Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Migrena Opublikowano 26 Października 2025 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) "Nie żyjesz, dopóki nie spłoniesz. A miłość to jedyny płomień, który nigdy nie gaśnie". Ona miała włosy jak ogień, a on śmiał się jak benzyna. Skradli motor z dachu motelu i pojechali tam, gdzie kończy się mapa. W ustach mieli wiatr i smak spalonej drogi, a między nogami - lato, które jęczało jak silnik na czerwonym. Ich cienie ścigały się po asfalcie jak wilki Apollina - głodne światła i krwi. Lizał jej serce jak rosę z łez nocy, ona wgryzała się w jego sny jak dzika winorośl, aż krzyk nocy pękał na pół. Ich krew śpiewała w ciemności, jakby sama chciała się narodzić. Brat i siostra krwi, kochankowie bez metryki, bez prawa jazdy, bez przyszłości - tylko dzikie oczy i skóra jak napięty żagiel. Zamiast walizek - oddechy. Zamiast celu — język świata. Plaża nie miała granic - oni też nie. Śmiali się w twarz księżycowi, rozbierali się z rozsądku jak z ciuchów. Słońce pieściło ich językiem, a potem spali w cieniu wydm, jak dzikie wilki - syci miłością, głodni jutra. Noc drżała nad nimi jak skrzydło anioła, który zapomniał, po co spadł. Aż we śnie cień losu przeciął ich jak błysk noża - i przez mgnienie zniknęli: bez siebie, bez tchnienia, tylko z echem, co w pustce się kruszyło. Lecz gdy świt dotknął rzęs, mówili sobie „na zawsze” - z winem na ustach i piaskiem w zębach. Nikt ich nie rozumiał - i dobrze. Miłość była dzika. A dzikie nie musi się troszczyć o jutro. Na mapie zostali jak cień bez ciała - piach we włosach, płonące serce, błękit wolności, który nie zna granic, i słońce miłości, które nigdy nie gaśnie. Edytowane 26 Października 2025 przez Migrena (wyświetl historię edycji) 12
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Migrena najpierw przytoczę wiersz Miłosza "Miłość" a potem powiem dlaczego: Miłość to znaczy popatrzeć na siebie, Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy, Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu. A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie, Ze zmartwień różnych swoje serce leczy, Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu. Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć, żeby stanęły w wypełnienia łunie. To nic, że czasem nie wie, czemu służyć: Nie ten najlepiej służy, kto rozumie. Bo taka miłość zwykłych niezwykłych ludzi, to patrzenie nie tylko na siebie, ale dbanie nie tylko o swój dobrostan. Czasem trzeba popatrzeć, na kogoś z boku, i wtedy się rozumie, że to jest to, i jak" nikt ich nie rozumie- to dobrze". Bo wtedy jest wszystko, namiętność i chocholi taniec serc. Wiersz aż iskrzy! 2
violetta Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 trzeba być uczniem Jezusa, żeby pojąć miłość. Od wczoraj jestem chora, z wysoką temperaturą, bólem gardło, głowy. Miałam coś ugotować, zdołałam zebrać siły, żeby zamówić rosoły i soki owocowe i chałkę:) rosół wypiłam, mięso wyrzuciłam, nie jestem w stanie niczego jeść, także leżę w łóżku, jeszcze nie mam ogrzewania. Życie jest kruche. 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @violetta to może zadzwoń po lekarza co? A czemu nie masz ogrzewania? Potrzebujesz czegoś Wiola? Przepraszam że pytam, to z troski. 1
