Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena

To jest bardzo elegancki i jednocześnie niezwykle współczesny wiersz, który mówi o czymś, co wielu ludzi zna z doświadczenia, ale rzadko potrafi tak trafnie nazwać, to znaczy  o bliskości, która rodzi się przez słowa i ekran, a mimo to jest cielesna.

Wiersz zostawia ciepło, dozę wzruszenia i tę rzadką myśl, że czasem najważniejsze więzi powstają nie przez wielkie gesty, tylko przez czułość w słowie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Cały wiersz to jedno, wielkie,  ciepłe wyznanie... wiele metafor, ale Ty już mnie do tego przyzwyczaiłeś.

i zakończenie, znaczące... 

Wyróżniłam - zacytowałam sporą część, całego nie chciałam powielać... treść bardzo mi się podoba...

pozostaje pytanie.. "czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie".. jak śpiewał Marek Grechuta. 

Opublikowano

@Migrena

Po przeczytaniu przypomniał mi się wiersz A.Asnyka, aż go zacytuję :

 

Między nami nic nie było

 

Między nami nic nie było!

Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,

Nic nas z sobą nie łączyło

Prócz wiosennych marzeń zdradnych;

 

Prócz tych woni, barw i blasków

Unoszących się w przestrzeni,

Prócz szumiących śpiewem lasków

I tej świeżej łąk zieleni;

 

Prócz tych kaskad i potoków

Zraszających każdy parów,

Prócz girlandy tęcz, obłoków,

Prócz natury słodkich czarów;

 

 Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,

Z których serce zachwyt piło,

Prócz pierwiosnków i powojów

Między nami nic nie było!

 

*Twój wiersz jest wyjątkowo urokliwy, pełen czułości i słodyczy.

Jak miód i orzeszki

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

@viola arvensis

 

Wiolu.

 

nawet słów mi brak :)

 

ale muszę - "między nami......".

 

dziękuję za wiersz i słowa słodkie.

 

"miód i orzeszki" -

synteza przeciwności która daje harmonijną całość.

jest w niej życie które jeszcze nie wie, że nim jest.

 

ale jest !

 

dziekuję Wiolu :)

 

 

 

 

@Marek.zak1

 

Marku.

 

życie !

 

Jan Twardowski napisał kiedyś:  

"Można beznadziejnie kochać całe życie, ale nie można beznadziejnie się przyjaźnić".

 

 

ale to duchowny przecież.

 

a kto nie zna smaku miłości - kaleką jest na ziemi.

 

dziękuję :)

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

Zachwyciłeś mnie po raz enty, ale tym razem bardzo szczególnie. Z dużą wrażliwością dotykasz jednego z najbardziej subtelnych paradoksów współczesności – bliskości na odległość.

Zafascynowała mnie ta fizyczność doświadczenia, które z definicji jest wirtualne. Z zimnych nośników informacji zrobiłeś przedłużenie zmysłów. Kiedy piszesz, że „litery płyną jak ciepła rzeka” albo że piksele są „zaklęciami wchodzącymi pod skórę” - dokonujesz alchemii. Sprawiasz, że czuje się ciepło urządzenia jako ciepło drugiego człowieka. „Dotknąć bez dotykania” – pokazujesz, że wyobraźnia i empatia potrafią być potężniejszymi narzędziami poznania niż sam wzrok czy dotyk. Napisałeś liryczny dowód na istnienie duszy w cyfrowym świecie.

Każdy, kto kiedykolwiek czuł szybsze bicie serca na widok powiadomienia na ekranie - odnajdzie w nim siebie. Jest intymny, delikatny i pełen szacunku do drugiego człowieka – tej „drugiej samotności”, która nasłuchuje po drugiej stronie łącza. Autor książki "Samotność w sieci" powinien się od Ciebie uczyć. Powtórzę się - jestem zachwycona!

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

czytam, i moja twarz i dusza  śmieją się radością :)))))

 

Twoje słowa wchodzą w mój  wiersz jak światło w mgłę,  nagle wszystko, co nieuchwytne, staje się widoczne.

 

dziękuję Ci za tę wrażliwość i uważność, za to, że potrafisz dostrzec, iż „między” nie jest tylko przestrzenią słów, lecz miejscem, gdzie samotności mogą spotykać się w ciszy.

 

Twoja lektura przypomina mi, że empatia i wyobraźnia potrafią stać się mostem między duszami, a moje  pisanie nie istnieje bez tych, którzy potrafią usłyszeć jego drżenie.

 

jestem  wdzięczny, że Twoje serce podążyło tą samą nitką i w niej znalazło swoje odbicie.

 

jesień.

ale ja dla Ciebie - wiosenne pozdrowienia z łąk kwiecistych przesyłam :)

 

dziękuję.

 

 


 

@Wiechu J. K.

 

Wiesiu.

 

pięknie to zestawiłeś :)

 

niezapomniany Marek Grechuta.

 

aż łza w oku....

 

serdeczności dla Ciebie :)

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Bardzo mi się podoba - taki całuśny! :) Niezła przesadnia - „zacałowanie na śmierć” - nadaje tekstowi lekkości i humoru. To zdecydowanie jeden z tych wierszy, za które grozi wspomniany w tekście „kłopot”. Błyskotliwy tekst i z ogromnym urokiem. :)  ps. A tak na marginesie - śmierć przez zacałowanie brzmi jak całkiem niezły sposób na zejście z tego świata. :)  
    • @Gosława Czas kruszy wspomnienia, to prawda, powoli odlatują jak motyle. Pozdrawiam :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Powyższe słowa to wizerunek pełni życia przemijającego. Pozdrawiam :)
    • @Łukasz Jurczyk   Byłam ciekawa jak przedstawisz to sprytne zagranie Aleksandra, aby zdobyć Cyropolis. Narrator jest weteranem - zabija bez emocji, ale w dwóch momentach wykazuje ludzkie odruchy. Kiedy stary człowiek rzuca w niego kamieniem, Agrianin nie czuje gniewu, lecz przypomina sobie ojca. To moment empatii wobec wroga. I oszczędzenie dziecka z dzidą. To pokazuje, że nawet w centrum rzezi żołnierz zachowuje resztki własnej woli.   Świetnie wykorzystałeś fakt zranienia króla. Po uderzeniu go kamieniem - jest rozkaz wymordowania miasta. A w puencie tytułowanie Aleksandra „żywym bogiem” traci sakralny charakter. Staje się synonimem okrucieństwa.   Świetna jest strofa - „Wszystko było nasze. Nawet krzyk, który nie był nasz”. Zdobywcy przejmują nie tylko ziemię i mury, ale zawłaszczają sam ból i cierpienie pokonanych. Zwycięzca ma monopol na historię.   Motyw krwi pod paznokciami, której nie da się zmyć, to uniwersalny symbol winy (przypominający motywy z „Makbeta”). Pokazuje, że choć bitwa się skończyła, wojna w umyśle żołnierza będzie trwać. Porównanie zdobytego miasta do „zwierzęcia, któremu odcięto łeb” - to surowa, rzeźnicka dosłowność. Zimny, ostry i genialnie napisany tekst.    
    • różami się otacza - nic więcej nie pozostało wpina je lekko we włosy by ozdobić pustkę myśli i co te kwiaty czują? czy tylko mogą pachnieć w jeziorze falą niesione płatki jasnoróżowe... i potem ona - sama wypływa w kanwie lotosu złożona cała o żegnaj Hortensjo!      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...