Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Migrena Opublikowano 15 Października 2025 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 Wieczór. Morze oddycha nami. Każda fala – jakby znała rytm naszych serc, jakby słuchała ich szeptu pod skórą świata. Ona – w świetle zachodu, z włosami rozsypanymi jak płomień na wodzie. Jej oczy, dwa brzegi ciszy, gdzie wracam. W nich odnajduję dom, i sens, i wszystkie zapomniane imiona miłości. Dotykam jej dłoni – i nagle wiem, że czas nie istnieje. Tylko ciepło. Tylko ten drżący błękit, w którym wszystko, co było i będzie, tańczy jak światło w jej źrenicach. Jej oddech – sól i obietnica. Jej uśmiech – miękki przypływ, który rozbija się o moje milczenie. Nie mówimy nic. Bo słowa są zbyt kruche, żeby udźwignąć to, co płonie między nami. Morze przytula nas swoim bezkresem, jakby chciało nas zachować w sobie – w kropli, w fali, w szumie, w każdej cząstce swojego bezsennego istnienia. A kiedy jej wargi dotykają moich, świat przestaje być światem. Jest tylko ciepło. Jest tylko ona. I ta niewidzialna nić, która łączy nasze dusze w jedno tchnienie, jak dwa płomienie, które nie gasną, bo nie wiedzą, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. Morze słucha – cicho, wiernie, z rozświetloną głębią. A my trwamy w jego oddechu, choć wiemy, że każdy szum to ostrze, które czeka, by to ciepło odciąć od nas, i zostawić tylko sól, i tylko pianę. A my trwamy, stworzeni na nowo, jakby Bóg przypomniał sobie o miłości i nazwał ją nami. Ale morze, co nas słyszy, zapomina z każdym przypływem – a gdy odpływa, odtwarza nas w szumie i fali, w tym, co jest początkiem i końcem, w soli miłości, co smakuje jak łzy Boga. 8
huzarc Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @Migrena To bardzo dobry i dojrzały wiersz. Olśniewa pełnością światła, ciszy i duchowej intensywności. Prezentuje sobą wyraz miłości totalnej, mistycznej i zmysłowej zarazem, wpisanej w kosmiczny rytm wszechświata i przez to brzmi jak modlitwa o jedność dwóch istot w obliczu nieskończoności. Pozdrawiam. 1
Berenika97 Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @Migrena Twój wiersz - to przeżycie, w które zapraszasz. Czyta się go wstrzymując oddech, jakby pod wodą, w tej samej głębi, którą opisujesz. Morze jest trzecim bohaterem, świadomym, żywym bytem. "Morze oddycha nami" – już pierwsze zdanie pokazuje tę niezwykłą relację. Ono słucha, zna rytm serc, przytula, ale też "zapomina z każdym przypływem". Jest jednocześnie kolebką i grobem tej miłości – siłą, która ją otula i siłą, która grozi jej unicestwieniem ("każdy szum to ostrze"). To nadaje wierszowi ogromną głębię. Budujesz nastrój wszystkimi zmysłami: wzrokiem "światło zachodu",dotykiem "jej wargi dotykają moich", smakiem i zapachem "sól miłości, co smakuje jak łzy Boga" no i słuchem "szept serc". Piękne i niebanalne metafory miłosne, moje ulubione to: "Jej oczy, dwa brzegi ciszy, gdzie wracam" , "Jej uśmiech – miękki przypływ, który rozbija się o moje milczenie". Pięknie balansujesz między skrajnościami - wiecznością chwili i jej nieuchronną kruchością. "Czas nie istnieje" i "jakby Bóg przypomniał sobie o miłości i nazwał ją nami" - z jednej strony. A z drugiej czuć podskórny niepokój. Morze, które jest świadkiem, jest też symbolem cykliczności i zapomnienia. Fale przychodzą i odchodzą. Ta chwila, choć boska, jest zanurzona w nietrwałym świecie. Ostatnia strofa - piękna – morze "zapomina", a miłość smakuje "jak łzy Boga", co sugeruje zarówno jej świętość, jak i wpisany w nią ból. I jak mam podsumować? Skoro brak już słów. Przepiękny! :) 1
violetta Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 Mrugająca bajeczka:) Bóg sobie nie przypomina o miłości, cały czas bez końca jest nią. 1
viola arvensis Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @Migrena bardzo romantycznie i zmysłowo. Miłość o jakiej można a nawet trzeba marzyć :) Fajnie, że znalazła swoje miejsce w Twoim utworze. Powinnam przestać czytać takie wiersze w pracy , bo zaczynam lewitować.... ;) @violetta pięknie napisałaś o Bogu :) Tutaj jednak : Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jest jedno małe, niepozorne a jakże ważne słowo "jakby" - a to zmienia postać rzeczy. To swoista przenośnia, którą trzeba zrozumieć. 2
violetta Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @viola arvensis cieszę się, że się rozumiemy:) 1
Migrena Opublikowano 15 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 (edytowane) @huzarc dziękuję Kolego, za jak zwykle interesujący komentarz ! @Berenika97 przepiękne są Twoje komentarze :) zdarza się, że pisząc wiersz nie wszystko w nim ogarniam. ale przychodzisz Ty.....i otwierasz mi szerzej oczy. Twoje zdolności analizy poetyckiej są niezwykłe. i co najważniejsze fantastycznie czytasz między wersami, czyli otwierasz duszę wiersza. Bereniko. za wspaniały komentarz bardzo dziękuję:) niech moc Wszechświata będzie z Tobą:) Edytowane 15 Października 2025 przez Migrena (wyświetl historię edycji) 1
Migrena Opublikowano 15 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @viola arvensis dobre duszki dzięki łasce mistycznej potrafią lewitować unosząc się ponad przeciętny świat ziemski. są piękne, mądre, subtelne, delikatne i wrażliwe. to o Tobie Violu :) 1
