Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Annna2

W wierszu tak wiele tęsknoty. Powtarzające się wersy - "bez Ciebie próżna ta gra" i obraz latawca - tworzą rytm przypominający kołysankę rozpaczy.

Piękny obraz latawca - jest wieloznaczny.

Szczególnie poruszający jest wers "Z cienia wychodzi dziś moje ja".

Niezwylke  melancholijny tekst.

Opublikowano

@Annna2 wiem, że nie o tym jest twoja vilanella ale zobaczyłem siebie w tym latawcu - wolny przepadne w chmurach i spłonę w słońcu a kiedy złapiesz mnie za sznurek  i zatrzymasz w ciepłej dłoni będę szczęśliwy, że nie jestem sam...

Dzięki za piękny wiersz

Opublikowano

@Annna2... pierwsze, co chyba ważne, gdy edytujesz treść wiersza, daj ze dwie spacje na koniec,

przed.. zapisz... wówczas nie zleje Ci się razem.

Nieustannie podziwiam osoby, które piszą ten typ wiersza. Ma swój refrenik, co nadaje jakby melodyjności...

Tutaj także niebanalna treść, o życiu... :) Pozdrawiam.

Opublikowano

@Annna2 jest tutaj tatarak i kręte drogi i wiatr który niesie latawiec czyli piękno w sercu w samym środku lata zdawało by się że nic więcej nam do szczęścia nie brakuje bo każdy człowiek przy obcowaniu z przyrodą doznaje poczucia piękna a jednak od początku villanelli przeplata się motyw tęsknoty jak zim zawalidrogi bezwiedna dziś mgła bez ciebie próżna ta gra. Mimo w pełni doświadczanej radości z czerpania przyjemności z oddechów przyrody chcielibyśmy bo też i ja aby móc z kimś dzielić te doznanie bo pięknem należy się dzielić. Przepiękny utwór w którym dotykasz poprzez zjawiska pogodowe ukrytej tęsknoty. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Już tutaj byłam ale wiosna mnie zawołała.   Tu chodzi o mechaniczne ratowanie, które rozmija się z bólem. stawiają szkło (czyli: znieczulenie), umniejszają ją („nie była dla ciebie”), wyliczają wady, proponują wyjście w miasto, klepią po ramieniu. To jest język działania, nie czucia.   On   kiwa głową (czyli współpracuje pozornie), milczy, wraca do mikroszczegółów (pieprzyk, włosy, sposób mówienia imienia), chce zostać w miejscu zapachu. To są sygnały świeżej, żywej więzi, której nie da się „rozchodzić w butach” jak to pięknie  ujęłaś.   Oni próbują przepisać jego doświadczenie: z miłości - na pomyłkę z straty - na ulgę z żałoby - na „idziemy w miasto"   On nie zdrowieje. dopasowuje się niby do przyjaciół, których dobre intencje rozmijają się z prawdziwym przeżywaniem straty.  Życie, celnie je podpatrujesz :)
    • we wspaniałych wyzwolonych czasach dwudziestego pierwszego wieku gdzie kobieta może   mieć wszystko być matką żoną kochanką ministrą chirurżką gościnią nie być próżna i pusta mieć lat czterdzieści pięć a wyglądać na dwadzieścia jak się ją zrobi i nie jest zaniedbana lub leniwa   co pół roku wykonać botoks i stymulatory tkankowe za przecież własne pieniądze elegancko z umiarem nie gonić za młodością godnie się starzeć mieć klasę i przede wszystkim nie polegać na mężczyźnie bo na tym to polega żeby żyć niezależnie ale nie samej bo przecież wtedy coś z nią nie tak i pewnie jest konfliktowa     określić priorytety nie być karierowiczką by potem nie żałować mieć ambicję i czas dla rodziny rozmnożyć się do trzydziestki wyjechać na staż zagraniczny ubierać się nie w sieciówkach a tylko w modzie etycznej i zmieścić to wszystko przy dobrej organizacji czasu bo wszystko jest tylko i wyłącznie kwestią dobrej organizacji w trzydzieści sześć godzin na dobę pomiędzy pilates na reformerach a konferencją dotyczącą obturacyjnego bezdechu sennego w stopniu ciężkim     przy moich wyższych emocjach wykształceniu wrażliwości pieniądzach włożonych we mnie przez ciężko pracujacych rodziców wsparciu bliskich terapii raz w tygodniu przystojnego męża, który tak bardzo mnie kocha     w wyzwolonych czasach po głębokim przemyśleniu i na własne życzenie podjąwszy dojrzałą decyzję po czterech latach terapii pcham glowę do rozgrzanego piecyka by nie wydać się przesadnie atencyjna nie krzycząc nawet pomocy
    • @KOBIETA

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Cudowny obraz!! bardzo mi sie podoba.   Pozdrawiam serdecznie :))      
    • „ Dalej od Boga” na szczęście rogi wpadły pod nogi  
    • @Myszolak Mnóstwo nieoczywistych ale i pięknych obrazów 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...