Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Mnie się wydaje, że sekret mądrego życia polega na tym, żeby zachować zdrowy dystans do innych i do samego siebie.:-)

Opublikowano

@Kamil Olszówka

Twój wiersz to świetna riposta na powierzchowność i próżność współczesnej kultury celebrytów.

Wers "Kto zabroni mi tak myśleć, Tego będę miał gdzieś!" - to jest bunt i niezależność, którego brakuje w świecie dyktatu marek i trendów. To prawdziwy triumf ducha nad materią.

Świetne!

ps. Również irytują mnie celebryci, napisałam kiedyś fraszkę o celebrytce.:)

Opublikowano

Bo oni są tylko odważni w telewizji, bo: wiedzą - przez telewizję ludzie nie mogą odpowiedzieć, otóż to: kiedyś na Facebooku zjechałem Kubę Wojewódzkiego - pierwszy zaczął i co? Zrobił kupę w majtki i poleciał na skargę do administracji Facebooka i zablokowali mi konto na tydzień - tacy są celebryci - glisty moralne i kapusie - to żadna tam elita, tylko: zwykli karierowicze - elita to Ruch Narodowy i Tajny Ruch Oporu.

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano (edytowane)

@Kamil Olszówka

 

Obraził mnie słowami, natomiast: jestem bardzo dobry w szermierce słownej, podobnie postąpił Jacek Dehnel z "Gazety Wyborczej" - wypunktowałem go na Nieszufladzie i wyrzucił mnie, panie Kamilu, niech pan zajrzy do wiersza "Szalom" - tam wypunktowałem żydów i co? I nic! Natomiast pan Grzegorz Braun ma zarzuty prokuratorskie, wiem, przesadził z tymi obozami koncentracyjnymi, tak: żaden prawnik nie wygra z filozofem, dodam: należę do wolnomularstwa narodowego (Wojsko Polskie) - Loża Trzech Braci, wie pan może, że Ruch Narodowy posiada masońskie pochodzenie i powstał w Szwajcarii jako Dom Polski - został założony przez emigrantów z Powstania Styczniowego (białych) - głównym założycielem Ruchu Narodowego był Jan Ludwik Popławski, natomiast: Roman Dmowski na początku własnej drogi ideowej był antyklerykanym pozytywistą, dopiero później Ruch Narodowy zaakceptował teizm katolicki - mi jest bliżej do naturalizmu politeistycznego, kończąc: dla żydów jesteśmy gojami - oni dla mnie są profanami.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Wiesław Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Telewizja Publiczna powinna być wpisana do ustawy zasadniczej - Konstytucji Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej i mamy następujące telewizje z polskim kapitałem: TV Trwam (religijna), TV Republika (proamerykańska), wPolsce24 (proamerykańska) i cały pakiet Polsatu - to też telewizja z polskim kapitałem (masońska), natomiast: Grupa TVN - to amerykańsko-żydowski kapitał i brakuje jeszcze TV Narodowa i TV Racjonalista i TV Film Polski, zresztą: nie oglądam telewizji - filmy oglądam na Netflixie (płatne) i Adapterze (bezpłatne) i jak na moje wymagania - to Filmoteka Narodowa powinna stworzyć platformę internetową z aplikacją - tylko polskie filmy z polskimi napisami - jestem osobą niesłyszącą.

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano (edytowane)

@Kamil Olszówka

 

I jak pan już wie: w Polsce istnieją dwie prywatne stacje telewizyjne z polskim kapitałem - proamerykańskie, tak więc: ma prawo istnieć w Polsce również stacja telewizyjna z polskim kapitałem - prorosyjska i na tym polega pluralizm mediów, jeśli o mnie chodzi: za zagrożenie dla Narodu Polskiego i Państwa Polskiego uważam Niemcy, de facto: Prusy, Izrael, de facto: Azrael i Ukrainę, de facto: Chazarię - w Polsce historia jest zafałszowana i wciąż obowiązuje dziewiętnastowieczny system edukacji.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Wiesław Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

I jak wiem: lubi pan filmy i w tej sprawie wszystko jest po staremu - nadal jest prowadzona romantyczna polityka historyczna - samobójcza, otóż to: w lutym będzie premiera kolejnego filmu o Zbrodni Katyńskiej - "Pojedynek" - ten film będzie miał charakter personalny i pewnie będzie antyrosyjski i proukraiński - będzie relatywizował niektóre postacie historyczne...

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano (edytowane)

@Kamil Olszówka

 

Natomiast film "Katyń" miał charakter uniwersalny, mi jest bliżej do historycznego realizmu - pragmatyzmu, założyciel TVN Mariusz W. miał przodka w Katyniu, który przeszedł na stronę NKWD, podobnie ta sprawa dotyczy Agnieszki H. - jej ojciec dobrowolnie wstąpił do Armii Czerwonej, natomiast: bohaterka nazistów z POPiS-u - Anna W. - miała przodków - dobrowolnie oni wstąpili do Armii Czerwonej i do bojówek z OUN-UPA, nie: nie odrzucam Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, Narodowych Sił Zbrojnych i Armii Ludowej, jednak: Armii Czerwonej i Gwardii Ludowej - dziękuję bardzo, zresztą: traktują nas jak idiotów, jakbyśmy nie wiedzieli, iż blisko siedemdziesiąt procent osób z Publicznego Urzędu Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej na wysokich stanowiskach to osoby pochodzenia żydowskiego, dlatego też: koniecznie musimy zmienić system metodami demokratycznymi - głosować na Konfederację Wolność i Niepodległość, Konfederację Korony Polskiej i Konfederację Pogańskich Słowian i wtedy może powstanie film pod tytułem "Legion" na podstawie książki Elżbiety Cherezińskiej.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Wiesław Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...