Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znajdowałem się w laboratorium, odkryłem oksytocynę 

Zafascynowany odkryciem, wypowiedziałem Ci nowinę 

Dałem ci skosztować, być może ci zasmakowała 

Przy czym zapomniałem, że pewnej substancji brakuje do wiązania

Mowa o wezopresynie, nie posiadałem jej wiele

Ja ją spróbowałem, by skończyć jak Scheele

Chciałem ci ją dostarczyć, abyś poczuła to co ja

Otrzymałem od ciebie, negatywny znak

Przesiąknięty trucizną, nie zechciałaś mi pomóc 

Szukałem lekarstwa, sięgnąłem do alkoholu

Nic nie pomogło, wszystko wokół się kręci 

Przekręciłaś mój świat, pozostając tylko

w pamięci 

Opublikowano

@beta_b według mnie, najpiękniejsze w poezji, to  możliwość wyrażania samego siebie. Czasem warto odejść od pewnych idei i przekazać coś bardziej prosto, dosadnie. "Niechlujnie", za dużo powiedziane, wiersz może być jedynie nieprofesjonalny (z czym akurat nie mam problemu się przyznać) dziękuję za opinie i proszę otworzyć głowę następnym razem. Best wishes!

Opublikowano

@Arturek niechlujne jest na miejscu bo znajdowałem się zaczynasz wiersz a koleżanka cię nie widziała jak i ja nie widzę tu polszczyzny, sztukę sztuką zawsze można nazwać ale nie każda sztuka to świnka i nie każda sztuka to wiersz - ale za koleżanką nie mój ogródek ale mural fasadowy poezji czyli forum forum z greki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie znam już szczęśliwych słów i do stylu mi daleko. Zdzieram gardło, prosząc – wróć, wróć, bym znowu poczuł piękno.   A gdy przyjdzie maj z najpiękniejszych wróżb, dam ci wargi smak wśród kwitnących grusz. Ponoć bywa, że najpodlejszy żal w końcu zmienia się w disneyowską baśń.   A jeżeli już nie przyjdziesz i baśń stanie się złudzeniem, będę cicho szedł przez życie, będę tylko – cierniem.   Słów już nie wymówię żadnych i zaleję się milczeniem.  Po co rzucać mam słowami, gdy nie mówię ich do ciebie?   Był nad nami anioł stróż, który troszczył się o płomień. Płomień naszych skór i dusz, który pragnę dziś zapomnieć.    Choć nasz anioł zmarł, ja wciąż z jego piór tkam przed snem co dnia garść szczęśliwych snów. Ponoć bywa tak, że choć płomień znikł, świeci ludziom w twarz ich miłości znicz.   To przez ciebie oniemiałem. To przez ciebie jestem cierniem. Śnię, że jestem twoją rzęsą, twoim oka mgnieniem.   Śnię, że jestem jedną z twoich drwin, że ci śpiewam i prasuję jeans, że dla ciebie jestem –  kimś.   31 X 2025
    • @Berenika97  dialog dwojga ludzi,  delikatny,  czuły , imntymy - niemal dotyka zmysłów. Piękny wiersz o pięknych duszach. 
    • @Aleksander Hoorn ...maszyneria natury jest ogromna, zawiła i całkowicie wszechstronna... Ostatnio spaceruję ścieżkami gnozy i znajduję w sobie takie kwiatki :)   Dziękuję za rozebranie wiersza do ostatniej śrubki, pozdrawiam.  @Berenika97 ...w której ból przeistacza się w esencję... W punkt  ! Dziękuję, pozdrawiam. 
    • @APM dzisiaj na kolację zrobiłam płatki magnolii w cieście, dałam pół na pół z owsianym i zwykłym mlekiem, słodziłam słodzikiem i delikatnie oliwy z oliwek, parę kropel, zrobiłam bez masła, bo nie mam, fajna przekąska wyszła, zjadłam szybko z kawą, głodna wróciłam:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...