Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

to wszystko jest jeszcze bardziej złożone

niż spróbuję tutaj wyrazić więc może zatrzymajmy to w kadrach

dwie lufy wyśmienitej marihuany medycznej

na parkingu leśnym w okolicach żyrardowa

świat upada jak ja w najgorszym roku od lat

dziewczęta z tindera z dostawą do domu

milion euro obrotu the future was wide open 

mówili że ciężko będzie lekko żyć i mieli rację

na nagraniu atrakcyjna kobieta siedzi w kawiarni

dopiero po odtworzeniu widać że co chwila rzuca spojrzenia

nie wiedząc że jest nagrywana gdy patrzę w inną stronę

można więc powiedzieć że nastąpiło przechwycenie 

w obrazie którego nigdy nie pozna została na zawsze uwięziona

w tej parominutowej sekwencji zapętlona w zaniepokojonym zmrużeniu oczu

rozchylonych ustach w pewnym sensie zyskała nieśmiertelność

przeczuwalną jedynie na poziomie kwantowym

istnieje jako ona sama ale również jako wersje którymi mogłaby się stać

gdyby na przykład nieznajomy zapytał wtedy czy ma zapalniczkę

Edytowane przez jeremy (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@jeremy

Widzę w Twoim wierszu coś z miejskiego reportażu, coś z paranoi cyfrowej epoki, coś z medytacji o przypadkowości. Tekst działa jak jedno ujęcie, jak to nagranie z kawiarni.

To chyba o tym, jak niezauważone momenty stają się archiwami. Ta kobieta z kawiarni - nieświadoma, złapana w cyfrowy bursztyn - to świetna metafora naszego bycia w obrazach. Jestem zawsze gdzieś zapisany, nawet gdy nie wiem.

Na końcu z obserwacji staje się wyznaniem tęsknoty za niezrealizowanym kontaktem. Bardzo ciekawy.

Opublikowano

@Berenika97

Dziękuję za komentarz.

Niektóre plemiona Ameryki Północnej uznawały, że fotografia narusza duchową integralność osoby fotografowanej. Wyobraź sobie, że tak byłoby w istocie i przepuść kobietę z kawiarni przez ten pryzmat.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 ufff , w takim razie mi ulżyło. Nie chciałam Cię urazić. Wywołał u mnie takie właśnie myśli.  Cieszę się, że tak to odbierasz. Czekam na więcej !
    • @wiedźma właśnie chciałam żeby ten wiersz był niejednoznaczy i oniryczny i mam nadzieję, że mi się to udało. Dziękuję bardzo za komentarze...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Berenika97 bardzo sie cieszę, źè Ci się podoba:)  
    • Straciłam czucie w swojej lewej dłoni, w lewej półkuli, gdzie neuroprzekaźniki się stykają, iskrzą, iskrzą się - na słomianym stosie się spalają, w lewej skroni, gdzie stare, wyblakłe fotografie pod dotknięciem ręki się rozpadają, w metalowej klatce zakopanej pod ziemią, gdzie nie dociera latarniane światło.   Co się właściwie stało? To nie moje ciało - kukiełka poruszana dwoma nitkami.   Drugoplanowa aktorka w sztuce nienapisanej własnymi rękoma.   Nie czuję bólu, nie czuję radości, ani ciepła, ani ognia, ani złości. Nie czuję nawet obojętności - rola statysty przypadła mi.   W prawej dłoni również czucie zanika, w prawej półkuli, gdzie magiczne sztuczki na cyrkowej arenie się wydarzają, w prawej skroni, gdzie z zardzewiałych doniczek płatki śniegu spadają, w prawej przestrzeni, gdzie w rodzinnym domu, nie ma już śnieżnobiałych poduszek.   Co się właściwie stało? Ktoś zamyka powieki. Kurtyna opada.   Za rogiem, zza tekturowej zasłony, wyszeptane moje imię. Pusta, delikatna skorupa na zewnątrz, wewnątrz wulkaniczna lawa - gęsta, zastygająca.   Kim jestem więc? Czy jestem iskrą, która rozpali ogień bez użycia zapałek? Czy jestem cieniem stojącym z boku, czekającym, aż zajdzie słońce, by w ogóle zniknąć? Czy jestem kimś, kto czeka na odkrycie?
    • @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co...  @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
    • @Starzec genialny błysk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...