Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Simon Tracy

Brzmi jak manifest samotności.

Bardzo mi się podoba, że sięgasz po słowiańskie bóstwa - nadają wymiar rytualny, jakby odcięcie od ludzi było powrotem do starszego, surowszego świata. To jeden z najlepszych wierszy, jakie czytałam. Lubię Twoje pisanie, zarówno prozę jak i wiersze, a więc lubię też twórcę tych dzieł. :)

ps. Twoja twórczość jest inspirująca.

Opublikowano

@Berenika97 Bardzo dziękuję. 

U mnie w poezji często powrót do korzeni słowiańskich łączy się z moją rodzimowierczą wiarą jak i pamięcią o przodkach. 

Ale i Ty pięknie ujęłaś ten powrót do surowszego świata. 

A ja lubię pisać choć ostatnio zupełnie straciłem wenę przez nadmierny stres.

Opublikowano

@Simon Tracy Fascynuje mnie, jak łączysz w swoich wierszach wiarę i pamięć – to daje tekstom głębię, którą czuje się między wersami. Rozumiem, że stres może zaszkodzić kreatywności. Czasem warto sobie dać oddech, żeby wenę znowu znaleźć. Mam nadzieję, że szybko to nastąpi :)) Pozdrawiam. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To można dopiero zrozumieć w momencie, w którym się spotka kogoś, do kogo można przypiąć taką właśnie wizytówkę (wiersz).

Wbrew pozorom nie trzeba chodzić koło takiej osoby jak po szybie... ostrożnie i cicho. Wystarczy być sobą.

Jeśli taka osoba da człowiekowi miejsce obok siebie... to jest będzie bardzo dobre miejsce.

 

Bardzo mi się podoba wiersz.

Pozdrawiam :)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @lena2_   Pięknie napisałeś, że różnice w związkach to nie problemem, tylko siła, która uzupełnia. Świetne są te pary przeciwieństw: sacrum i profanum, poezja i proza, zatracenie i szarość. Ale najpiękniejsze jest to, że nie konkurują ze sobą - ratują się nawzajem. "Z odmiennej gliny ulepieni, wciąż się dzielimy jednym chlebem" - ten wers to sedno całości. Biblijne echo, ale zastosowane do czegoś bardzo konkretnego i ludzkiego. Różne gliny, ale ten sam stół. Ten sam chleb. Ta sama codzienność, którą przeżywa się z dwóch różnych perspektyw. I ten koniec - wspólne niebo nad różnymi światami. To jest mądrość związku dojrzałego, który przestał udawać jednomyślność, a zaczął celebrować dialog. Cudny wiersz o miłości.  :)))   
    • @Berenika97 Tyle emocji w jednym wierszu! Gratuluję.
    • @Berenika97 Księgarnia jest na ul. Bajkowej. Łatwo trafić.
    • @infelia    Chciałabym tam wejść i znaleźć swój regał. Zwłaszcza ten z "młodzieńczymi głupstwami" - pewnie byłby największy  w całej księgarni.  :) Pozdrawiam. 
    • Bardzo poruszający i pełen głębokich refleksji na temat miłości, przemijania i rozczarowania. Myślę, że doskonale oddaje uczucie zagubienia, które pojawia się, gdy świat, w który wierzyliśmy, rozpada się na naszych oczach. W przejmujący sposób opisuje moment, w którym wszystko, w co się wierzyło, "rozsypie się w pył". To chwila, która pozostawia po sobie pustkę, samotność i bezradność. Wiersz kwestionuje popularne przekonanie, że "prawdziwa miłość nie zawiedzie". Zamiast tego ukazuje miłość jako pole bitwy ("konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych"), na którym euforia, stagnacja i nienawiść mieszają się ze sobą, przynosząc cierpienie. Zamiast prostych odpowiedzi, stawia pytania i pozostawia czytelnika z gorzką refleksją, że w emocjonalnych konfliktach wszyscy są przegrani. Bardzo mi się podoba. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...