Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ci ze zgniłego zachodu 

zabronili wydobywać węgla

 

To przez ślad sadzy

Na wardze

 

Ci z dzikiego wschodu 

zakręcili gaz

 

gdy świt mruczał ogniem

 

Wiadomo

jak to na wojnie

 

Tak mówią 

A czy kiedykolwiek

Nas oszukano

I uszy zalepiono kłamstwem

 

Siedzimy

po ciemku 

o chłodzie

 

Pijąc beztłuszczowe mleko 

moralizowani przez celebryckie

sumienia i salonowe mądrości

 

Sytych oświeconych i ogrzanych

 

Trzeba być wdzięcznym 

Za ocalenie 

 

To tylko cena postępu

 

I nam jest gorzej 

tym ziemi lepiej

 

A i dzieci w Afryce 

są podobno 

bardziej uśmiechnięte

 

Opublikowano

@huzarc

Twój wiersz "reprezentuje" wielu ludzi, którzy czują się uwięzieni między różnymi narracjami i interesami - od polityki klimatycznej po konflikty geopolityczne. Mocne są te obrazy siedzenia "po ciemku, o chłodzie" i kontrastu między "sytymi oświeconym" a zwykłymi ludźmi.

Wiersz zmusza do myślenia o tym, jak skomplikowane są współczesne dylematy moralne i polityczne, i jak zwykli ludzie często płacą cenę za decyzje podejmowane przez innych.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zagięcie czasu. Mikroopowieść.   Balbina Kowalska stanęła przed brązową toaletką z trzyczęściowym lustrem. Przymierzyła broszę w kształcie ważki, którą dostała miesiąc wcześniej od Karolka Olszewskiego na klasowe mikołajki.   Odsłoniła pomarańczowo-zieloną zasłonkę, żeby popatrzeć na duże, mięciutkie płatki śniegu spadające wolno jak leniwce zsuwające się z drzewa po zaśnięciu. Roztarła oko, rozmazując wokół czarną maskarę marki Celia. Szykowała się świetna biba pod nieobecność rodziców.   Dorośli mieli się bawić na balu karnawałowym, a młodzież w mieszkaniu.   W pewnym momencie spojrzała w lustro, a widok w nim zaczął się zmieniać detal po detalu, szczegół po szczególe. Najpierw kolory były nasycone, później przybrały tonacje od czarnego, poprzez szary, do białego, następnie przeistoczyły się w sepię, aż w końcu zmieniły się w gamę barw tak czystą, że trudno to sobie było wyobrazić.   Żyrandol, tapety i meble nabrały starodawnego blichtru oraz połysku. Mała przezroczysta buteleczka perfum "Być może. Paris" zmieniła kształt na porcelanową baryłkę z dyfuzorem w kształcie woreczka firmy Guerlain. Usłyszała szelest falban taftowej sukni, w która była ubrana, poczuła z tyłu drgania szkieletu tiurniury.„Kurczę – pomyślała Balbina – tak samo jak w Godzinie pąsowej róży. Ale jak sobie ta Anda wtedy poradziła? Szkoda, że nie czytałam uważnie, teraz zupełnie nie wiem, co robić! Ach. Eureka! Stary zegar!”. Przekręciła się na bok na łóżku z ekscytacją.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nihil novi... po odrzuceniu (bo Bóg nie umiera, gdyby tak się stało nie byłby Bogiem, umrzeć może natomiast wiara w niego) Prawdziwego Boga, cywilizacje wytwarzają sobie własnych boków, najczęściej otwierając w ten sposób bramy demonom. Dzisiaj może to być np. wiara w potęgę AI, a kiedyś odlewano złote cielce. Pozdrawiam.   
    • Siano na wiano: tona Iwan ona i siano.    
    • Ty ciulowany na wolu, i cyt.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...