viola arvensis Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @Migrena o jejej... Czuję sie zasypana kompletnie komplementami, aż mi sie zrobiło gorąco Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem kiedyż się z tych komplementow odkopię, żeby znow polatać Dziekujeee 1
Migrena Opublikowano 15 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @viola arvensis dawno temu był sobie zespół Czerwono-czarni. śpiewali tak : "Przyjdzie kiedyś taki dzień Gdy za Tobą pójdę jak cień..." przepraszam, że sie odważyłem ale tak mnie naszło szaleństwo :) (w domu były stare płyty winylowe - to słuchałem). 1
viola arvensis Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @Migrena prawdziwe szaleństwo to iść za duchem jak cień Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podobno z płyt winylowych jest super odbiór, nieporównywalny z żadnym współczesnym sprzętem. Czy to prawda? Nigdy nie miałam okazji posłuchać. 1
KOBIETA Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @Migrena Niezwykle obrazowa i plastyczna opowieść o niebieskości. Błękitna laguna, błękitny tygrys i niebieskie migdały ;) Miłość zatrzymana w kropli „bezsennego istnienia”, w ciszy wieczoru, w fali przypływu, w smaku soli. Niewidzialna nić, która łączy …zagubiona gdzieś w nieskończoności. Jesteśmy miłością, jesteśmy wszechświatem:) Przepięknie napisany tekst.! światłem i czystym błękitem :) 1
Migrena Opublikowano 15 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @viola arvensis jakość - nie najlepsza. klimat - niesamowity. te płyty były w domu rodziców. zabrała je siostra. ale pamiętam te piosenki. i te trzaski :) wirujące czarne krązki :) a dzisiaj - gin z tonikiem, smartfon, super muzyczka, zapalona świeca :) każdy czas ma swój świat :) @KOBIETA chyba znam tego niebieskiego tygrysa :) dziękuję za piękne słowa :) piękne słowa od POETKI :) super, że jesteś :) płyń ponad chmury. do gwiazd. do swojego pięknego świata :) i zabierz ze sobą niebieskiego tygrysa :) bo już go oswoiłaś przecież :) dziękuję pięknie :)
viola arvensis Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 (edytowane) @Migrena ale myślę, że szkoda, że juz sie takich płyt nie słucha... A moze można kupić gdzieś ( muszę poszperać) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to miły klimat jak najbardziej. Tylko jeszcze ze cygara tam brakuje Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oby tylko to był świat, przez który nie będzie nam sie chciało trochę umrzeć ... Edytowane 15 Października 2025 przez viola arvensis (wyświetl historię edycji) 1
Migrena Opublikowano 15 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @viola arvensis "i tu się z Panią zgadzam". bo ten duszek piękny......:)))))) ziemski przecież a cały jest światłem :) 1
viola arvensis Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @Migrena cos mi się zdaje, ze jak jeszcze trochę z Toba pogadam, to jutro się obudzę w aureoli Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W sumie fajnie tylko nie wiem co w pracy te diablęta powiedzą 1
Migrena Opublikowano 15 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @viola arvensis "diablęta" - super !!! te diablęta muszą w końcu zrozumieć, że jesteś istotą nieziemską :) że to Ty jesteś dla nich światłem co ciemność rozrywa :) noszenie na rękach, kwiaty, uśmiechy, komplementy - to od jutra ich diabelski obowiązek :) i przyjemność :) 1
viola arvensis Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @Migrena nawet nie wiesz jak mnie rozbawiłeś wieczorową porą Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Będę sobie czytac Twoje słowa, na poprawę humoru 1
Migrena Opublikowano 15 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 @viola arvensis a ja chcę śnić o Tobie :)
Wiechu J. K. Opublikowano 15 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Migrena Bez miłości nie ma nadziei i odwrotnie. "Łzy Boga" człowieka znane są każdemu kto czytał lub słuchał tak zwanego słowa bożego czyli Biblii. "Jezus Chrystus płakał, żałując nad Jerozolimą, która odrzuciła jego przesłanie, oraz nad śmiercią swojego przyjaciela, Łazarza. Płakał również w Ogrodzie Getsemani w noc przed ukrzyżowaniem, w modlitwie do Boga Ojca. Sytuacje, gdy Jezus płakał Nad Jerozolimą: Jezus opłakiwał miasto, ponieważ wiedział, że nie przyjęło ono jego nauczania i czeka je zniszczenie. czytamy w Ewangelii według świętego Łukasza. Na pogrzebie Łazarza: Kiedy dowiedział się, że Łazarz, jego przyjaciel, umarł, Jezus zapłakał. To wydarzenie ukazuje ludzką stronę Jezusa i dowodzi, że był on zdolny do ludzkich emocji. W Ogrodzie Getsemani: W noc przed ukrzyżowaniem, Jezus modlił się do Boga, prosząc, by został ocalony od cierpienia. W tym czasie "zwrócił się do swego Ojca w modlitwie, a w Jego ciele panował lęk i rozpacz, a wreszcie płakał z głębi serca". Ważne uwagi Zgodnie z chrześcijańską tradycją, Jezus płakał, aby pokazać ludzkość i uczucia, które odczuwał w swoim życiu. Jezus nauczał o miłości, współczuciu i przebaczeniu, ale również był świadkiem ludzkiego cierpienia i straty." 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się