Migrena Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) @Annna2 ja i Miłosz - no,no ! mój tekst celebruje transcendencję poprzez zmysły, a Miłosz – transcendencję poprzez mądrość i pokorę. tyle tylko, że zmysły nie wykluczają pokory ani pokora zmysłów. czasoprzestrzeń. Miłosz napisał swój wiersz z 80 lat temu. myślę, że dziś napisałby go inaczej. dziękuję. @violetta niedobrze ! gorączki nie zbijaj bo ona jest najlepszym lekiem na bakterie i wirusy. pij dużo wody. jak do wtorku temperatura nie spadnie wezwij lekarza. czy to infekcja bakteryjna czy wirusowa. masz kogoś blisko co Ci pomoże ? nich Ci ktoś zrobi kogel mogel - 3, 4 żółtka z cukrem lub miodem. i wypoć się. dawaj znać co się dzieje !!!!!!! zostań z Bogiem. @Annna2 ogrzewania nie ma bo dopiero miała z Tatą zakładać. Edytowane 26 Października 2025 przez Migrena (wyświetl historię edycji) 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) @Migrena i tu mnie nie rozumiesz. Celowo przytoczyłam Noblistę, jego piękny wiersz. Bo mówi o dojrzałej miłości, nie o zakochaniu, zaspakajaniu potrzeb, ale o miłości w której nie patrzy się tylko na siebie, nie tylko na swoje ja. I gdy to jest- jest wszystko. A gdzie jest transcendencja-" Czasami ceni się kogoś za bardzo, aby można go było pokochać: (I. Kant) Ale z jednym mogę się zgodzić- transcendencja w rozumieniu ludzkim, może być taka o jakiej piszesz. Edytowane 26 Października 2025 przez Annna2 (wyświetl historię edycji) 1
violetta Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 narzeczony ma duży, ciepły dom, woli sam tam mieszkać. Ja mam nic. Oszukał mnie. 1
violetta Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) Z zimna dostałam temperaturę, byłam cała różowa, teraz jest lepiej trochę, podobna rzecz miałam na Maderze. Edytowane 26 Października 2025 przez violetta (wyświetl historię edycji) 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) @violetta a Tata- może do niego się przenieś- zamarzniesz jakiegoś odgrypiacza wypij ciepłego to zbije temperaturę i rozgrzeje, Edytowane 26 Października 2025 przez Annna2 (wyświetl historię edycji) 2
Migrena Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 ale właśnie tak jak chciałaś zrozumiałem !!!!!!!!! tylko ponieważ uznałem to za oczywistość to nawiązałem do innej płaszczyzny. gdybym tego co napisałaś i dlaczego to napisałaś nie zrozumiał, to byłbym chyba idiotą !
violetta Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 robię ogrzewanie, jest w połowie prac, niedługo będzie. Najlepiej mieszka się na swoim, z rodzicami to się mieszka za młodu do czasu wychowania. @Migrena mam Boga, on mnie leczy:) Nie biorę leków, tylko Wit c i chlorochinaldin. 1
Migrena Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @violetta pieprzyć takiego narzeczonego ! niech ktoś Ci kupi ogrzewacz elektryczny - piecyk. teraz opakuj się i śpij. gorączki nie zbijaj. dużo pij wody, rumianku. niech ktos Ci jutro kupi dobry cynk w aptece. 15, 25 mg. 1
Annna2 Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 (edytowane) @Migrena a czy powiedziałam że jesteś? Nie wkładaj mi w usta słów których nigdy nikomu nie powiedziałam. Kiedyś zarzuciłeś mi że poprawiam Twoje wiersze- kiedy twoje koleżanki bliskie Tobie poprawiały. Ok, nie chcesz dyskusji więc bie będzie. Ograniczę do jednego wpisu i koniec, a i jeszcze zapytam do jakiej płaszczyzny- transcendencja? Filozofia, religia- z obu podałam cytat- tu pasujący z Kanta. Czasami ceni się kogoś za bardzo, aby można go było pokochać. @violetta ok. A jak rodzice będą wymagać pomocy- np choroba starość to co? Edytowane 26 Października 2025 przez Annna2 (wyświetl historię edycji) 2
violetta Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 rozumiem, teraz młodzi są bardziej chorzy. Moi rodzice dobrze się trzymają. @Migrena taki narzeczony to skarb na starość:) kto się będzie nim opiekował:) 1
