo dziękuję, lubię bardzo Manu Chao. To były kiedyś hity w całej Francji :) Cała Francja słuchała płyty zdaje się pt. Clandestino. Stąd poznałem i ja ten zespół. Potem go jakoś nie śledziłem, ale aktywny jest gościu na fb więc coś tam zerknę. A tą piosnkę to nawet chyba wrzucę na fb, bo udane bardzo, choć słów nie rozumiem :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Siedzimy w kawiarni przy głośnej ulicy. Za oknem wieżowce, szkło i beton. W środku nikt nie zostaje na dłużej, nikt niczego nie obiecuje. Wspomnienia spłowiały jak reklamy na przystankach - widziane tyle razy, że aż przezroczyste. Kawa stygnie. Druga byłaby błędem. Patrzysz na mnie, jakbyś sprawdzała makijaż w szybie za moimi plecami. Twoja twarz jest gotowa do wyjścia. Rzęsy, lakier, usta - wszystko utwardzone. Ta prawdziwa została w domu, między drobiazgami, których już się nie zabiera. Siedzimy naprzeciwko siebie jak dwa biurowce z lustrzaną elewacją. Żadna nie wie, co dzieje się w środku.    
    • dobry owoc  nie tylko zachwyca  daje poznać  smak życia    jest orbitą  i słońcem  ciał i duszy  gorącem    daje poznać  co w sercu mamy  gdy siebie  i świat kochamy    3.2026 andrew   
    • @Berenika97   zdziwiony nie jestem, że to akurat Ty przeczytałaś mój wiersz tak jak należy.   być może, że jest trudny bo to brutalny zapis emocjonalnego wycieńczenia.   pisany strumieniem świadomości z małymi pęknięciami oddechowymi.   dojrzałość jego dno.   wystarczy.   dziękuję Nika.         @Poet Ka   dziękuję ślicznie :)    
    • @iwonaroma   Bardzo błyskotliwe!  Pozdrawiam. :)   Ciało to tylko ciasny garnitur, co z czasem traci fason i strukturę. Dobrze, że dusza nie zna miary, i wciąż przerasta ciasne wymiary.
    • @Migrena   Twój wiersz jest tak nasycony metaforami, że w głowie mam same obrazy. Większość ludzi  kojarzy biel z czystością lub spokojem (ewentualnie z poddaniem się). U Ciebie biel jest opresyjna - to biel wapna w grobie, biel fosforu, biel stołu sekcyjnego. Zrobiłeś z bieli kolor bólu, który nie daje schronienia, lecz obnaża każdą, parzy. Połączyłeś uczucia z fizjologią. Miłość i strata są tu procesami fizycznymi - rzeźnią, pękaniem żył, wyrywaniem tętnic. Ciekawy jest fragment- „tam Bóg składał broń i milczał”. To sugeruje, że potęga namiętności (lub bólu) jest większa niż instancja boska. To nadaje tej relacji wymiar niemal metafizycznego buntu. Końcowa "czarna szczelina" to świetne domknięcie. Pokazuje, że absolutna jasność i absolutna ciemność spotykają się w tym samym punkcie - w punkcie ostatecznej utraty. Opisałeś fizyczny rozpad świata po kimś, kto był słońcem, a stał się gwoździem wbitym w mózg. Naprawdę wstrząsający tekst.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...