Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Leszczym

Ach, drogi wędrowcze słów i westchnień,
co lat już czterdzieści sześć i z haczykiem
mierzysz świat marzeniem i uśmiechem,
a mimo to pytasz — czemu nie ty?

 

Bo może ta droga A, co ją tak wołasz,
nie zna smaku ciszy pośród rozmów,
nie słyszy, jak twoje zdania — miękkie, prawdziwe —
niosą sens większy niż blask salonów.?

Opublikowano

@Rafael Marius Słowo mi się po prostu przypomniało. Nie wiem skąd. Nie przeczytałem go ostatnio nigdzie. No po prostu przyszło do mnie. Słowa mi się często jakieś takie przypominają. Codziennie w mniejszym lub większym stopniu coś tam sobie czytam. A to w necie, a to w książce, a to tutaj. Mniej ostatnio, bo jakoś łapię zmęczenie. Więc nawet nie wiem, czy wróciło do mody. Ale może wrócić, bo jakby sytuacja również polityczna nieco zatacza podobny krąg. A jeśli tak to znów chyba trzeba wyczekiwać okrągłego stołu. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Poeci czasem wywołują wilka z lasu...

Póki co to tego typu prominentów co dawniej chyba jeszcze nie ma.

Jednak system kontroli społecznej jest obecnie na innym poziomie.

Tamci robili co chcieli. Również ich dzieci. Wiem coś o tym bo znałem kilku takich prominenckich synalków.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ale widzisz media się nimi interesują i dzięki temu jest kontrola społeczna nad ich wyczynami, gdyby takie były.

A w PRLu była cenzura i co by nie zrobili to było o tym cicho.

I to jest ta zasadnicza różnica, o której mówię.

 

Ja się takimi sprawami nie fascynuję, bo mam ciekawsze tematy, ale jest wiele ludzi którzy lubią  plotki o celebrytach. Zatem są zasięgi i media na tym zarabiają.
Biznes się kręci.

Opublikowano

@Rafael Marius Tak, pewnie tak jest z jednej strony lody i biznes. A z drugiej olbrzymia niechęć całego świata o nurcie hipisowskim za łajdactwo rodziców. I takie też były historie, są i będą. Z jednej strony łatwe życie, ale i śmierci były. I było całe to chamskie zaplątywanie dzieci w bardzo dziwne sprawy i okoliczności. Koledzy na studiach mieli w klasie syna miliardera. I wiesz co? Ten chłopak na ani jednej imprezie nie był. Wszędzie tylko z ochroną. Nie mógł być nawet w towarzystwie tym prawdziwie lekkim, studenckim. Ojciec wielką fortuną w pewien sposób zabrał nawet mu część ważnego dzieciństwa. W prlu była cenzura, owszem, ale była i plotka. Mnóstwo plotek i opowieści po ludziach. Były gazetki. Było radio Wolna Europa i takie tam najróżniejsze. 

@Rafael Marius Choć o tyle muszę Ci przyznać rację, że zdaje się starszy jesteś ode mnie, więc lepiej znasz tamte realia. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To prawda takie dzieci mają złe życie i kupę problemów psychicznych. Ci moi znajomi też mieli. No i alkohol i narkotyki w dużych ilościach. Nic dobrego z nich nie wyrosło.

 

 

U mnie w centrum to tylko "Głos Ameryki" było słychać i to bardzo słabo. Trzeba było mieć dużo motywacji żeby z tego szumu coś wyłowić.

 

Zresztą tam raczej były poważne wiadomości. Nie przypominam sobie czegokolwiek o dzieciach prominentów.

 

Generalnie media alternatywne miały małe zasięgi. Plotki też były koordynowane i rozpowszechniane przez władzę. Głównie ORMO się tym zajmowało, a oni byli wszędzie. W każdym bloku przynajmniej jeden, W naszym kilkunastu. Na każdym piętrze. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
    • @Migrena - Proustowi równy mistrzostwem jest Prus...chociaż zupełnie inny 
    • nocna rozmowa   towarzyszu mej dawnej gry w zimnej ciszy wiosło i łódź podawałeś dopokąd świt   tak rezolutny i karminowy że szafa to szafa a stół  to stół, a krzesło to krzesło    tak rezolutny i karminowy  w tej budowli - dopokąd trwa filozof czystego bytu   zdziwienie i konstatacja  z przypadku przez przypadek  nie szukaj w niej odmiany  
    • @Poet Ka   absolutnie nic mi do tego kto w czym gustuje:)   szanuje każdego kto coś wie i potrafi bronić swoich racji.   Ty dużo wiesz i masz prawo oceniać każdego jak tylko chcesz.   ja kilka lat temu dyskutowałem  na płaszczyźnie ogrodowo domowej z profesor polonistyki z UW.   na szali leżały dwa dzieła.   "w cieniu zakwitających dziewczyn" Prousta i "Piękna choroba' Jastruna.   ja stałem na stanowisku, że Jastrun napisał arcydzięło.   pani profesor zbijała moje argumenty i w dyskusji poległem.   ale po kilku miesiącach dostałem od niej maila w którym jasno stwierdziła, że ona uznaje te dzieła za równorzędne.   i tyle.
    • @Berenika97       rozminęliśmy się.   moje rozumowanie jest intuicyjno-filozoficzne, a Twoje rozumowanie jest analityczno-metodologiczne. czyli: ja próbuję uchwycić sens i doświadczenie (kruchosć, losowość, niepewnosć) a Ty pilnujesz  poprawności wnioskowania z danych (co z czego naprawdę wynika).     @wiedźma   dziękuję pięknie:)   moja teściowa zginęła na torze wyścigowym we Francji.   życie bywa szalone.   teściowe też:)   pozdrawiam:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...