Migrena Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 no nie jest dobrze. nigdzie nie powiedziałem, że Ty powiedziałaś.....zresztą dajmy temu spokój. chcesz to pisz, nie chcesz nie pisz. ale to byłaby duża strata bo Twoje komentarze bywają bogate intelektualnie i jako takie wartościowe. moglibyśmy się pięknie różnić ....tyle tylko, że my się zasadniczo nie różnimy !!!!! a Ty czasami wybuchasz niecierpliwością. a ja trzymam buzię zamkniętą bo Cię cenię. i do ciężkiej cholery - też jesteś moją Koleżanką. Aniu - daj spokój !!! @violetta jaki skarb ? skoro pozwala by jego dziewczyna, w chorobie, sama ????? to zły człowiek jest ! Violetka - on jest Ciebie niewart. 1
Berenika97 Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Migrena "Już pierwsze dwa wersy po motcie – '"Ona miała włosy jak ogień, a on śmiał się jak benzyna" – to absolutne mistrzostwo. W jednym zdaniu zawarłeś całą ich dynamikę, obietnicę i nieuchronność katastrofy. :)) Stworzyłeś wiersz, który jest manifestem dzikości. To nie jest tekst o miłości ckliwej, ale o tej pierwotnej, niebezpiecznej sile, która "nie musi się troszczyć o jutro". Twoje metafory są ostre jak nóż i gorące jak asfalt w południe - "lato, które jęczało jak silnik na czerwonym" – to genialna synestezja, czuć w tym napięcie, pożądanie i prędkość,"rozbierali się z rozsądku jak z ciuchów" – świetne podsumowanie ich buntu przeciwko światu, "wilki Apollina - głodne światła i krwi"– wprowadzasz mitologiczny wymiar, podnosisz ich ucieczkę do rangi mitu. Wspaniale budujesz ten pęd! Wprowadzasz też moment mroku – "cień losu , przeciął ich jak błysk noża". Ten jeden moment sprawia, że ich późniejsze "na zawsze" nie jest naiwne. Jest świadome, jest wyzywające. Wiedzą, że to się źle skończy, i właśnie dlatego rzucają się w to z całą siłą. Ten wiersz ma w sobie ducha rock'n rolla. To bunt, wolność i miłość, która jest tak intensywna, że staje się równoznaczna z samym życiem. Zakończenie jest doskonałe - stali się legendą, "cieniem bez ciała", ale ich esencja – ten "płomień" i "błękit wolności" – pozostaje. To wiersz, który się czuje, a nie tylko czyta - świetny! 1
Migrena Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Annna2 pytasz mnie o "inną" płaszczyznę. to widzę to jako miłość, zwłaszcza tą silnie związana ze zbliżeniem fizycznym i intensywnym nasyceniem się cielesnoscią, jako wymiar transcendentalny, ponieważ w akcie cielesnym przekracza ona czysto fizyczny poziom. transcendencja w tym kontekście oznacza przekraczanie (wychodzenie poza) granice indywidualnego, skończonego Ja i czasu poprzez doświadczenie relacyjne. świadomość na chwilę wykracza poza codzienne, racjonalne myślenie i jest w całości pochłonięta doswiadczeniem. jest to moment czystego "bycia-w" relacji, bez refleksji. 1
Migrena Opublikowano 26 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Berenika97 dziękuję Ci Nika za ten komentarz - jest jak dotyk światła po długiej nocy. napisałaś dokładnie o tym, co czaiło się między wersami: o tej miłości, która nie jest romantycznym snem, tylko wybuchem życia, jakby świat na chwilę zapomniał o prawach grawitacji. cieszę się, że poczułaś ten pęd, ten ogień, że usłyszałaś w nim echo mitu i rock’n’rolla - bo właśnie w tej sprzecznosci rodzi się wolność. Twoje słowa są jak lustro, w którym wiersz oddycha jeszcze raz - już nie mój, ale wspólny. bardzo, bardzo dziękuję :) 1
viola arvensis Opublikowano 26 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2025 @Migrena i jak sie tak czlowiek zaczyta w tym utworze, to aż chce się kochać do utraty tchu, i pisać do utraty tchu i żyć z całych sił, do szaleństwa! Twoj wiersz inspiruje do życia i kochania. To naprawdę piękne i potrzebne. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się